Na dzisiejszym Czwartkobiegu pobiegliśmy wokół lotniska. Tempo WB1. Gorąco lejące się z nieba dawało się wszystkim we znaki. Trasa wiodła ścieżkami leśnymi, grząskim piaskiem na skraju lasu przy lotnisku, aż w końcu przy torze motocrossowym na szagę przez las i trawy gdyż biegnięcie drogą wśród jeżdżących crossów mogłaby być niebezpieczna. ;) Mimo luźnego tempa łydki miałem nabite, zresztą nie tylko ja. ;) Upał mi nie sprzyja, chyba dziś będę spał w kompresach. ;)