Cała prawda o legginsach do biegania
25 listopada 2021 Krzysztof Brągiel Sprzęt

Cała prawda o legginsach do biegania


Przyszła do mnie, nie wiem skąd? Jesień. Wraz ze spadkiem temperatur wielu biegaczy i biegaczek stanęło przed jednym z największych odzieżowych dylematów w życiu. Wbijać pupę w obcisłe legginsy, czy nie? Jeśli właśnie stoisz przed wieszakiem pełnym lśniącej lycry i nie wiesz co z tym fantem zrobić, pokazuję i objaśniam.

Długie legginsy mają prawo niepokoić. Przypominają pradawne rajtuzy, w które matki wciskały nas, szykując do przedszkola. Budzą traumatyczne skojarzenia z kalesonami, bez których do dziś nie mogą odbyć się ferie na Suwalszczyźnie. Różnica polega na tym, że biegowe legginsy nie mają dziurki poniżej pasa na wiadomo co, a stopy mogą wesoło wyskoczyć z nogawki, nie zatrzymując się na wbudowanych skarpetach.

Kto wypina, tego wina?

Ciepłe legginsy doskonale opatulają biegowe nogi w okresie jesienno-zimowym. Są dopasowane, aerodynamiczne, lekkie i praktyczne. Mają jednak dotkliwy minus. Wystawiają nasze kształty na widok publiczny.

Kobiety częściej obawiają się, czy wszystko gra od strony, gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę. Mężczyźni większą uwagę przykładają do tego, żeby interes im się nie zwinął. W obu przypadkach lycra potrafi pokazać to i owo. Nic więc dziwnego, że pokaźny procent biegaczy decyduje się na luźno puszczone dresy.

legginsy4

Przełam wstyd, zyskaj speed

Za przełamanie estetycznych oporów, czeka biegaczy sowita nagroda. Bieganie w legginsach to sama przyjemność. Bez majtających się nogawek i penetrującego od spodu zimnego powietrza. W lycrze idziesz jak przecinak. Oszczędzasz energię i z łatwością odprowadzasz wilgoć.

Legginsy są na tyle małe, że zmieszczą się w kosmetyczce. Szybko się piorą i równie błyskawicznie schną. W razie potrzeby z łatwością zrobisz z nich nunczako, procę lub pasek rozrządu. I najważniejsze – nie ma takich gabarytów, do których nie byłyby w stanie się rozciągnąć.

legginsy do biegania

Jaki model wybrać?

Dostępne w sklepach długie legginsy, zasadniczo dzielą się na 2 warianty – cienkie i grube. O ile temperatura powietrza nie rozgości się na poziomie niższym jak 0 stopni Celsjusza, cienkie potrafią wystarczyć w zupełności.

Ważnym elementem legginsowej konstrukcji jest wewnętrzna kieszonka na wysokości pasa. Malutkie to jest jak przyrost naturalny w krajach rozwiniętych. Swobodnie pomieści jednak klucze, kartę do bankomatu czy gumy balonowe (albo te drugie gumy od niskiego przyrostu).

Kieszonka stanowi minimum socjalne. W legginsach dla biegaczy, którzy za hajs ze spółek Skarbu Państwa balują, producenci przygotowali szeroką paletę zamków. Praktycznym rozwiązaniem są zwłaszcza rozpięcia w nogawkach. Umożliwiają swobodny demontaż legginsów bez konieczności ściągania butów. No i oczywiście odblaski. Im więcej błyszczących aplikacji, tym większa szansa, że nie zginiemy marnie, przebiegając nocą przez ulicę.

Na jakim etapie jest Wasz związek z legginsami? Przymierzacie się do zakupu, czy ciągle nie możecie się przełamać? A może wybraliście wyjście pośrednie i na długie legginsy zakładacie krótkie spodenki? Dajcie znać, a ja tymczasem biorę lycrę i lecę robić rozrząd.

Zdjęcia: Marta Gorczyńska

Krzysztof Brągiel

Biega od 1999 roku i nadal niczego nie wygrał. Absolwent II LO im. Mikołaja Kopernika w Kędzierzynie-Koźlu. Mieszka na Warmii. Najbardziej lubi startować na 800 metrów i leżeć na mecie.