To już 4 podsumowanie miesiąca, przebiegłem w kwietniu 201 km, zaliczyłem kilka fajnych długich treningów, ale muszę przyznać, że na większości treningów męczyłem się niesamowicie, ale ciągle dawałem radę. Miałem małą przerwę między 23 a 26 kwietnia spowodowaną grypą jelitową i gorączką 9 stopni. Po za tym nie miłym akcentem który wybił mnie z rytmu treningowego jestem zadowolony z tego miesiąca, w końcu przebiegłem więcej niż 200 km co dało sygnał: „Okej robota idzie w dobrą stronę”. Grypa spowodowała, że nie mogłem wystartować w Bystrzycy k.Oławy w biegu przełajowym na dystansie 2 km. Bardzo chciałem sprawdzić się przed możliwym startem na bieżni. Niestety nie udało się.

Zaliczyłem 2 bardzo udane treningi:

7 km OBW II po 4:18 min/km

3 x 1 km po 3:30 + 2 x 400 m (1:20, 1:19) + 200 m (36s)

Reszta treningów to biegi w tempie w widełkach od 4:50 min/km do 5:20 min/km.

Łącznie zrobiłem 18 treningów biegowych, pracowałem dużo nad rollowaniem, rozciąganiem, stabilizuję dietę i oczywiście dokładałem aktywności dodatkowe takie jak: rower, trening ogólnorozwojowy. Na swoim rozwojem spędziłem całe 41 godzin wliczając wszystkie aktywności :) Miesiąc na duży plus, jestem zadowolony :)

Wypatrujcie mnie chętnie zamienię z każdym kilka zdań :)

Wypatrujcie mnie chętnie zamienię z każdym kilka zdań :)

Przede mną pierwszy start 6.05 na stadionie olimpijskim we Wrocławiu podczas 70-lecia DZLA, biegnę tam 1500 metrów na bieżni w kolcach, nie mam założeń stricte na ten bieg, przede wszystkim chcę ukończyć ten bieg wiedząc, że walczyłem i nie poddałem się, wynik to sprawa drugorzędna, chciałbym dowiedzieć się na jakim poziomie znajduję się w obecnym okresie. Oczywiście zapiszę sobie czasy okrążeń na ręce, bo marzy mi się mimo to poprawienie PB (personal best-życiówka), lub powtórzenie wyniku z tamtego roku 4:43, trzymajcie kciuki jest to dla mnie ważny start i pierwszy po 2 dłuugich kontuzjach, 13.04 podczas Wrocławskiej Olimpiady Młodzieży (WOM) zmierzę się albo ponownie z 1500 m albo wydłużę się  pobiegnę 3000 m.

Jutro zawody na 1500 m, będę walczył, do usłyszenia!

Podziel się: Tweet about this on TwitterShare on FacebookShare on Google+