7.05
Ten trening dał mi poczucie dużej mocy. Po zmęczeniu nie było już śladu i efekty od razu widoczne. W planie było tak:
BS2km + P2x20min / 3min + BS

Pierwszy kilometr jak zwykle spokojnie, na rozruszanie się. Pierwszy próg wszedł całkiem w porządku. W jednym miejscu musiałem omijać gałęzie na drodze – takie tam super leśne przygody. Tempo 4:04
Przerwa 3min. i jedziemy z powrotem. O dziwo drugi próg biegło się luźniej, musiałem się nawet nieco hamować. Zmęczenie czułem już na samej końcówce, ale mimo to, tempo utrzymałem i wyszło 4:02.
Na koniec luźno do domu.

Jestem bardzo zadowolony z tego treningu. Wszystko wlazło idealnie. Jak nie ma kolki, to mogę biegać. Takie coś lubię.
W piątek 8.05 mam mecz, w niedzielę komunię. Tak czy inaczej zrobię jakiś bieg ~20km, bo dawno nie było.

0705