Dlaczego Know Your Pace?
Potrzebowałem i nadal potrzebuję zmiany schematu dotychczasowych przygotowań. Potrzebowałem i nadal potrzebuję nowych bodźców. Potrzebowałem i nadal potrzebuję prostoty i elastyczności. Dla mnie, w tej metodzie, to właśnie prostota ma znaczenie zasadnicze. Ma charakter wielowymiarowy – dotyczy nazewnictwa, sposobu doboru środków treningowych i obliczania tempa dla danego akcentu. Byłem i jestem zmęczony Polską Szkołą Biegową, Peterem Greifem, Danielsem (choć to z nim odnosiłem największe sukcesy) i wieloma nieskutecznymi planami dostępnymi w Internecie. Na chwilę obecną to Know Your Pace zdaje się w moim odczuciu najbardziej elastyczne. A to dla młodego taty, który chce spędzić jak najwięcej czasu z rodziną, czynnik niesamowicie istotny.

Jak zaadoptowałem KYP do swoich potrzeb?

1) Test
Przede wszystkim w ostatni dzień listopada zrobiłem sobie test na 3km. Dlaczego nie zalecany Test Cooper’a? Aby dostać się na bieżnię musiałbym jechać 15km w jedną stronę do Kątów Wrocławskich albo na Stadion Olimpijski, przebijając się przez cały Wrocław. Nie chciałem ryzykować pomiaru GPS, który jak wiadomo obarczony jest błędem. Pod domem mam natomiast oznaczenia na asfalcie co 1 kilometr z certyfikowanego biegu, więc postanowiłem przebiec wspomniany dystans trzech kilometrów na czas.
Próba wyszła mi słabo. Mógłbym zrzucić trochę winy na silny wiatr, ale tego nie zrobię. Wynik 12:27, czyli ekwiwalent zaledwie 2900m w Teście Coopera.

2) Trzy moduły
W planie miałem zastosowanie trzech modułów. Podstawowy, najważniejszy – wytrzymałościowy. W nim zawierają się takie jednostki jak spokojne wybiegania na 70-80% na dystansie 5-12km, biegi ciągłe w okolicy 90% na dystansach 6-12km oraz biegi z narastającą prędkością np. 2km 75% + 4km 85% + 4km 90% + 2km 95%. Drugi moduł – dynamiczny/motoryczny. Tutaj postawiłem głównie na przebieżki. Mam tuż obok domu 70m odcinek miękkiej, równej nawierzchni szutrowej i na niej wykonuję przyspieszenia. Raz realizowałem trening na 130m podbiegu na estakadzie nad Autostradową Obwodnicą Wrocławia. Myślę, że jeszcze go powtórzę w tym miesiącu, ale muszę uważać, bo asfalt pod stopami przy przeciążeniach w trakcie takiego akcentu zdecydowanie nie służy mojemu kręgosłupowi. Pozostał jeszcze moduł podtrzymujący, czyli moja bolączka. Nie lubię powolnego, regeneracyjnego truchtania, a ćwiczeń ogólnorozwojowych nie znoszę, ale staram się je sumiennie robić. Na czwarty moduł (tzw. booster) przyjdzie jeszcze czas.

3) Realizacja
Minęły już 3 tygodnie (21 dni) od mojego powrotu do biegania. Tygodniowy dystans to zaledwie 40-45km. Jak na mnie to bardzo niewiele, niejednokrotnie miewałem na początku przygotowań tygodnie po 60-70km. Tyle że to było mozolne klepanie kilometrów w żółwim tempie. Ładowanie akumulatorów, choć teraz nazwałbym to zamulaniem. W przypadku Know Your Pace treningi są krótkie i dynamiczne. Zwykle zajmują mi około 45-50 minut. Po 3-4 dniach biegania pod rząd wrzucam na całkowity luz i robię dzień przerwy. Ogólnie jestem wypoczęty, w pracy mam siłę skupić się na obowiązkach przez osiem godzin, a po powrocie do domu pomóc żonie, albo pobawić się z synkiem.
I najważniejsze – notuję postęp! Odczuwalny w tempach poszczególnych treningów, ale przede wszystkim w samopoczuciu przy realizacji takich samych akcentów.

2015-12-01 3km (5:35/km) + 6km (4:38/km)
2015-12-02 4km (5:35/km) + przebieżki 16x70m/70m
2015-12-03 8km (5:42/km)
2015-12-04 ODPOCZYNEK
2015-12-05 2km (5:19/km) + 4km (4:40/km) + 4km (4:31/km) +2km (4:20/km)
2015-12-06 8km (5:34/km)
2015-12-07 2km (5:50/km) + podbiegi 10x130m/130m + 2km (5:45/km)
2015-12-08 ODPOCZYNEK
2015-12-09 3km (5:41/km) + 6km (4:30/km)
2015-12-10 5km (5:52/km) + 20min ćwiczenia sprawności ogólnej i siły
2015-12-11 4km (5:34/km) + przebieżki 15x70m/70m
2015-12-12 2km (5:28/km) + 12km (4:38/km)
2015-12-13 ODPOCZYNEK
2015-12-14 3km (5:31/km) + 6km (4:28/km)
2015-12-15 6km (5:53/km) + 20min ćwiczenia sprawności ogólnej i siły
2015-12-16 10km (5:25/km)
2015-12-17 ODPOCZYNEK
2015-12-18 4km (5:46/km) + przebieżki 15x70m/70m
2015-12-19 2km (5:28/km) + 8km (4:30/km)
2015-12-20 5km (5:36/km)
2015-12-21 ODPOCZYNEK

Przetrwać Święta, zrobić kolejny test
To będzie dla mnie gorący czas nie tylko ze względu na świąteczną atmosferę. To będą pierwsze Święta Bożego Narodzenia z naszym maluchem! Wigilia w czteropokoleniowej rodzinie, pierwszy dzień Świąt u teściów, 30. rocznica ślubu wujostwa w drugi dzień Świąt i Chrzest naszego szkraba w Niedzielę Świętej Rodziny. Cztery dni, cztery „uroczystości”, cztery różne miejsca, cztery ogromne bodźce dla siedmiotygodniowego dziecka, a dla nas (rodziców) prawdziwe logistyczne przedsięwzięcie.

Damy radę! Jak zawsze zresztą. Mam nadzieje, że dam też radę jako biegacz, że znajdę w sobie siłę, żeby rano wstać z ciepłego łóżka i cichutko wymknąć się na trening. Szkoda byłoby zaprzepaścić dotychczas wykonaną pracę.

Już nie mogę się doczekać kolejnego testu, a ten zapewne w ostatni dzień grudnia, w Sylwestra.