DSC07810
16 kwietnia 2026 Bartłomiej Falkowski Sprzęt

PUMA Deviate Nitro Elite 4 – jeszcze lżejsza i szybsza startówka | RECENZJA

PUMA na dobre zadomowiła się w ścisłej czołówce obuwia biegowego. Potwierdza to jej obecność na nogach coraz większej liczby amatorów, ale także obecność butów na nogach czołowych zawodników na świecie. Od początku jednym z dwóch flagowych modelów startowych jest Deviate Nitro Elite. Na początku tego roku premierę miała czwarta odsłona tego modelu. Jak wypadała w naszych testach? Czy zmiany względem świetnie przyjętej trzeciej generacji są kosmetyczne, czy nastąpił wielki przewrót? O tym w naszej recenzji.

Waga170 gramów
Drop8 mm 40/32 mm
PrzeznaczenieStartowe
NawierzchniaAsfalt
Największe zmiany względem poprzednikaBardziej agresywna geometria, poszerzenie platformy

PUMA Deviate Nitro Elite 3 był butem, w którym uwielbiałem startować i trenować w zeszłym roku (i dalej lubię trenować, bo mam jeszcze dwie pary). Pisałem ich recenzje prawie rok temu. W czwartej generacji tego modelu z jednej strony zaszły spore zmiany, ale z drugiej but bardzo oddaje uczucia, które lubię w starszej edycji Deviate Nitro Elite.

Cholewka

To co poprawiono (przynajmniej dla mnie) to szerokość buta. Przy pisaniu poprzedniej recenzji wspominałem, że wersja trzecia była dosyć wąska jak i prawie cała linia butów PUMA – Velocity Nitro 3, Deviate Nitro 3 i Deviate Nitro Elite 3. Z tych trzech wymienionych modeli, co prawda Elite najmniej dokuczał z szerokością i dawał sporo wygody, ale przy szerokich stopach można było odczuć, że paru milimetrów brakuje do pełnego komfortu przy bardzo długich biegach. Tu producent poszerzył but w środkowej części o 8 milimetrów. Dzięki temu podczas długich szybkich treningów stopa ma więcej komfortu i mniej się męczy. Poprawiło to też stabilność w zakrętach. Oczywiście dla osób z bardzo wąskimi stopami może to utrudniać dopasowanie, ale w moim przypadku i zapewnie większości biegaczy to krok w dobrą stronę.

DSC08882

Zmianie uległa także budowa cholewki. Materiał Ultrawave jest bardziej miękki i bardziej ażurowy. Mocno wentyluje stopę zapewniając komfort termiczny, chociaż pewnie przy startach w temperaturze około -5 i niższej, może być zimno. Co ważne but dobrze dopasowuje się do stopy, a jedyne usztywnienia to te z elementów logo PUMA po zewnętrznej stronie oraz przy paluchu w postaci kota. Język jest oszczędny, jak to w startówkach, ale bardzo miły w dotyku podobny do zamszu. Wbudowane poduszeczki dobrze rozkładają nacisk sznurowadeł i nie powodują dyskomfortu nawet przy mocniejszym wiązaniu, a te w butach startowych jest bardzo ważne.

Podeszwa

PUMA wciąż stosuje piankę Nitro, jednak w tej generacji Deviate Nitro Elite, zmieniona została jej gęstość. But przypomina w odczuciach bardziej model FastR-3, który recenzowałem w zeszłym roku. Już przy pierwszych recenzjach butów PUMA, a były to Velocity Nitro 3 prawie dwa lata temu, wspominałem, że pianka z wtłoczonym azotem zachowuje się trochę jak ciecz nienewtonowska. Z jednej strony jest miękka, z drugiej gdy mocno uderzymy stopą o podłoże staje się bardziej sprężysta pozwalając na bardziej dynamiczne bieganie. Sprawia to, że model jest bardziej uniwersalny i odpowiedni dla szerszej grupy biegaczy plus dobrze radzi sobie na wysokich prędkościach.

Za uniwersalność odpowiada też bardzo stabilna platforma buta. Poszerzenie modelu i zastosowanie pianki o dwóch gęstościach sprawia, że jest stabilnie i nawet dłuższe przebywanie w bucie nie powinno sprawiać, że nogi będą zmęczone trzymaniem równowagi.

