Finał Ligi Biegów Górskich – triumfują Wiśniewska-Ulfik i Łobodziński
23 listopada 2021 Karolina Obstój Sport

Finał Ligi Biegów Górskich – triumfują Wiśniewska-Ulfik i Łobodziński


Liga Biegów Górskich to ranking biegaczy startujących w biegach górskich na terytorium Polski. Dlaczego o wygranej nie decyduje tu tylko poziom sportowy? Jak zwycięzcy oceniają swój start w finałowym biegu Ligi – Półmaratonie Górskim Orzeł? Jakie nagrody zgarnęli triumfatorzy Ligi i dlaczego nie wszystkim opłacało się je odebrać?

Półmaraton Górski „Orzeł”

W sobotę 20 listopada w górach Sowich na Dolnym Śląsku odbył się Półmaraton Górski „Orzeł” – finał Ligi Biegów Górskich. Uczestnicy mieli do pokonania prawie 21 km i 850 m przewyższenia. Trasa była dość łatwa technicznie. Utrudnieniem było jedynie błoto i woda zalegająca na trasie. Jak to zwykle bywa w górach Sowich o tej porze roku, aura była bardzo mglista. Orzeł przyciągnął sporą ilość mocnych zawodników, którzy zjechali się do Sokolca nie tylko w celu pokazania się z jak najlepszej strony na zawodach. Część z nich wystartowała w biegu niejako przy okazji obecności na finałowej gali, gdyż wieczorem, tego samego dnia odbyło się uroczyste zakończenie ligowych zmagań.

Męska rywalizacja na Orle

Na Orle comeback w dobrym stylu zaliczył Sylwester Lepiarz. Po wiosennym starcie w Mistrzostwach Polski w biegu górskim w stylu anglosaskim, gdzie zdobył złoty medal, zniknął aż do listopada. Wykluczyła go kontuzja. Na Orle, Sylwek stoczył koleżeńską bitwę z Marcinem Kubicą, którego pod koniec biegu męczyła kolka. Dość sporym zaskoczeniem było trzecie miejsce Miłosza Szcześniewskiego, który ostatnio pokazuje się głównie na dłuższych dystansach, okołomaratońskich. Choć w przeszłości zdobywał też medale MP na dystansie krótkim oraz w biegach alpejskich i anglosaskich (2010, 2011). Na Orle zaczął dość spokojnie, tracąc na 12 km do prowadzącego Kubicy 1’20”, a na mecie jego strata do zwycięzcy stopniała do 16 sekund. 

FB IMG 1637607368519
Miłosz Szcześniewski, Sylwester Lepiarz, Marcin Kubica

Sylwester Lepiarz tak relacjonuje przebieg rywalizacji: „Wracam do gry! Wielkie zmartwychwstanie! Dziś wygrałem. Przypadkiem, ale wygrałem. Choć podobno przypadki nie istnieją. Prowadziłem do pierwszej premii górskiej (do pierwszego najmocniejszego podbiegu – red.), potem zrównaliśmy się z Marcinem Kubicą. Trochę biegliśmy razem. Około 11-12 km Marcin trochę odskoczył i uciekł mi na Sowie (Wielka Sowa – szczyt w Górach Sowich – red.). Czułem po tym lenistwie, które teraz miałem podczas przerwy od biegania, że zaczyna być mi ciężko. Około 19-20 km Marcin zaczął się wyginać. Dobiegłem do niego i powiedział, że złapała go kolka. Z sympati do Marcina zapytałem, czy nie chce napić się izotonika. Gonił nas Miłosz Szcześniewski i Marcin powiedział „Sylwek, musisz to wygrać!” No i ogień! Ale na tej ostatniej górce wszystko już mnie parzyło w nogach. Myślałem, że nie dam rady. Fajnie, że Marcin się odbudował i dobiegł na drugim miejscu”.

Piotr Łobodziński, zwycięzca Ligi, na Orle był dopiero 8. Jak sam mówi z uśmiechem na ustach: „Biegło mi się ciężko. Mam trochę nadbagażu. 10 kg więcej niż w sierpniu, kiedy w tym samym miejscu wbiegałem na Wielką Sowę (Piotr wygrał wówczas bieg na WIelką Sowę – red.). Trochę się zapuściłem treningowo. Za długie roztrenowanie, pofolgowałem sobie i teraz jest z czego zrzucać, bo te 10 kg, to nie jest masa mięśniowa.”  Na marginesie dodam, że z tych 10 kg zadowolona jest tylko Iwona Wicha, żona Piotrka, która zdradziła, że „ma się przynajmniej do czego przytulić” 😉

FB IMG 1637606782885
Piotr Łobodziński

Pierwsza 5 mężczyzn na mecie prezentowała się następująco:

  1. Sylwester Lepiarz 1:26:56
  2. Marcin Kubica 1:27:06
  3. Miłosz Szcześniewski 1:27:12
  4. Paweł Czerniak 1:28:25
  5. Mariusz Miśkiewicz 1:29:45

Orzeł w wykonaniu kobiet

W pierwszej trójce kobiet nie było aż tak zaciętej walki, jak u mężczyzn. Niemal od początku do końca kolejność wyglądała tak samo, jak na mecie. Anna Ficner tuż po zawodach tak skomentowała swój bieg: „Bardzo dobrze mi się biegało, czułam, że to może być mój dzień, ale w żadnym wypadku nie lekceważyłam żadnej z dziewczyn. Warunki były bardzo dobre, a profil trasy nie byłmi obcy, bo już kilkakrotnie biegałam po tych rejonach. Taktyka na bieg była trochę inna niż wyszło w toku rywalizacji. Miałam zacząć wolno, a potem trochę przyspieszać, ale dobrze się czułam i praktycznie od samego początku przesuwałam się do przodu”.

