Ostatni akt Majorsów – zapowiedź 50. TCS New York Marathon
5 listopada 2021 Bartłomiej Falkowski Sport

Ostatni akt Majorsów – zapowiedź 50. TCS New York Marathon


Przed nami ostatni w tym roku bieg z serii World Marathon Majors. Podczas 50. TCS New York Marathon zobaczymy plejadę gwiazd, które w dorobku mają rekordy świata, medale olimpijskie i mistrzostw świata. Wysokie nagrody pieniężne, mocna stawka i ogromny prestiż gwarantują nam niemal pewne emocje. Czego jeszcze możemy się spodziewać w Nowym Jorku w najbliższy weekend?

Najpierw piątka

Zanim na Staten Island, na linii startu zbiorą się maratończycy, dzień wcześniej wystartuje Abbott Dash to the Finish Line 5k. W tradycyjnym biegu na pięć kilometrów rozgrywanym przy okazji maratonu nowojorskiego wystartuje bardzo mocna stawka amerykańskich biegaczy. Bieg ma status mistrzostw kraju na pięć kilometrów.

W rywalizacji zobaczymy dwunastkę Amerykanów z życiówkami na 5 km/5000 m poniżej 13:30. Będzie to m.in. Abdi Abdirahman (13:13,32) uczestnik ostatniego maratonu olimpijskiego, który w wieku czterdziestu pięciu lat dalej imponuje formą. Obok niego pojawią się m.in. takie gwiazdy jak Paul Chelimo (13:45/12:57,55) srebrny z Rio i brązowy z Tokio medalista olimpijski na 5000 metrów. Inny medalista to mistrz na 1500 metrów z Rio Matthew Centrowitz (14:02/13:00,39). Wśród młodych i obiecujących zawodników warto zwrócić uwagę na takie nazwiska jak Drew Hunter (13:56/13:17,55), Biya Simbassa (13:59/13:25,79) czy Sydney Gidabuday (14:14/13:22,66).

Wśród kobiet wystartuje złota medalistka Igrzysk w Rio w… triathlonie Gwen Jorgensen (16:03/15:08,28). W sumie aż piętnaście Amerykanek z listy sobotnich zawodów pobiegło stadionową piątkę w swojej karierze poniżej 15:30,00). Najmocniejsze życiówki ma Kim Conley (15:29/15:05,23). Obie powyższe zawodniczki to już doświadczone biegaczki, a wśród nowego, amerykańskiego pokolenia najmocniejsza wydaje się być dwudziestotrzyletnia Gabrielle Jennings (15:33,59). Organizatorzy przewidzieli 60 000 dolarów na łączna pulę nagród dzięki czemu sobotnie zawody będą najlepiej opłacaną piątką na świecie.

Prestiż, pieniądze i sława

Wszystko zaczyna się na moście Verrezano – Narrows, który łączy Staten Island i Brooklyn. Zawodnicy w ciszy oraz często w towarzystwie bryzy z cieśniny Narrows wbiegają na Brooklyn, gdzie cisza ustępuje wrzawie tysięcy kibiców, a ta nie ustępuje aż do samej mety w Central Parku. Pierwsza edycja maratonu wystartowała w 1970 roku. W tym będziemy świadkami jubileuszowej, pięćdziesiątej.

Bieg nie wystartował tylko dwukrotnie. W 2012 roku nie pozwolił na to huragan, w 2020 koronawirus. W pierwszej edycji wystartowało 127 biegaczy, a zwycięzca Gary Muhrcke dobiegł w czasie 2:31:38. W ostatniej edycji w 2019 roku na starcie stanęło ponad 53 tysięcy biegaczy, a zwycięzcami byli Geoffrey Kamworor i Joyciline Jepkosgei.

Również tu w 2017 roku wygrała Shalane Flanagan, która wystartuje i tym razem jednak już jako amatorka kończąc swój projekt sześć maratonów poniżej trzech godzin w siedem tygodni, o którym pisaliśmy niedawno (Sześć maratonów Shalane Flanagan poniżej 3 godzin).

