Maratońska trzydniówka Jordana Tropfa
13 października 2021 Krzysztof Brągiel Sport

Maratońska trzydniówka Jordana Tropfa


3 maratony w 3 dni ze średnią 2:30:30? Takie rzeczy tylko w Stanach Zjednoczonych. Jordan Tropf wystartował w sobotę w Baltimore, następnego dnia ścigał się w Chicago, a misję zakończył poniedziałkowym maratonem bostońskim. Łączny czas 7:31:30 to nieoficjalny rekord świata.

Wyzwanie „Hold Fast” Amerykanin rozpoczął od 2:27:23 w Baltimore (9 października). W niedzielę (10 października) w Chicago również celował w sub 2:30, otwierając połówkę w 1:13:46. Skończyło się na 2:31:54. W poniedziałek w Bostonie zakończył zabawę wynikiem 2:32:13. Życiówka biegacza pochodzi z 2019 roku i wynosi 2:25:22.

– Myślę, że jutro dam sobie wolne – napisał po ostatnim z trzech maratonów w swoich mediach społecznościowych. – Szczególne podziękowania dla mojego suportu i gratulacje dla biegaczy, z którymi mogłem się ścigać. Tak dobrze było być tam razem z wami! – cieszył się długodystansowiec.

Poza narastającym zmęczeniem wynikającym z biegania, Tropf musiał poradzić sobie z wyzwaniem logistycznym. W 3 dni przebiegł ponad 126 kilometrów ale też pokonał samolotem niespełna 3000 kilometrów. Na dodatek jego bezpośredni lot z Chicago do Bostonu został odwołany. Musiał najpierw dostać się samochodem do Detroit i stamtąd złapać samolot do stolicy stanu Massachusetts.

– Zdecydowałem, że do Bostonu dotrę przez Detroit. Szybkie 4 i pół godziny w samochodzie i mogłem łapać bezpośredni samolot dalej. Zrobiliśmy to, niech się dzieje! – relacjonował na Instagramie 29-latek z Maryland.

Jordan Tropf na co dzień jest rezydentem ortopedii w Walter Reed National Military Medical Center. Należy do armii. Brał udział w misjach humanitarnych w lasach deszczowych Amazonii. W czasach szkolnych był podporą drużyny biegów przełajowych. Wygrał nawet mistrzostwa Stanu Ohio. W ostatniej klasie High School biegał milę w 4:22. Trenuje sporo, nawet do 160 kilometrów tygodniowo. Biega przed pracą, regularnie wstaje o 3:30 rano. Dieta? Nie pogardzi pizzą, nie odmówi piwa. Nie znajdziecie go na Stravie. Uważa, że bieganie na samopoczucie bez ciągłego patrzenia w statystyki, sprawia mu więcej frajdy. W roku 2019 zaledwie 2 tygodnie po ukończeniu Ironmana w RPA, finiszował w Boston Marathon z wynikiem 2:27:21. W maju tego roku wygrał Keys Ultra, pokonując 50 mil z rekordem trasy 6:43:02.

Krzysztof Brągiel

Biega od 1999 roku i nadal niczego nie wygrał. Absolwent II LO im. Mikołaja Kopernika w Kędzierzynie-Koźlu. Mieszka na Warmii. Najbardziej lubi startować na 800 metrów i leżeć na mecie.