Road to PB

Kategoria

Tu się mądrzę na różne tematy

Postępowiec na roztrenowaniu

7

Jedna z fajniejszych rzeczy w byciu człowiekiem zaczyna się na literkę „P” – zgoda? No jasne! – krzykną koneserzy Piwa. Oczywista sprawa. – przytakną fani Pączków. I choć obydwa nadmienione produkty są również bliskie memu sercu i doceniam ich walory,… Kontynuuj czytanie →

Wyrocznia i Rekordzista – kompresja i Parkrun

2

Czy kompresja rzeczywiście działa? Myślę że w natłoku różnych opinii i koncepcji wypadałoby stanąć chociaż raz w prawdzie i powiedzieć coś bez ogródek. Oto jestem i nie zawaham się napisać całej prawdy i tylko prawdy, a więc jeśli jesteście jej… Kontynuuj czytanie →

The Staszek’s – historia superbohatera…inaczej*

4

Nie czytaj tego wpisu. Zmarnujesz czas, a na dodatek daję Ci gwarancję, że nie uśmiechniesz się ani na moment, co mogłoby marnotrawstwo wolnego czasu w pewnym stopniu zrekompensować. Ale nie zrekompensuje. Na końcu – jeśli byś przebrnął/przebrnęła przez tekst poczujesz… Kontynuuj czytanie →

Za rączkę

7

Dziwne rzeczy działy się w tym roku w Poznaniu. Najpierw prawie godzinę opóźniony start, a potem dla większości zawodników z czołówki niemal Dantejskie sceny za 30 kilometrem (widok Dominiki Stelmach poruszającej się na czworakach przejdzie chyba do historii). I jeszcze… Kontynuuj czytanie →

The best of – złota składanka najlepszych biegów.

3

Na początkowych stronicach Zbrodni i Kary opisana została niezwykle ważna dla całej opowieści Dostojewskiego rozmowa Marmieładowa z Raskolnikowem. W jednej z zatęchłych Petersburskich szynkowni stary zapity Siemion tłumaczy młodemu Rodionowi kilka życiowych prawd. Jedna z nich brzmi – najgorsze w… Kontynuuj czytanie →

Rocznica bloga

15

Tak pochłonęło mnie ostatnio pisanie o Amerykanach i napadach na cukiernie, że przeoczyłem jedną ważną datę w dziejach tego bloga. Otóż 14 września minął dokładnie rok odkąd dodałem na platformie Bieglog inauguracyjnego posta. Przyznam się na wstępie, że nie była… Kontynuuj czytanie →

Ten kawałek będzie o marzeniach

4

Marzenia jako dziecko miałem raczej normalne. Przede wszystkim chciałem mieć pieniądze, dlatego też kiedy tato wręczył mi któregoś razu zielonkawy bilecik z podobizną Chopina poczułem, że spełnia się jedno z moich głębokich pragnień. 5000 starych polskich złotych – co można… Kontynuuj czytanie →

Bieganie jest jak Lotto – część 2

5

Siedziałem w pociągu do Międzyzdrojów, w którym tak naprawdę nie powinno mnie być. Przedział nabity w opór zupełnie obcymi ludźmi i tymi, których znałem aż za dobrze. Noc raczej z tych ciepłych, ale świst hulającego po wagonie wiatru i stukot… Kontynuuj czytanie →

Bieganie jest jak Lotto – część 1

7

Gdy tylko miasta obrastają szyldami z informacją o rekordowej kumulacji, zdarza mi się ustawiać w kolejce do kolektury. Po kupon wchodzi zwykły Krzysztof, ale gdy opuszczam kanciapę przez następne kilka, kilkanaście, albo kilkadziesiąt godzin staję się innym człowiekiem – potencjalnym… Kontynuuj czytanie →

Antyteza Faraona

15

Jakiś czas temu pojawił się na portalu temat biegowych aksjomatów, twierdzeń uważanych za oczywiste w kontekście biegowego treningu. Aksjomatów się nie weryfikuje, tylko przyjmuje, że tak jest i koniec. Trochę podobnie jest z plotką, którą również mało kto poddaje jakiejś… Kontynuuj czytanie →

© 2017 Road to PB — PLATFORMA BIEGOWA

Do góry ↑