Juniorzy z pełnej roboty. Garmin Cross Karkonoski 2021
15 listopada 2021 Redakcja Bieganie.pl Sport

Juniorzy z pełnej roboty. Garmin Cross Karkonoski 2021


Zbiegi, podbiegi, błoto i grząski grunt. Wczorajszy Garmin Cross Karkonoski okazał się doskonałym sprawdzianem przed przełajowymi mistrzostwami Polski, które za 2 tygodnie odbędą się w Tomaszowie Lubelskim. Z możliwości przetestowania formy w Szklarskiej Porębie ochoczo skorzystali juniorzy. Seniorzy „podziękowali” za współpracę. O komentarz do niedzielnych zawodów poprosiliśmy szefa bloku wytrzymałości PZLA, Zbigniewa Rolbieckiego.

27 listopada w Tomaszowie Lubelskim poznamy najlepszych przełajowców w kraju. Na podstawie wyników lubelskich MP zostanie ustalony skład na mistrzostwa Europy w Dublinie (które rozegrane zostaną 12 grudnia). Jak na razie pewna wyjazdu do Irlandii może być tylko Alicja Konieczek, której tegoroczne dokonania zostały na tyle docenione przez związek, że nie będzie musiała walczyć o kwalifikację podczas MP.

Wczoraj (14 listopada) w Szklarskiej Porębie biegacze mieli okazję przetestować przełajową dyspozycję podczas Crossu Karkonoskiego. Organizacji zawodów podjął się Piotr Rostkowski, trener m.in. Adama Kszczota i Marcina Lewandowskiego. Podobnie jak rok temu, pierwsze skrzypce w błotnej zabawie odegrali juniorzy.

18-letnia Julia Ścisłowska (KS SMS Szklarska Poręba) zdominowała damskie 2 km, meldując się na mecie w czasie 7:34. Dwa lata starsza Dominika Ostrowska (AZS AWF Kraków) finiszowała na drugim miejscu ze stratą 14 sekund. Na dystansie 3 km Oliwia Wawrzyniak (OŚ AZS Poznań) zdystansowała Olimpię Brezę (KUKS Remus Kościerzyna). 19-latki rozdzieliło 11 sekund.

garminkross1

Bardziej zacięte okazały się biegi mężczyzn. Na 3 km Robert Kulik (MLKS Echo Twardogóra) i Dawid Borowski (Stal LA Ostrów Wlkp.) wpadli w objęcia mety w tym samym czasie. Minimalnym zwycięzcą okazał się, trenujący pod okiem Jacka Wośka, Kulik. W biegu na 5 km pojedynek stoczyli: Filip Rak (AZS Politechnika Opolska) i Mikołaj Czeronek (WKS Śląsk Wrocław). 21-letni Czeronek próbował zgubić młodszego kolegę na dystansie. Problemem w nawiązaniu walki okazał się jednak but, którego pochłonęło błoto na około 1.5 km do mety. Rak (rocznik 2003) na finiszu błysnął szybkością, godną rekordzisty kraju U18 na półtoraka i odjechał dzielnie walczącemu na jednym kapciu koledze. Podium uzupełnił Michał Wójcik (KS AZS AWF Wrocław).

Zawody obserwował Zbigniew Rolbiecki, główny trener bloku wytrzymałości PZLA. W rozmowie z naszym portalem nie krył zadowolenia z poziomu biegów i organizacji imprezy.

– Naszym celem było, aby zawodnicy, którzy przebywali na obozie w Jakuszycach, zakończyli zgrupowanie startem. Przełaje to próba charakteru. To nie jest bieganie po płaskim. Teren się zmienia, trzeba umieć zmienić rytm i pocierpieć na podbiegach. Europa przygotowuje się do sezonu, startując w przełajach. Marcin Lewandowski wielokrotnie startował w krosach i w tym roku również wystartuje.
Uważam, że dzisiejsza trasa została pięknie przygotowana. Warunki ciężkie, ale podobnie będzie na mistrzostwach Polski, a później Europy. Poziom w niektórych biegach był naprawdę wysoki. Bieganie na takiej trasie w granicach 3:00 na kilometr, to dobra sytuacja wyjściowa. Tym bardziej, że zawodnicy do końca wykonywali normalne treningi. To był start z marszu, kontrolny. W zasadzie można powiedzieć, że powygrywali faworyci. O niespodziance można mówić w przypadku Raka, który wciąż jest juniorem, a wygrał z młodzieżowcem. Złapałem mu 2:51 na ostatniej pętli, która według tego co podawał Piotrek (Rostkowski – red.) ma około 980 metrów. To jest naprawdę dobry wynik – przekonywał Rolbiecki.

Szef bloku wytrzymałości zapytany o cele przed polskim długim dystansem na przyszły sezon, odpowiedział, że związek szczególnie skupi się na dwóch kwestiach.

W przyszłym sezonie liczymy bardzo mocno na grupę maratończyków i maratonek. Jeszcze czeka nas co prawda maraton grudniowy, ale już w tym momencie mamy 5 dziewcząt biegających poniżej 2:30. Dodajmy do tego 5 chłopaków, którzy ustanowili minima olimpijskie. Dlatego liczymy na to, że podczas Mistrzostw Europy w Monachium powalczymy nie tylko o wysokie miejsca indywidualnie, ale też o medale w klasyfikacji drużynowej. Kształtuje się nam też ciekawa grupa juniorów i młodzieżowców, dzięki którym będziemy chcieli powolutku odbudować 3000 metrów z przeszkodami. Jest to konkurencja, która od wielu lat stoi w miejscu. Jedną z przyczyn jest to, że zawodnicy szybko uciekają do biegów ulicznych. Dzisiaj w przełajach pokazali się chociażby Maciej Megier czy Adam Ochnik, młodzi, obiecujący przeszkodowcy, którzy biegają 2000 z przeszkodami w granicach 5:49 – zakończył Zbigniew Rolbiecki.

Na linii startu nie zabrakło dzisiaj naszych czołowych juniorów. Pustkami świeciły natomiast listy startowe wśród seniorów. Czy podczas mistrzostw Polski naszą uwagę również skupiać będą przede wszystkim biegacze z młodszych roczników? Na ten moment do męskich 8 km w ramach czempionatu zgłoszonych jest zaledwie 15 seniorów. Wśród nich m. in. Kamil Jastrzębski i Tomasz Grycko. Rok temu w Kwidzynie ciekawy pojedynek między panami rozstrzygnął na swoją korzyść Grycko.

PEŁNE WYNIKI GARMIN CROSS KARKONOSKI 2021 GARMIN Cross Karkonoski 2021 – DOMTEL-SPORT

Redakcja Bieganie.pl