5 najszybszych kobiet:

  1. Anna Ficner 1:39:33
  2. Dominika Wiśniewska-Ulfik 1:43:15
  3. Iwona Wicha 1:45:14
  4. Joanna Susmanek 1:47:56
  5. Urszula Paprocka 1:48:34

Pełna lista wyników półmaratonu Orzeł.

Liga Biegów Górskich – o co w tym chodzi?

Liga Biegów Górskich to ranking biegaczy startujących w biegach górskich na terytorium Polski. Zazwyczaj Liga odnosi się do jednego sezonu. Jednak w tym roku – z uwagi na covid – klasyfikacja została połączona dla sezonu 2020 i 2021.

W kalendarzu Ligi znajduje się zdecydowana większość biegów górskich organizowanych w Polsce. Za udział w biegach, zawodnicy otrzymują punkty w zależności od kategorii biegu i zajętego miejsca. Biegi dzielą się na cztery kategorie, którym odpowiada klasyfikacja punktowa: 

  • M (300 pkt. dla zwycięzcy i proporcjonalnie odpowiednio mniej dla kolejnych miejsc), 
  • S (200 pkt.), 
  • I (100 pkt.), 
  • II (50 pkt.).

O kategorii biegu decydują przede wszystkim trzy elementy:

  • po pierwsze – głosy oddane na dany bieg w konkursie „Złota Kozica” na najlepszy bieg górski;
  • po drugie – ranga biegu, czyli Mistrzostwa Polski mają zazwyczaj najwyżej punktowaną klasę M;
  • po trzecie – poziom organizacyjny zawodów oraz poziom współpracy organizatora z Ligą Biegów Górskich.

Wygrywa ten, kto zdobędzie największą liczbę punktów, przy czym do końcowej klasyfikacji zaliczane jest 12 najwyżej punktowanych biegów danego zawodnika. Oprócz głównej klasyfikacji najlepszych biegaczek i biegaczy – w ramach której nagradzanych jest po 10 osób – odbywa się również rywalizacja w kategoriach wiekowych, w stylach (alpejski, anglosaski, dystans długi i ultra) oraz klasyfikacja drużynowa.

Triumfatorzy Ligi Biegów Górskich

Kobiecą klasyfikację Ligi wygrała Dominika Wiśniewska-Ulfik, która mocno zapunktowała m.in. biegami rangi Mistrzostw Polski, zdobywając srebrny medal w biegu anglosaskim i brąz w biegu alpejskim. Dominika wygrała z przewagą 300 punktów nad drugą Katarzyną Wilk, która specjalizuje się – w przeciwieństwie do Dominiki – w dłuższych dystansach. W tym roku triumfowała w MP na dystansie ultra zgarniając złoto, a na długim brąz. Trzecie miejsce w Lidze wywalczyła Urszula Paprocka. Ula wygrała w tym roku np. Powrót Nikifora 43 km rozgrywany w ramach Europejskiego Festiwalu Biegowego, czy Bieg o Złotą Szyszkę.

Pierwsza dziesiątka kobiet:

  1. Dominika Wiśniewska-Ulfik
  2. Katarzyna Wilk
  3. Urszula Paprocka
  4. Karolina Obstój
  5. Anna Ficner
  6. Dominika Stelmach
  7. Agnieszka Tatarek-Konik
  8. Paulina Tracz
  9. Martyna Kantor
  10. Maria Domiszewska

Pełne wyniki kobiet w Lidze Biegów Górskich.

FB IMG 1637606926503
Dominika Wiśniewska-Ulfik

Klasyfikacja kobiet idealnie pokazuje, że w Lidze Biegów Górskich o zwycięstwie decyduje nie tylko poziom sportowy, ale również polityka startowa. Wysokiej pozycji w rankingu sprzyja wybieranie biegów kategorii M i S, co przekłada się na większą ilość punktów. Najlepszym przykładem niech będę ja – Karolina Obstój. Zajęłam 4 miejsce mając tuż za swoimi plecami Anię Ficner i Dominikę Stelmach, a nie podlega dyskusji, że są to zawodniczki mocniejsze ode mnie. Ich miejsce w Lidze jest wynikiem zaliczenia mniejszej ilości dobrze punktowanych biegów. Poza tym, wiele osób nie traktuje Ligi priorytetowo, a znalezienie się w pierwszej dziesiątce następuje niejako przy okazji. Mimochodem. Bowiem, w Lidze klasyfikowani są z automatu wszyscy biegacze, startujący w biegach znajdujących się w kalendarzu Ligi. Potwierdzeniem tego, że nie każdemu na Lidze zależy, jest fakt, że sporo osób nie pojawiło się na dekoracji. Szczególnie z pozycji poza pierwszą piątką, czy nagradzanych w kategoriach wiekowych.

