Road to PB

Strona 2 z 4

#3 City Trail Olsztyn

3

„Bunkrów nie ma, ale też jest zajebiście” – powiedział w jednej z ostatnich scen filmu „Chłopaki nie płaczą” Laska. Wczorajszy start w City Trail mogę streścić podobnie – Życiówki nie było, ale i tak poszło zajebiście! To był ostatni tydzień… Kontynuuj czytanie →

#stwarzanie #roztrenowanie #olimpijczyk

0

Pamiętacie biblijny opis stworzenia świata? Pierwszego dnia Bóg oddziela światło od ciemności, kolejnego tworzy sklepienie niebieskie, trzeciego dnia powstają lądy i roślinność, w końcu przychodzi czas na Słońce, księżyc i gwiazdy, a piątego dnia zwierzęta wodne i latające. Na krok… Kontynuuj czytanie →

popis

13

Kilka dni temu obchodziłem miesięcznicę założenia bloga. Pomyślałem, że skoro miesięcznica i to już druga, to warto byłoby podjąć tematy cięższej wagi, np. polityczne. W końcu nie samym treningiem człowiek żyje. Wokół tyle się dzieje – wybory w USA, rodzina… Kontynuuj czytanie →

Kości zostały rzucone

0

Kiedy jeszcze chodziłem do szkoły, poczytywałem sobie w domu książeczkę z łacińskimi i greckimi sentencjami. Bardzo mi się te „złote myśli” podobały, więc uczyłem się ich na pamięć. Veni vidi vici, Dulce et decorum est pro Patria mori, Homo sum… Kontynuuj czytanie →

Wujek Dobra Rada

2

Kamera. Akcja! Jest grudzień. Świąteczne spotkanie w gronie rodziny. Za oknem plus 8, przelotny deszcz i 998 hektopaskali, a w domu wujek Bogdan póki co ma 120 na 80, ale chętnie podniósłby już sobie ciśnienie. W tle słychać rozmowy, śmiech… Kontynuuj czytanie →

XXVI Bieg Sambora w Tczewie – 10K

4

„Najlepsze tempo to samobójcze tempo, a dzisiaj jest dobry dzień by umrzeć” Miał powiedzieć Steve Prefontaine. Jak mówił tak i biegał. Zawsze z przodu, bez czajenia się za plecami rywali. Biegowy samobójca, który mimo wszystko potrafił tak skutecznie oszukiwać na… Kontynuuj czytanie →

Ich troje

7

Po pierwsze – primo. Cieszę się, że założyłem bloga, bo mogę gdzieś uwalniać swoje tombaczane myśli, zamiast kisić je pod czaszki nakryciem. Po drugie – secundo. Zauważyłem, że od maratonu aktywował się u mnie zespół myślenia ironicznego, a poziom cynizmu… Kontynuuj czytanie →

#2 City Trail Olsztyn (29.10.2016)

2

Dzień dziecka się skończył. Nie codziennie jest niedziela. Skoro jest tak dobrze, to dlaczego było tak źle? Z szarpanego treningu jest szarpane bieganie. Jak można wyczuć po takim początku, nie jestem zadowolony, nie poszło dobrze. Znowu 18 z przodu, znowu… Kontynuuj czytanie →

Jesienne __presje (niepotrzebne dopisać)

8

Jeśli jesień miałaby swoich Ultrasów* to na pewno stałbym na ich czele i każdego dnia organizował jakąś magiczną sektorówkę, nie żałując rac i stroboskopów. Ale to co od początku października odwala się na Warmii i Mazurach to jednak lekka przeginka…. Kontynuuj czytanie →

8 x 1200m p. 1′

2

Lubię ten trening. Wszystko dzieje się tak szybko, że nawet nie ma za bardzo czasu, żeby myśleć o zmęczeniu. Dziś połowa Olsztyna startuje w Półmaratonie, ja niestety/albo stety musiałem obejść się smakiem i wybrałem bieżnię. Ale od początku. Ciężki tydzień… Kontynuuj czytanie →

« Starsze posty Nowsze posty »

© 2017 Road to PB — PLATFORMA BIEGOWA

Do góry ↑