„Medale przyjdą pocztą” – ciemna strona Mistrzostw Polski w biegu na 5km
10 listopada 2021 Kuba Pawlak Sport

„Medale przyjdą pocztą” – ciemna strona Mistrzostw Polski w biegu na 5km


Zawodnicy i kibice biegów długich dostali w ten weekend kolejny jasny sygnał, że Polski Związek Lekkiej Atletyki ma w nosie rozwój biegów długodystansowych. Organizowane przez Fundację Action Life w ramach „Niepodległej Piątki” Otwarte Mistrzostwa Polski w biegu na 5km, zostały przez nich opłacone i zorganizowane włącznie z zapewnieniem nagród dla zawodników. Jedynym obowiązkiem Związku, który pobiera opłaty za wpis imprezy do swojego kalendarza, jest dostarczenie medali. Nie zgadniecie… zapomnieli nawet tego!

Polski Związek Lekkiej Atletyki ma o sobie dobre mniemanie. Może o tym świadczyć opublikowana niedawno prezentacja podsumowująca ostatnią kadencję jego prezesa Henryka Olszewskiego (https://www.pzla.pl/file/8780-prezentacja.pdf) w której słowo „sukces” pojawia się aż 11 razy na 30 slajdach.

Mocnym argumentem w obronie tej tezy jest odmieniana przez wszystkie przypadki liczba medali, jaką nasi lekkoatleci przywieźli z Igrzysk w Tokio. Jest jednak jedno „ale”. Na ten sukces nie składa się kondycja biegów długich, które stanęły w miejscu. Zapytacie co w tym złego? Może i nic, gdyby nie fakt, że cały świat poszedł do przodu. Na nasze nieszczęście, już dawno temu.

W zderzeniu ze światową czołówką nie bronią się nawet konkurencje, które uchodziły za naszą specjalność narodową takie jak 3000 m z przeszkodami, nie wspominając o piątce, dyszce czy maratonie. Na nieszczęście dla szukających wymówek usprawiedliwiających ten stan rzeczy, na wielu dystansach nie można już zwalić wszystkiego na dominację Afryki, gdyż na dobrym poziomie zaczyna biegać wielu zawodników z innych zakątków świata.

Skutkiem słabych wyników jest małe zaangażowanie Związku w biegi długie, które nie niosą za sobą potencjału do szybkiej reformy i dostarczenia medali, którymi można pochwalić się w prezentacjach. W następstwie tego imprezy mistrzowskie na tych dystansach odbywają się bez zaangażowania ze strony rodzimej federacji, a ich poziom spada. Zawodnicy nie mogą liczyć na żadne nagrody czy chociażby zwroty kosztów, co skutecznie zniechęcą ich do wzięcia udziału w takich zawodach. Prestiż mistrzostw dobrze oddaje poziom jaki wystarczał w tym roku do zdobycia krążka na dystansie półmaratonu kobiet, nad którym nie będziemy się tu pochylać z uwagi na duży szacunek do zawodników, którym jeszcze chce się startować.

W ten weekend po raz kolejny mogliśmy przekonać się o podejściu PZLA do imprezy rangi Mistrzostw Polski, jakie odbyły się przy okazji biegu Niepodległa Piątka, organizowanego na Stadionie Narodowym. Związek od dawna nie zapewnia nagród, które miałyby zmotywować biegaczy i dodać podobnym zawodom prestiżu. To leżało po stronie organizatora, podobnie jak sama organizacja biegu i zapewnienie mu należytej oprawy. Dodatkowo organizator musi zapłacić Związkowi za wpisanie imprezy do kalendarza. Przy randze Mistrzostw Polski nie jest to kwota duża, bo wynosi 500zł, ale również Związek nie ma z tego tytułu zbyt wiele do roboty. W tym wypadku miał obowiązek dostarczyć medale i obiecał organizatorom obecność Prezesa w dniu wydarzenia.

Niepodległa Piątka

W dniu zawodów okazało się jednak, że wyznaczony przez federację delegat dotarł na miejsce bez medali. Nie było to spowodowane faktem, że ich zapomniał. Medali zwyczajnie fizycznie nie zamówiono.

Nie ma jednak sytuacji bez wyjścia. Zawodnicy zostali poinformowani, że otrzymają je pocztą. Nie zrobił tego jednak Prezes, którego ostatecznie również tego dnia zabrakło na miejscu.

Błędy zdarzają się każdemu i to jest bezsprzeczne. Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, komu nie zdarzyła się mniejsza lub większa wpadka. W tej sytuacji jednak, bardziej niż o samą wpadkę chodzi o fakt, iż doskonale oddaje ona szersze podejście do biegów długich i ulicznych jakie widzimy od lat. Wpisu o mistrzostwach wciąż próżno szukać w dziale „aktualności” na stronie Związku, skąd zaczerpnęliśmy wyżej wymienioną prezentację. Po kilku dniach i oddolnych naciskach pojawił się wpis w mediach społecznościowych federacji, w którym próżno nawet szukać gratulacji i nazwisk zwycięzców. Jedno co się w nim zgadza to hasztagi.

Polski Związek Lekkiej Atletyki
Polski Związek Lekkiej Atletyki / Facebook.com
Kuba Pawlak

Naczelny szafiarz Bieganie.pl. Często ryzykuje karierę redaktora dla dodatkowych 15 minut drzemki. Mając na szali sportową formę i czipsy, zawsze wybiera paprykowe. Biega dla pięknych i wygodnych butów. Naczelny szafiarz na Instagramie