Aniad1312

Tu i Teraz

P&P

4

P jak podsumowanie W grudniu niecałe 160 km. Good news taki, że dzięki 5dniowemu bieganiu, które zaczęło się w wigilię, waga wskazuje 1kg mniej niż przed świętami. Powoli wracam do normalności Mała rzecz a cieszy 2016 – 2126km; zawody sztuk… Kontynuuj czytanie →

Po przerwie

0

Koniec listopada to przymusowa 2-tygodniowa przerwa w bieganiu. Zalecenie lekarskie, bez związku z kontuzją. Przerwa się skończyła, wróciłam do biegania 9 grudnia; w tym czasie nabiegałam ok 66km. Byłoby więcej, gdyby nie to że w ostatni czwartek i piątek nie… Kontynuuj czytanie →

Alfabet się skończył, takoż i wena, bieganie jeszcze nie

3

Choć jest go dużo mniej niż zazwyczaj. Październik – 200 km. Pierwszy tydzień listopada – niecałe 48 km. Kolejny – 31km, w tym słynny już Poznański Bieg Niepodległości. Myślałam, że szału dostanę. Byłam tak wściekła, że gdyby nie to, że… Kontynuuj czytanie →

Z jak …?

2

Wte 8.5km po 5:32, później 5 dwusetek po 3:48 z przerwą w truchcie i wewte 2.7km po 6:01. Łącznie 13.2km. Założyłam dzisiaj poznańską koszulkę, miodzio się biegło i wcale nie było mi zimno Założyłam buty-starocie, z początków biegania, ostała się… Kontynuuj czytanie →

W jak wkurzenie i walka

0

Dzień cały przewija się, nie daje o sobie zapomnieć. Do tego walka – z jednej strony full pracy, z drugiej – świadomość, że praca nie może mi wypełniać całych dni (jak to ostatnio bywa). Inaczej zwariuję. A i w drzwiach… Kontynuuj czytanie →

U jak u-matko jak ciężko dzisiaj mi się biegło

1

Wymęczyłam (dosłownie!) 18.6km po 5:41. Plan był na 20km, ale stwierdziłam, że nie ma sensu męczyć się dalej i pobiegłam do domu. Dlaczego tak nie-lekko, nie mam pojęcia. Od samego początku nogi jak z betonu, ledwo człapałam. Ostatnie kilometry to… Kontynuuj czytanie →

T jak tak dalej być nie może

0

Czyli nadszedł punkt kulminacyjny. Do poprawki: sen, jedzenie, nawadnianie, waga. Dzisiaj wte 7.6km po 5:23, w tym ostatni kilometr w okolicach 5:03, a poprzedni też jakby ciut szybciej. Wewte 2.7km po 5:20. Tyle z części pierwszej dzisiejszego biegania. Planuję jeszcze… Kontynuuj czytanie →

S jak sukces czyli…

1

…udało mi się w końcu pokonać lenistwo i pobiegać wieczorem. Rano nie mam na to szans, a że niedługo zacznę do lustra mówić: „Te, Obelix”, trzeba było podjąć konkretne kroki. Biegowe 10.77km po 5:32. Na 4.74km średnie tempo wyszło 5:42,… Kontynuuj czytanie →

R jak rano

1

…mogłam się w końcu wyspać. Co prawda nie było to kilkanaście godzin, jak mi się marzyło, ale w porównaniu z tym co ostatnio – luksus Cały tydzień nie-biegowy. Plan był na wtorek, ale byłam tak zmęczona, że musiałam położyć się… Kontynuuj czytanie →

P jak Poznań

9

Wcześniej jednak była Warszawa, tzn kilka dni wcześniej, ponad 10km. I tyle mojego przedmaratońskiego treningu w tym tygodniu – całotygodniowy wyjazd służbowy uniemożliwił mi cokolwiek więcej. Wczoraj odbiór pakietu, wcześniej kibicowanie Zuzce na 500m – cytat z mety „Uff, wyczerpałam… Kontynuuj czytanie →

« Starsze posty

© 2019 Aniad1312 — PLATFORMA BIEGOWA

Do góry ↑