W niedzielę mam kolejne zawody. Tym razem Cross Zielonogórski „Parszywa 12″. Bieg po Wzgórzach Piastowskich, gdzie jest sporo zbiegów i podbiegów. Cały czas w lesie. Biegłem już 2x w tych zawodach. W pierwszej edycji, gdzie pobiegłem bez żadnych treningów, żadnego przygotowania. To był początek mojego biegania. Czas 1:03:42, bo jeszcze mnie po drodze kolka złapała i ledwo dobiegłem.
Potem odpuściłem dwie kolejne edycje i wróciłem tam w 2014. Trasa była zmieniona w porównaniu do pierwszej edycji. Nie pamiętam czy trudniejsza, czy nie.
Rok temu nie miałem parcia na wynik, a pobiegłem bardzo dobrze – 52:58 i 48 miejsce. To była dla mnie duża niespodzianka.
W tym roku też chcę dobrze wypaść, nawet poprawić czas.

A że trasa jest z podbiegami, to wczoraj zrobiłem na treningu podbiegi. Takie w sumie lekkie do tego, co mnie czeka, ale też nie chciałem za bardzo nóg zmęczyć na kilka dni przed biegiem. Zrobiłem 5x 300m mniej stromo i 5x 100m już bardziej stromo. Łącznie nieco ponad 7,5km wykręciłem. Na koniec chciałem zrobić test na 100m. ale nie bardzo mi wyszło. W przyszłym tygodniu sprawdzę się na bieżni. Bo tak coś mnie ciągnie do sprawdzenia się na setkę i kilometr.

Dziś może pójdę jeszcze na trening grupowy po trasie Parszywej 12.