dolary
17 lutego 2022 Krzysztof Brągiel Sport

Milion złotych dla najlepszej maratonki. Kto ma największe szanse?


Rozkręca się biegowa karuzela w Japonii. Na początku miesiąca karty odsłonili organizatorzy Tokio Marathon (6 marca), zdradzając elitę kobiet i mężczyzn. Wczoraj (16 lutego) stawkę kobiet zaprezentowali włodarze Nagoya Marathon (13 marca). Na zwyciężczynię wyścigu women-only przygotowano rekordowy czek, opiewający na 250 000 dolarów.

Mówi się, że pieniądze leżą na ulicy. Coś w tym jest, zwłaszcza, jeśli chodzi o Japonię. Od wielu lat czołowi maratońscy Samuraje, odbierają za rekordowe wyniki sute nagrody pieniężne. Suguru Osako poprawiając w roku 2018 maratoński rekord kraju (2:05:50) otrzymał od Japanese Corporate Track and Field Federation uczciwe 100 milionów jenów bonusu (niecałe 900 tyś dolarów).

Nie dziwi więc, że to właśnie w Japonii odbędzie się w tym roku maraton z rekordową nagrodą dla zwycięzcy. Już zeszłej jesieni organizatory Nagoya Women’s Marathon zdradzili, że panie w edycji 2022 powalczą o 250 000 dolarów (niecały milion złotych).

Wczoraj Brett Larner z Japan Running News zdradził, kto powalczy o rekordowe pieniądze. Wśród największych faworytek do miliona monet są: Lonah Salpeter i Ruth Chepngetich. Salpeter jest Kenijką, ale od kilku lat reprezentuje Izrael. Możemy ją pamiętać z olimpijskiego maratonu w Sapporo, gdzie przez długi czas biegła z czołówką, ale ostatecznie została pokonana przez siły natury. Jej życiówka (2:17:45) pochodzi ze zwycięskiego maratonu tokijskiego 2020. Poprzedni sezon, dwa miesiące po olimpijskim niepowodzeniu, zakończyła dobrym 5 miejscem podczas London Marathon (2:18:54).

Ruth Chepngetich nie ukończyła olimpijskiego maratonu w Sapporo, ale już 2 miesiące później wygrała w Chicago (2:22:31). Rok temu, w kwietniu, poprawiła rekord Kenii w półmaratonie (1:04:02 w Istambule). Daje jej to 3 pozycję na światowej liście wszech czasów, za Yalemzerf Yehualaw (1:03:51) i Letesenbet Gidey (1:02:52).

Oczywiście na liście startowej nie zabraknie zwartych szeregów mocnych Japonek. Yuka Ando może pochwalić się życiówką 2:21:36 z 2017 roku. Kilka dni temu pobiegła życiowe 1:08:13 w półmaratonie. Klasyfikuje ją to na 7 miejscu japońskiej listy ALL-TIME. Rekord kraju wynosi 1:06:38 i należy do Hitomi Niiyi.

Sytuacja, jeśli chodzi o biegi masowe w Japonii jest dynamiczna. Jeszcze do niedawna w przypadku maratonu w Osace (zaplanowanego na 27 lutego), mówiło się o uczestnictwie 20 000 biegaczy amatorów. 15 lutego gubernator miasta poinformował, że bieg masowy zostanie odwołany, a na trasę wyruszy jedynie 300 osobowa elita. Nie jest też do końca jasna przyszłość maratonu tokijskiego. Zaproszenie do udziału w imprezie otrzymał Eliud Kipchoge (Kipchoge to Run Tokyo Marathon If It Happens and He Can Get Into Country (japanrunningnews.blogspot.com)). W Japonii walczą jednak z wariantem omikron i na ten moment, krajowe regulacje dość mocno utrudniają przyjazd rekordziście świata.

Źródło: japanrunningnews.blogspot.com

Krzysztof Brągiel
Krzysztof Brągiel

Biega od 1999 roku i nadal niczego nie wygrał. Absolwent II LO im. Mikołaja Kopernika w Kędzierzynie-Koźlu. Mieszka na Warmii. Najbardziej lubi startować na 800 metrów i leżeć na mecie.