Hughesowie i Griffthsowie cięli się o rekord świata
8 października 2021 Krzysztof Brągiel Lifestyle

Hughesowie i Griffthsowie cięli się o rekord świata


W ostatnią niedzielę (3 października) w Londynie, w cieniu rywalizacji elity, toczyła się walka o maratoński rekord Guinnessa w kategorii: ojciec i syn. Ostatecznie najlepszą parą w historii pozostają panowie: Tommy i Eoin Hughes, którzy wspólnymi siłami wykręcili 5:00:43. Na nieoficjalnych rekordzistów świata do końca naciskali jednak: Nick i Joshua Griffiths (5:01:32). Sprawa nowego rekordu rozstrzygnęła się na ostatnich 7 kilometrach, kiedy Nickowi odcięło zasilanie.

W roku 2019 podczas maratonu we Frankfurcie 59-letni wówczas Tommy Hughes wraz z 34-letnim synem Eoinem uzyskali łącznie rekordowe 4:59:22. Co ciekawe, lepszą formę zaprezentował wówczas Hughes senior, meldując się na mecie w efektowne 2:27:52, junior finiszował w 2:31:30 (pisaliśmy o ich wyczynie tutaj: Ojciec i syn – wspólnie po rekordy | Bieganie.pl).

Irlandczycy w ostatnią niedzielę podczas Virgin Money London Marathon (nasza relacja: Mocne ataki skutkują zwycięstwem – relacja z London Marathon 2021 | Bieganie.pl) zapragnęli poprawić rekord sprzed 2 lat. Tym razem lepszy był Eoin, który ukończył 42,195 km w 2:29:57. Tommy, który w styczniu skończy 62 lata, przekroczył metę w 2:30:46. Obaj pobiegli wyraźnym positive splitem, tracąc na drugich połówkach między 6 a 7 minut (o różnicach między negative a positive splitem pisaliśmy tutaj: Tempo maratońskie – czyli jakie? | Bieganie.pl).

Tego dnia utytułowany duet miał jednak na trasie mocnych konkurentów. 28-letni Joshua i 53-letni Nick Griffiths długo biegli na nowy rekord Guinnessa. Syn ukończył zmagania w 2:13:39 (8 miejsce w wyścigu elity), ojciec w 2:47:53. Na uwagę zasługuje zwłaszcza bieg seniora, który jeszcze do 35 km pędził na wynik w okolicach 2:42-2:43. Finisz nie należał jednak do Nicka, który ostatnie 2 km dosłownie słaniał się na nogach, odhaczając tysiączki po 4:47. Trzeba tutaj zaznaczyć, że Nick ma potencjał na dużo szybszy maraton. W tym roku poprawiał rekordy życiowe na 5km (16:43) i 10 km (35:01). Jeśli przełoży te wyniki na maraton, wkrótce wraz z synem powinni spokojnie rozmieniać 5:00.

Oba duety imponują formą, choć zupełnie różnią się życiorysami. Tommy Hughes był niegdyś zawodowym biegaczem (w 1992 roku reprezentował kraj podczas IO w Barcelonie). Jego życiówka sprzed lat to 2:13:59. Syn Eoin zaczął bawić się w sport dopiero po 30 urodzinach. W pierwszym starcie na 10 km wykręcił 42 minuty.

Jeśli chodzi o Walijczyków, Joshua jest aktualnie jednym z czołowych brytyjskich maratończyków (z życiówką 2:13:11). Z kolei Nick zaczął biegać dopiero po czterdziestce.

– Często chodzimy z tatą na stadion ale robimy inne treningi – powiedział Joshua portalowi Athletics Weekly. – To świetna sprawa, że mogę dzielić biegową pasję z tatą. Większość zawodników ma tak, że gdy opowiada rodzinie o treningach, to nikt nie wie o co chodzi. Tato jak na swój wiek biega naprawdę dobrze. Jest dla mnie inspiracją – nie szczędził komplementów Josh.

Rekord Guinnessa w maratonie ojca i syna to jedna z wielu oryginalnych kategorii, poprzez które można wpisać się do słynnej księgi. Ben Armstrong w roku 2016 pokonał „królewski dystans” w stroju piernika w rekordowe 3:14:15. W roku 2017 Ashley Payne stał się najszybszym elfem wśród maratończyków (2:58:16). Z kolei w roku 2003 Alastair i Nick Benbow przebiegli półmaraton na 3 nogach w 1:37:53. Trzynożne bieganie ma zresztą długie tradycje, sięgające jeszcze XIX wieku (World Records for Three-Legged Running (recordholders.org)).

PEŁNE WYNIKI LONDON MARATHON 2021 – Virgin Money London Marathon 2021

Krzysztof Brągiel

Biega od 1999 roku i nadal niczego nie wygrał. Absolwent II LO im. Mikołaja Kopernika w Kędzierzynie-Koźlu. Mieszka na Warmii. Najbardziej lubi startować na 800 metrów i leżeć na mecie.