DSC08893

W piance Nitro zatopiona jest karbonowa płytka, która w tej odsłonie Deviate Elite została nieco inaczej wyprofilowana i usztywniona, by poprawić dynamikę buta. Inny profil płytki sprawia, że pianka Nitro jest jeszcze lepiej dociskana w fazie lądowania i pozwala to na mocniejsze oddanie energii i szybszy bieg. Jednocześnie profil płytki nie jest tak agresywny, jak w Fast-R 3, więc podczas biegu nie jesteśmy zbyt mocno przechylani w przód. Skorzystają na tym szczególnie osoby, które mięśniowo nie są jeszcze gotowe na bieganie w bardzo agresywnym bucie. Ale żebyśmy dobrze się zrozumieli, Deviate Nitro Elite 4 to wciąż bardzo szybki but, tylko z dużą dozą bezpieczeństwa.

Zmianie względem Deviate Elite Nitro 3 uległa budowa podeszwy zewnętrznej. W starszym modelu bieżnik był bardzo wyraźny. Sprawiało to, że w „trójce” można było biegać szybko nawet w lekkim przełaju. Ja startowałem choćby w City Trail, gdzie lekko chropowata podeszwa dobrze spisywała się na leśnych ścieżkach. Tym razem PUMA postawiła na bardziej uliczne rozwiązanie. Podeszwa jest prawie gładka, jak w modelu Fast-R 3. Wszystko po to, by jeszcze lepiej spisywać się podczas biegów ulicznych. Materiał PUMA Grip, to od pierwszego modelu Velocity, który testowałem, jest dla mnie najbardziej przyczepnym materiałem w butach do biegania. Tu też świetnie radzi sobie na asfalcie i tartanie mimo braku wyraźnego bieżnika. Drobny minus jest taki, że czwarta odsłona Devaite Nitro Elite została ukierunkowana na szybkie bieganie na asfalcie i nie jest już, tak uniwersalna, gdy chcemy szybko pobiegać na ścieżkach w parku. „Zima stulecia” i pozostały po niej piach na chodnikach również utrudnia bieganie z płaską podeszwą, jednak wciąż musimy pamiętać, że but został stworzony do szybkiego biegania na ulicy, gdzie nie ma piachu. Na pocieszenie dodam, że istnieje wersja Hyrox, z bardzo wyraźnym bieżnikiem i może być to świetne rozwiązanie do biegania w lekkim terenie.

Dla kogo PUMA Deviate Nitro Elite 4?

Model ten to startowy but, który sprawdzi się u szybszych zawodników, którzy zniosą bieganie w „sztywnym karbonie”. Żeby dobrze wykorzystać but warto biegać już w tempach poniżej 3:45. Dla nieco wolniejszych biegaczy PUMA przygotowała model Deviate Nitro 4, gdzie jest więcej komfortu, a płytka nie wymaga mocnego rozcięgna podeszwowego i łydki.

Deviate Nitro Elite 4 to model bardzo szybki, ale bezpieczniejszy niż Fast-R Nitro 3. Profil Deviate Elite dedykowany jest osobom, które niekoniecznie biegają bardzo długim krokiem. Warto też zauważyć, że elitarni zawodnicy PUMA zmieniają buty w zależności od swojej dyspozycji, a Devaite Nitro Elite 4 pozwala na bardzo szybkie bieganie, które nie będzie obarczone ryzykiem nie wytrzymania tempa przez zbyt wydłużony krok, co może wydarzyć się używając Fast-R 3. Wydłużony krok sprawia oczywiście, że biegnie się szybciej, ale jednocześnie jest ryzykowne, gdy okaże się, że nasze mięśnie tego nie udźwigną.

Recenzja wideo:

Bądź na bieżąco
Powiadom o
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Bartłomiej Falkowski
Bartłomiej Falkowski

Biegacz o wyczynowych aspiracjach, nauczyciel wychowania fizycznego i wielbiciel ciastek. Lubi podglądać zagranicznych biegaczy i wplatać ich metody treningowe do własnego biegania.