Potwierdzają to też zawodnicy, z którymi rozmawiałam. „Nie brałam za bardzo Ligi Górskiej pod pod uwagę, choć teraz trochę tego żałuję. Biegi wybierałam różnie, skupiając się na tych najważniejszych dla mnie, czyli Mistrzostwach Polski w biegach górskich”, relacjonuje Ania Ficner. W podobnym tonie wypowiedziała się zwyciężczyni Ligi Dominika Wiśniewska-Ulfik: „Nie dobierałam biegów pod ligę. Tak wyszło. Zresztą w poprzednich latach, kiedy udawało mi się wygrać też kluczem wyboru nie była Liga”. 

FB IMG 1637601967968
Anna Ficner

Wśród mężczyzn zdecydowanie – z przewagą 420 punktów – wygrał Piotr Łobodziński. Ligowy zwycięzca do czasów przedcovidowych był kojarzony przede wszystkim z sukcesami w biegach po schodach. „Nigdy wcześniej w Lidze nie zaistniałem, bo sezon schodowy powodował to, że zaliczenie w ciągu roku dwunastu dobrze punktowanych biegów było dla mnie niemożliwe. W tamtym roku kilka startów zaliczyłem, ale w ogóle o Lidze nie myślałem. Dopiero w tym roku po anglosaskich MP w Bielsku-Białej i biegu na Ślężę w Sobótce zobaczyłem, że jest szansa. Potem, jak byłem dość wysoko, pomyślałem, że mogę wygrać i zacząłem się zastanawiać, gdzie można jeszcze pobiec” – relacjonuje Piotr. 

Drugie miejsce zajął Robert Faron, odnoszący najwięcej sukcesów w biegach ultra. Aczkolwiek, krótszych biegów też nie unika. Na trzecim miejscu uplasował się Piotr Jaśtal, który zdecydowanie celuje w biegi do dystansu maksymalnie półmaratońskiego. W tym roku zdobył złoto federacji Skyrunning w klasyfikacji Verical Kilometr, podczas Biegu na Kasprowy.

Pierwsza dziesiątka mężczyzn:

  1. Piotr Łobodziński
  2. Robert Faron
  3. Piotr Jaśtal
  4. Marcin Kubica
  5. Sylwester Lepiarz
  6. Kamil Leśniak
  7. Tomasz Skupień
  8. Jacek Sobas
  9. Andrzej Witek
  10. Daniel Żuchowski

Pełne wyniki mężczyzn w Lidze Biegów Górskich.

Nagrody

Podczas uroczystej gali w schronisku Orzeł, nagrodzono zwycięzców Ligi. Każdy wyróżniony biegacz dostał – jak co roku – zamiast pucharu klamrę do paska od spodni z wygrawerowanym logo Ligi. Zdobywcy miejsc 1-5 otrzymali nagrody finansowe – od 3,5 tys. zł za pierwsze miejsce (plus voucher o wartości 1 tys. zł) po 500 zł za piąte, a miejsca 6-10 nagrody rzeczowe od marki Garmin. 

FB IMG 1637660829362

Dzień później w social mediach – na kilku profilach zawodników nieobecnych na gali – pojawiły się zdjęcia nagród okraszone słowami rozczarowania. Pierwszym trójkom w kategoriach wiekowych i stylach faktycznie wręczono symboliczne drobiazgi – w tym m.in. kawę, cappuccino, herbatę Minutka, opaskę na głowę z logo Ligi i oczywiście klamrę. Dlatego nie ma co dziwić się osobom, które nie przyjechały po ich odbiór, bo im się to zwyczajnie nie opłacało. Aczkolwiek, z drugiej strony klasyfikacja w Lidze – i nagrody z niej wynikające – jest przecież wartością dodaną, bonusem wynikającym z uczestnictwa w biegach zaliczanych do Ligi. Podobno darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda. Choć nagrody na zawodach, to temat rzeka. Żeby nie szukać za daleko, w kategoriach wiekowych na finałowym półmaratonie Orzeł wręczano… śniadaniówki. Piotr Łobodziński otrzymał słodką różową, a Jacek Sobas z podobizną leniwca. I jak tu nie biegać? 😉

Zdjęcia: Foto: Tomasz Raczyński i Krzysztof Gulbinowicz (Media Sport) , dzięki uprzejmości Biegaj w Górach Sowich

Karolina Obstój

Z wykształcenia prawniczka, a z zamiłowania ambitna biegaczka amatorka, spełniająca się w biegach górskich, choć od asfaltu nie stroni. Trenerka biegania i organizatorka obozów biegowych. Więcej o mnie znajdziesz na Instagramie.