Road to PB

Kategoria

Trening

Rocznica bloga

15

Tak pochłonęło mnie ostatnio pisanie o Amerykanach i napadach na cukiernie, że przeoczyłem jedną ważną datę w dziejach tego bloga. Otóż 14 września minął dokładnie rok odkąd dodałem na platformie Bieglog inauguracyjnego posta. Przyznam się na wstępie, że nie była… Kontynuuj czytanie →

O dwóch takich co podbudowali moje nadszarpnięte EGO

0

Przyglądałem się tej górce od ponad roku. Startuje w pobliżu KFC gdzie smród smażonego tłuszczu łaskocze nozdrza, a kończy przy samym wjeździe do Szpitala. Dostrzegacie życiową metaforę krajobrazu? Kilkaset metrów  dość łagodnego wzniesienia, gdzie równolegle po torowisku suną zielone tramwaje…. Kontynuuj czytanie →

Od zera do runnera? Początek przygotowań.

1

Wszystko robię od końca. Książki czytam od ostatniej strony, obiad zaczynam od deseru, a wypłatę wydaję zanim jeszcze zdąży przyjść. Z bieganiem jest inaczej. Jest to jedna z dwóch dziedzin mojego życia w której jestem w stanie wytrwać  i jedyna,… Kontynuuj czytanie →

Ambiwalencja. Jakie było ostatnie pół roku?

3

Już po wszystkiemu, po wszystkiemu już. Asfalt Endrju oszukał…Powiedział lata temu w swoim słynnym monologu Marcin Daniec. Na mnie też już nastał koniec, wiosenne starty uważam za oficjalnie zamknięte. Chciałbym w tym wpisie zrobić małe podsumowanie tego co działo się… Kontynuuj czytanie →

24 z 24 – Białystok Półmaraton

18

Wiecie, ja naprawdę byłem mocno przekonany, że zrobię w Białymstoku świetny bieg. 1:16 powinno być formalnością, a jeśli trafię na lepszy dzień to może nawet powalczę o 1:15. Trenowałem – moim zdaniem – dość rozsądnie a równocześnie najmocniej w życiu…. Kontynuuj czytanie →

23 z 24 – Mistrzowie i czerwona latarnia ;-)

4

Praktycznie całą niedzielę spędziłem śledząc losy naszych biegaczy Ultra podczas Wings for Life. Ciągle nie mogę wyjść z podziwu dla ich dokonań. Sam nie wiem kto zrobił na mnie największe wrażenie. Dominika Stelmach, która rozbiła w pył rekord świata Japonki… Kontynuuj czytanie →

22 z 24 – Presja, dom wariatów i trzy wnioski, które wstrząsnęły posadami świata.

2

Po ostatnim starcie dostałem bardzo dużo gratulacji i innego typu wyrazów wsparcia. Samych Waszych komentarzy na blogu pojawiło się kilkanaście. Podobnie sytuacja wyglądała na moim Facebooku, a czarę SŁODYCZY przelał LubelskiBiegacz*, który na swojej stronie w ramach przeglądu najważniejszych wyników… Kontynuuj czytanie →

20 z 24 – To jest twoja chwila prawdy

5

W wielkanocną niedzielę obudziłem się na budzik, o 5:30. Ten sam budzik, który nastawiałem raptem 5 godzin wcześniej. Byłem zmęczony całą tą przedświąteczną krzątaniną, kolejkami w sklepach, myciem podłóg i krótkim snem. Leżałem patrząc w sufit i licytując się z… Kontynuuj czytanie →

19 z 24 – Lubię poniedziałki!

2

Kilka lat temu zainwestowałem w książkę – „Chodzenie metodą Gallowaya”…to znaczy „Bieganie metodą Gallowaya”. Zawsze mi się to myli. Pamiętam że reklamował tę pozycję sam Paweł Januszewski. Mój idol z dzieciństwa za którego ściskałem kciuki, gdy podczas ME 1998 zostawiał… Kontynuuj czytanie →

18 z 24 – Demony przeszłości

3

Daleko jeszcze do zimy?! Trochę się śmieję, ale też trochę pytam na poważnie, bo ewidentnie wysokie temperatury mi nie służą, a niestety sezon na krótkie gatki i okulary słoneczne uważam za wstępnie otwarty. To już 18 tydzień realizacji planu i… Kontynuuj czytanie →

© 2017 Road to PB — PLATFORMA BIEGOWA

Do góry ↑