Road to PB

II Ukiel Półmaraton (+wyniki konkursu)

14

W filmie Dzień Świra jest scena, w której nauczyciel języka polskiego odbiera swoją skromniutką wypłatę. Adaś Miauczyński – bo o nim rzecz jasna mowa – całą sytuację komentuje we właściwy dla siebie sposób, pełen goryczy i rozżalenia. Nie no to… Kontynuuj czytanie →

Rocznica bloga

15

Tak pochłonęło mnie ostatnio pisanie o Amerykanach i napadach na cukiernie, że przeoczyłem jedną ważną datę w dziejach tego bloga. Otóż 14 września minął dokładnie rok odkąd dodałem na platformie Bieglog inauguracyjnego posta. Przyznam się na wstępie, że nie była… Kontynuuj czytanie →

Ten kawałek będzie o marzeniach

4

Marzenia jako dziecko miałem raczej normalne. Przede wszystkim chciałem mieć pieniądze, dlatego też kiedy tato wręczył mi któregoś razu zielonkawy bilecik z podobizną Chopina poczułem, że spełnia się jedno z moich głębokich pragnień. 5000 starych polskich złotych – co można… Kontynuuj czytanie →

II Bieg Hozjusza – 10 km

9

Na Bieg Hozjusza do Braniewa wybrałem się pociągiem. Jeszcze nie zdążyłem nawet opuścić stacji Olsztyn Główny jak przytrafiła mi się tak oto scenka: … Wchodzę po schodkach na peron, w połowie drogi słysząc za sobą głos. – Pan wie gdzie… Kontynuuj czytanie →

O dwóch takich co podbudowali moje nadszarpnięte EGO

0

Przyglądałem się tej górce od ponad roku. Startuje w pobliżu KFC gdzie smród smażonego tłuszczu łaskocze nozdrza, a kończy przy samym wjeździe do Szpitala. Dostrzegacie życiową metaforę krajobrazu? Kilkaset metrów  dość łagodnego wzniesienia, gdzie równolegle po torowisku suną zielone tramwaje…. Kontynuuj czytanie →

Od zera do runnera? Początek przygotowań.

1

Wszystko robię od końca. Książki czytam od ostatniej strony, obiad zaczynam od deseru, a wypłatę wydaję zanim jeszcze zdąży przyjść. Z bieganiem jest inaczej. Jest to jedna z dwóch dziedzin mojego życia w której jestem w stanie wytrwać  i jedyna,… Kontynuuj czytanie →

#10 Kuźniczka

3

„Kuźniczka” była jak ziemia święta. Stadion znajdował się na skraju miasta, między obwodnicą a działkami. Między lasem a rzeką Kłodnicą. Nieważne z jakiej części Kędzierzyna pochodziłeś, na Kuźniczki zawsze czekała cię większa lub mniejsza pielgrzymka. Bieżnia często przymnażała nam wiary,… Kontynuuj czytanie →

#9 Tato

2

Był taki czas, że tato stawał na bramce. Selekcjonował ludzi pod jednym z nocnych klubów przy południowej wylotówce z miasta. Ej ty w tureckim sweterku i mokasynach podjebanych Apaczom, wypad! Zwykł mawiać, gdy ktoś łamał przyjęty przez szefostwo lokalu dress… Kontynuuj czytanie →

Bieganie jest jak Lotto – część 2

5

Siedziałem w pociągu do Międzyzdrojów, w którym tak naprawdę nie powinno mnie być. Przedział nabity w opór zupełnie obcymi ludźmi i tymi, których znałem aż za dobrze. Noc raczej z tych ciepłych, ale świst hulającego po wagonie wiatru i stukot… Kontynuuj czytanie →

Bieganie jest jak Lotto – część 1

7

Gdy tylko miasta obrastają szyldami z informacją o rekordowej kumulacji, zdarza mi się ustawiać w kolejce do kolektury. Po kupon wchodzi zwykły Krzysztof, ale gdy opuszczam kanciapę przez następne kilka, kilkanaście, albo kilkadziesiąt godzin staję się innym człowiekiem – potencjalnym… Kontynuuj czytanie →

« Starsze posty

© 2017 Road to PB — PLATFORMA BIEGOWA

Do góry ↑