Rodzę dziecko, zaraz wracam
8 grudnia 2020 Krzysztof Brągiel Sport

Rodzę dziecko, zaraz wracam


Sensacyjna zwyciężczyni maratońskich trialsów w Atlancie postanowiła spędzić czas epidemii produktywnie. Aliphine Tuliamuk  w niedzielę (6.12) pochwaliła się na Instagramie, że jest w ósmym miesiącu ciąży. Tuliamuk i jej partner Tim Gannon spodziewają się narodzin dziecka w drugiej połowie stycznia 2021 r. Oznacza to, że po porodzie biegaczce zostanie pół roku na przygotowanie się do igrzysk. 

29 lutego 2020 w Atlancie podczas amerykańskich kwalifikacji do igrzysk Tuliamuk w pokonanym polu zostawiła takie znakomite zawodniczki, jak: Molly Seidel, Desiree Linden, Sara Hall, czy Jordan Hassay. Na trudnej, pagórkowatej trasie reprezentantka HOKA NAZ Elite wykręciła 2:27:23, tracąc zaledwie 33 sekundy do życiówki.

Tuliamuk pochodzi z Kenii i może się pochwalić aż 31 osobowym rodzeństwem. W USA mieszka od 2009 roku (obywatelstwo otrzymała siedem lat później). Przed niespodziewanym triumfem w Atlancie jej największym sukcesem było 3 miejsce w Rotterdam Marathon 2019 (stąd pochodzi jej życiówka 2:26:50).

Tuliamuk i Gannon planowali urodzenie dziecka po igrzyskach. Jednak w związku z przełożeniem imprezy, podjęli decyzję, żeby nie czekać kolejnego roku, ale wykorzystać czas dany przez epidemię COVID-19.

– Tim i ja od zawsze chcieliśmy założyć rodzinę. Nasze plany odnośnie posiadania dziecka miały się spełnić po igrzyskach. Jednak wszystko się zmieniło, gdy okazało się, że w tym roku nie będzie zawodów. Wszędzie widać było ciemność. Dlatego zdecydowaliśmy, że stworzymy własne światło na końcu tunelu. Mała Zoe (z gr. życie – red.), mama i tata są bardzo podekscytowani, że już za kilka tygodni będą mogli cię oficjalnie poznać! – napisała Tuliamuk na Instagramie, zdradzając, że spodziewają się córki.

Do tej pory 31-letnia biegaczka utrzymywała ciążę w tajemnicy, informując jedynie rodzinę i najbliższych przyjaciół. W wywiadzie dla amerykańskiego Runner’s World przyznała, że w pierwszych 18 tygodniach ciąży biegała nawet 110-130 kilometrów tygodniowo. Aktualnie, będąc w 8 miesiącu biega od 10 do 15 kilometrów dziennie, w tempie ok. 5 minut na kilometr. Na pytanie czy w sześć miesięcy po urodzeniu dziecka, będzie w stanie przygotować się do startu w igrzyskach olimpijskich (maraton w Sapporo planowany jest na 7 sierpnia), odpowiada, że to dużo czasu. Jako przykład, że szybki powrót na wysoki poziom po ciąży jest możliwy, podaje Karę Goucher. Amerykanka siedem miesięcy po urodzeniu syna Colta przebiegła Boston Marathon (2011) w 2:24:52.

Rodzi się pytanie, jak na macierzyńskie plany Tuliamuk reaguje jej sponsor, marka HOKA. W świecie kobiecego sportu nie są rzadkością sytuacje, gdy sponsor przestaje finansować zawodniczkę, gdy ta zachodzi w ciążę. Głośnym echem odbiła się zwłaszcza sprawa Allyson Felix i jej konfliktu z Nike. Okazuje się, że HOKA we wrześniu wprowadziła zmiany do kontraktu zawodniczek należących do NAZ Elite, gwarantując im ochronę podczas przerwy macierzyńskiej.

Gdyby powrót Tuliamuk do wysokiej dyspozycji się nie powiódł, mogłaby z tego „skorzystać” Desiree Linden. Amerykanka podczas lutowych trialsów zajęła 4 miejsce i tym samym, jest poza składem na igrzyska. Brutalny system eliminacji wykluczył z olimpijskiego występu wiele doskonałych biegaczek. Wśród nich jest Sara Hall, która 29 lutego zeszła z trasy, ale za to 4 października podczas London Marathon uzyskała 6 amerykański wynik ALL-TIME 2:22:01, przegrywając jedynie z Brigid Kosgei.

https://www.instagram.com/p/CIeBDbJHX7z/embed/?cr=1&v=13&wp=675&rd=https%3A%2F%2Fbieganie.pl&rp=%2Fadmin%2Feditobject.php%3Fobj%3DArticle%26%26id%3D11043#%7B%22ci%22%3A0%2C%22os%22%3A248.40000001131557%2C%22ls%22%3A234.75999999209307%2C%22le%22%3A240.69499998586252%7D

Krzysztof Brągiel

Biega od 1999 roku i nadal niczego nie wygrał. Absolwent II LO im. Mikołaja Kopernika w Kędzierzynie-Koźlu. Mieszka na Warmii. Najbardziej lubi startować na 800 metrów i leżeć na mecie.