Barcel w biegu

Moje poczynania na tzw. emeryturze biegowej

Wiosna – Lato 2017

7

Decyzje bywają trudne. Nawet nie bywają, są. W czerwcu 2016 roku zdecydowałem się na wycofanie z tzw. treningu wyczynowego. Na taką decyzję miało wpływ bardzo wiele czynników. Nie żałuję, takiej decyzji, choć są chwile, kiedy patrzę na wyniki, z myślą… Kontynuuj czytanie →

Koniec tygodnia

2

Moja końcówka tygodnia treningowego. Czwartek, 16-03-2017 Zgodnie z planem był to dzień wolny. Do pracy udałem się samochodem. Niestety już nim nie wróciłem, bo odmówił posłuszeństwa, albo „strzelił focha”, że tak mało nim jeżdżę ostatnio ;-p Razem = 0 km… Kontynuuj czytanie →

Ciężka orka

6

Systematyczność boli, a przynajmniej na początku i szczególnie gdy się rzucamy od razu na głęboką wodę. Po dwóch dniach nogi miałem już obolałe. Odezwały się dobrze znane bóle: okostna na piszczelu (dawno się nie widzieliśmy, bo dawno nie biegałem tak… Kontynuuj czytanie →

„…Szarpnęła wagony i ciągnie z mozołem, …”

0

Słabszy tydzień. Wiele spraw do załatwienia. Mało czasu na hobby. Jedynie w środę udało mi się zrealizować plan dnia i pobiec do pracy (12.9km @4:20). W drodze powrotnej, wykonałem małą zabawę biegową 15x30sek/90sek. Na szybkich odcinkach prędkości nie były zawrotne,… Kontynuuj czytanie →

Ruszyłem

0

Ruszyłem, można by rzec z przytupem. W piątek, 3 marca, zaliczyłem dwie sesje treningowe. Bieg do pracy, 12.9 km, z prędkością średnią 4:21/km. Powrót z pracy, 12.9 km, średnia prędkość 4:04/km. Drogę do pracy rozpocząłem o 5:10 rano. W sobotę… Kontynuuj czytanie →

Ruszyła maszyna …. i ciągnie z mozołem

2

„… Najpierw – powoli – jak żółw – ociężale, Ruszyła – maszyna – po szynach – ospale, Szarpnęła wagony i ciągnie z mozołem, I kręci się, kręci się koło za kołem, ….” Po wielu próbach rozpoczęcia regularnego trening, dodam, że… Kontynuuj czytanie →

Nowy rok, nowe porządki

4

W ostatnich miesiącach roku 2016 działo się u mnie bardzo dużo, ale niestety nie w temacie biegania. W zasadzie, źle się wyraziłem, nie w temacie „mojego biegania”. W związku z bieganiem innych, również działo się całkiem sporo. Po kolei. Wieloletnią… Kontynuuj czytanie →

Przetarcie w lesie

0

W zeszłym tygodniu pisałem, że nic się nie dzieje. To mnie chyba zmobilizowało, umówiłem się w piątek z moim kompanem treningowym na rozbieganie. On w pełnym treningu, ja ledwo się turlający, ale dałem radę. Wyszło około 14 km średnio po… Kontynuuj czytanie →

W moim bieganiu nic ciekawego się nie dzieje

0

Natłok różny zajęć i obowiązków, ogranicza do minimum moje bieganie. Niestety. Zdarzają mi się dwu tygodniowe przerwy bez biegania. To jest ciężkie przeżycie dla mojego organizmu. Ostatnio przy gwałtownie narastającym napięciu w życiu zawodowym, rzuciłem wszystko wieczorem i wyszedłem pobiegać…. Kontynuuj czytanie →

Start i dalsze obijanie się

2

W niedzielę 18-tego września wziąłem udział w 32. Biegu Pokoju w Rumi. Trasa mierzyła około 6 km, a bieg rozgrywany był na sześciu równych pętlach. Do tego biegu podchodziłem z marszu. Ostatni trening przed tym biegiem odbyłem w środę i… Kontynuuj czytanie →

« Starsze posty

© 2017 Barcel w biegu — PLATFORMA BIEGOWA

Do góry ↑