W gronie triumfatorek maratonu nowojorskiego jest także Wanda Panfil (2:30:45, 1990). Wśród mężczyzn najwyżej sklasyfikowany był Ryszard Marczak (2:11:36, 1981), który zajął piąte miejsce. W tym rok dla najszybszej kobiety i najszybszego mężczyzny przewidziano 100 000 dolarów plus premie czasowe (50 000 za rekord trasy) oraz dla zawodników gospodarzy (25 000 dla najlepszego Amerykanina i Amerykanki).

new york marathon
Joseph Sohm / Shutterstock

Elita kobiet

Wśród kobiet najgłośniejszym nazwiskiem będzie Kenijka Peres Jepchirchir (2:17:16), która latem tego roku zdobyła złoto Igrzysk w Tokio (Piekło w Sapporo – relacja z olimpijskiego maratonu kobiet). Co ciekawe jeszcze nigdy mistrzyni olimpijska w maratonie nie wygrała swojego pierwszego maratonu po wywalczeniu tytułu. Jednak jak wyznała w wywiadzie dla Bieganie.pl lubi biegać odważnie i możemy być pewni, że tanio skóry nie sprzeda (Peres Jepchirchir: Trzeba biegać odważnie).

Groźną przeciwniczką będzie Etiopka Ruti Aga (2:18:34), która zajmowała już drugie i trzecie miejsce w Berlinie, a w zeszłym roku wygrała bieg dla elity w Tokio. Wśród gospodyń najmocniejszą życiówką może pochwalić się Emily Sisson (2:23:08). Jednak chyba największą gwiazdą gospodarzy będzie Molly Seidel (2:25:13), brązowa medalistka ostatnich igrzysk olimpijskich, miłośniczka piwa i pączków (Molly Seidel – piwo, pączki i olimpijski medal). W biegu wystartuje też inna reprezentantka USA z Sapporo Aliphine Tuliamuk (2:26:50), która wystartowała na Igrzyskach jako świeżo upieczona mama (Rodzę dziecko, zaraz wracam).

Elita mężczyzn

Listę nazwisk otwiera Kenenisa Bekele (2:01:41). Etiopczyk jest wielokrotnym rekordzistą świata, medalistą igrzysk i mistrzostw świata. Do niego należy też drugi wynik w historii maratonu, a przez wielu jest uznawany za najlepszego biegacza długodystansowego w historii (Król wraca do Berlina! – Kenenisa Bekele w pogoni za rekordem).
Bekele zapowiadał atak na Rekord Świata. To samo ogłaszał już w Berlinie pod koniec września, tam skończyło się na słabym 2:06:42 (Bekele poniżej oczekiwań – BMW Berlin Marathon 2021). Jednak jak twierdzi jego manager, słynny Jos Hermens, bieg w Belinie nie wpłynął źle na formę Etiopczyka. Było to po prostu długie wybieganie.

Kenenisa Bekele
thelefty / Shutterstock.com

Na linii startu pojawi się też Holender Abdi Nageeye (2:06:17), który w Sapporo został wicemistrzem olimpijskim. Najmocniejszą życiówkę wśród Amerykanów ma Noah Droddy (2:09:09), a niewiele wolniejszy jest Jared Ward (2:09:25), który w olimpijskim maratonie w Rio zajął wysokie, szóste miejsce.

Amerykanie będą mieli też jednego, mocnego debiutanta. Będzie nim Ben True rekordzista kraju na 5 km (13:20) i szósty na Mistrzostwach Świata w Pekinie w 2015 roku na 5000 metrów. Jednak wśród debiutantów jest ktoś kto przyciąga większą uwagę. Jest to Kenijczyk Kibiwott Kandie (Walencja znowu rekordowa), Rekordzista Świata w półmaratonie 57:32 i Wicemistrz Świata na tym dystansie z Gdyni. W stawce pojawi się też mocny Brytyjczyk Callum Hawkins (2:08:14), który swój wynik pobiegł jeszcze w tradycyjnych startówkach, więc biorąc pod uwagę opinię części zawodników, w nowych, karbonowych butach może zakręcić się w okolicach Rekordu Europy (żart redakcji).

Transmisję z 50. TCS New York Marathon przeprowadzi Eurosport. Start biegu kobiet zaplanowano na 13:40 czasu polskiego. Mężczyźni wyruszą o 14:05.

Bartłomiej Falkowski

Biegacz o wyczynowych aspiracjach, nauczyciel wychowania fizycznego i wielbiciel ciastek. Lubi podglądać zagranicznych biegaczy i wplatać ich metody treningowe do własnego biegania.