recovery

Moje doświadczenie podpowiada mi, że im cięższe robią się akcenty, tym lżej muszę biegać treningi pomiędzy nimi. Patrząc w moje treningi na przestrzeni lat, widzę że wolne wolne wybiegania są dla mnie kluczem do udanego sezonu. Najczęściej po udanym sezonie przychodził entuzjazm, nakręcanie się = szybsze wybiegania i gorszy okres wynikowy lub jeszcze częściej jakaś kontuzja.

Teraz jestem po niezbyt udanej jesieni, więc pamiętam by sie pilnować. :)

Przebieg treningu:

Bieg

  • 12 km
  • HRśr – 133 bpm (68%)
  • HRmax – 140 bpm (72%)
  • vśr – 4’49/km

Ćwiczenia siłowe

  • core
  • 20 minut
  • z Magdą

spokojnie

Dzisiejszy trening wypada mniędzy dwoma solidnymi akcentami. Hansonowie przypisują w tym miejscu dzień wolny. Przy moim, zwiększonym kilometrażu, co drugi tydzień z niego rezygnuję. Tak było i dziś.

Mając w głowie (bo w nogach nie czułem), że wczoraj trochę przesadziłem z prędkosciami chciałem, jak najlepiej wypocząć przez czwartkowym TM. Narzuciłem sobie cel 5’/km. Prawie się udało. :)

Po spokojnym biegu, w czasie którego towarzyszyły mi solidne opady gradu, dorzuciłem 3 przebieżki po 100 metrów.

Po biegu zrobiłem znacznie bardziej wymagający trening sprawności. 5 min core + 10 min nogi + 5 min core. Pot lat się ze mnie strumieniami.

Przebieg treningu

Bieg

  • 13 km
  • HRśr – 133 bpm (68%)
  • HRmax – 140 bpm (72%)
  • vśr – 4’58/km

Ćwiczenia siłowe

  • core
    – 10 minut
  • nogi
    – 10 minut

Dolina

Przeczytałem Maraton zaawansowany i nie mogę uwierzyć, że wyszło to spod pióra tych samych autorów co Pobij swój rekord. Tę drugą pozycję przeczytałem z pół roku temu i była jednym z większych rozczarowań wśród biegowych książek.

Pozycja traktująca wyłącznie o maratonie stoi na zdecydowanie wyższym poziomie i dowiedziałem się z niej paru ciekawych rzeczy. Niektóre sprawy zostały tu mocno zaakcentowane i choć zdawałem sobie z nich sprawę, nie były traktowane przeze mnie priorytetowo. Szczególnie zwróciłem uwagę na powiększanie zapasów glikogenu. Będę musiał też przemyśleć i potrenować przyjmowanie węgli w biegu. Ogólnie dobra książka.

Dzisiejszy trening wypada pomiędzy dwoma akcentami. Najważniejsze to rozluźnić mięśnie i nie zmęczyć się zbytnio. Ustaliłem sobie, że teraz, gdy trening jest coraz mocniejszy, w środy i piątki będę biegał na max. 70% HRmax. Na więcej pozwalać będę sobie na także spokojnych, jednak mocniejszych biegach w poniedziałki, soboty i niedzielę.

Dziś poszło bardzo przyjemnie. Ubrałem krótkie spodenki. :) Podczas pierwszej połowy biegło mi się wyjątkowo lekko. Czułem, że praktycznie truchtam, a tempo spadało poniżej 4’40/km. Po nawrotce okazało się skąd dziś taka moc. Do tej pory biegłem z wiatrem. Powrót już nie był tak przyjemny, mocny wiatr w twarz obniżył komfort biegu. Na szczęście nie musiałem martwić się prędkością i po prostu zwolniłem.

Przed biegiem 30 minut lekkiego treningu ogólnorozwojowego z Magdą. Lekko.

Przebieg treningu

Ćwiczenia siłowe

  • 30 minut
  • ogólnorozwojówka
  • z Magdą

Bieg

  • 13 km
  • HRśr – 137 bpm (70%)
  • HRmax – 151 bpm (77%)
  • vśr – 4’43/km

Rozkręcanie

Wczorajszego ranka nie udało mi się jednak wyciągnąć Magdy na wspólny bieg. Było dość ślisko, co było wystarczającym powodem, by odpuścić namowy.

Pobiegłem sam. Szybko wbiegłem do lasu i o poślizgach nie było mowy. Początkowo biegło mi się mocno średnio. Leciałem na tętnie poniżej 140 bpm a czułem, że się męczę. Na szczęście po 4-5 kilometrach uczucie to puściło i z każdym kolejnym kilometrem biegłem coraz lżej i szybciej. Końcówkę leciałem już w tempie ledwo powyżej 4’/km (oczywiście na znacznie wyższym tętnie niż średnia z całego biegu).

Wieczorem zjawili się niespodziewani goście, przez co już nie poćwiczyłem nóg jak miałem w planach. Dziś spróbuję to nadrobić.

Przebieg treningu:

  • 15 km
  • HRśr – 141 bpm (72%)
  • HRmax – 153 bpm (78%)
  • vśr – 4’39/km
  • rozciąganie
    – 5 minut

© 2017 Bieglog — PLATFORMA BIEGOWA

Do góry ↑