Rekord Europy podczas Adizero: Road to Records 2022 – relacja
30 kwietnia 2022 Bartłomiej Falkowski Sport

Rekord Europy podczas Adizero: Road to Records 2022 – relacja


Tym razem bez rekordów świata, ale ponownie z wysokim poziomem sportowym odbyła się druga edycja Adizero: Road to Records w głównej siedzibie marki adidas w Herzogenaurach. Oglądaliśmy piorunujące końcówki, pomyłki na trasie, rekord Europy Yemana Crippy, a także pierwszy raz nowy but Adizero Adios Pro 3. O tym co działo się w Herzo Base przeczytacie poniżej.

Półmaraton

Jako pierwsze wyruszyły panie ścigające się na dystansie półmaratonu. W siedmioosobowej grupie minęły pierwsze 10 km w 32:04. Dawało to prognozę na wynik w okolicach 67:30. Grupę prowadziła Kenijka Rosemary Wanjiru, która wyglądała bardzo świeżo w odróżnieniu do jej kilku rywalek. Na 19. kilometrze, wbiegając na ostatnie okrążenie tempo podkręciła Etiopka Tigst Assefa. Na ten ruch zareagowała Wanjiru i Etiopka Ftaw Zeray Bezabh. Assefa bez kompleksów nadawała tempo i powoli urywała rywalki. Na ostatnim kilometrze od swoich pleców urwała Wanijru i niezagrożona wbiegła na metę w czasie 67:28 oznaczającym najlepszy w tym roku wynik w biegu Women’s Only. Druga była Wanjiru 67:36 trzecia Bezabh 67:42.

1. Tigst Assefa 67:28
2. Rosemary Wanjiru 67:36
3. Ftaw Zeray Bezabh 67:42

adizero6

Bieg mężczyzn rozprowadzało trzech pacemakerów. Pierwsze pięć kilometrów zawodnicy pokonali w 13:59, czyli w tempie na wynik około 59:00. W grupie poza trzema pacemakerami było dziewięciu zawodników z Afryki. Za ich plecami ze stratą kilkunastu metrów podążał Francuz Chahdi. Pacemakerzy zeszli z trasy na dziesiątym kilometrze mijają go w 28:01. W tym momencie za prowadzenie grupy wzięli się m.in. Amos Kipruto i Tamirat Tola. Grupa prawie w niezmienionym składzie dotarła razem aż do 20 kilometra. Na ostatnim atak przypuścił m.in. Bernard Kimeli oraz Mathew Kimeli. Na ostatnich 400 metrach młodszy Mathew przypuścił piekielnie mocny atak momentalnie budując przewagę nad drugim zawodnikiem. Mathew Kimeli wygrał z czasem 59:30, drugi był Bernard Kimeli 59:32, a podium uzupełnił Alfred Barkach z 59:36. Całe podium przypadło, więc zawodnikom z Kenii.

1. Mathew Kimeli 59:30
2. Bernard Kimeli 59:32
3. Alfred Barkach 59:36

adizero5

10 kilometrów

Pierwsza naprawdę poważna plejada gwiazd pojawiła się w męskim biegu na 10 kilometrów. Ramię w ramię walczyli m.in. Rhonex Kipruto, Kibiwott Kandie, czy Tadese Worku. Co ciekawe z wielkiej trójki tylko najmłodszy Worku zdecydował się na start w bucie, który nie miał jeszcze oficjalnej premiery, czyli w Adizero Adios Pro 3. O ile but ten był licznie wybierany w półmaratonie chwilę wcześniej to na dychę zdecydowanie przeważał model Takumi Sen 8. Dziesięcioosobowa grupa liderów pokonała pierwsze pięć kilometrów w czasie 13:44, czyli w tempie zbliżonym do rekordu świata Kipruto (26:24). Następnie grupa jednak nieznacznie zwolniła i sygnał do ataku dał młody Etiopczyk Worku na ósmym kilometrze. Zryw zawodnika, który mocno biega też na 3000 i 5000 metrów szybko rozerwał grupę. Ze stratą kilku metrów za prowadzącą trójką biegł m.in. Kipruto czy Kandie. Obaj faworyci jednak szybko doszli liderów i atak przypuścił Kipruto. W zasadzie dziewiąty kilometr wyglądał jak ciągłe ataki jednego zawodnika i odpowiedzi innych. Na kilkaset metrów do mety mocno ruszył Kibiwott Kandie, który jeszcze trzy minuty wcześniej ledwo kleił grupę. Z grymasem twarzy, były rekordzista świata w półmaratonie budował przewagę nad pozostałą stawką. Silnym krokiem i z rytmiczną, płynną pracą ramion zmierzał do mety, którą minął w 26:50 tym samym poprawiając rekord życiowy. Drugi był jego rodak Sabastian Sawe również z nowym rekordem życiowym 26:54. Trzeci Rodrigue Kwizera z 26:56 i z rekordem Burundi.

1. Kibiwott Kandie 26:50
2. Sabastian Sawę 26:54
3. Rodrigue Kwizera 26:56

adizero3

Bieg kobiet na dziesięć kilometrów nosił imię zeszłorocznej zwyciężczyni, rekordzistce świata Agnes Tirop, zamordowanej przez męża niedługo po rekordowym biegu. Bardzo mocna stawka pań w której biegła m.in. Yasemin Can czy Sheila Chepkirui pokonała pierwsze dwa kilometry w 6:01, czyli w tempie bliskim rekordowemu osiągnięciu Tirop z września 2021 (30:01). Bardo odważny początek zaliczyło trzynaście zawodniczek co pokazywało jak mocna stawka zjechała się do Herzo. Jednak nawet dla silnej stawki tempo w okolicach 3 minut na kilometr było wymagające na tyle, że piąty kilometr w 15:08 minęła już tylko piątka biegaczek m.in. Joyce Tele, Faith Cherono, czy Sheila Chepkirui. Podobnie jak u mężczyzny kluczowy okazał się dziewiąty kilometr gdzie zaatakowała Fentaye Beayheh z Etiopii. Zrywem na dystansie kilkuset metrów zostawiła za plecami rywalki i zbudowała przewagę około trzydziestu metrów. Z grymasem twarzy podążała do mety, którą minęła z nowym rekordem życiowym 30:24 będącym jednocześnie rekordem Etiopii. Druga Joyce Tele również poprawiła PB do poziomu 30:33. Trzecia Sheila Chepkirui osiągnęła czas 30:35.

1. Fentaye Beayheh 30:24
2. Joyce Tele 30:33
3. Sheila Chepkirui 30:35

adizero4

5 kilometrów

Na deser czekał nas pojedynek gwiazd na najkrótszym dystansie. Najpierw wystartowali mężczyźni wśród, których byli m.in. mistrz świata Muktar Edris,czy wicemistrz świata Yomif Kejelcha. Panowie ruszyli dosyć niemrawo i na trzecim kilometrze zameldowali się w 7:58 co prognozowało wynik 13:17. Było to za wolno i wtedy mocno ruszył Kejelcha mający gigantyczny zapas z bieżni i w porównaniu z rywalami wyglądał bardzo lekko. Ostatnie dwa kilometry to popis Etiopczyka, wicemistrza świata na 10 000 metrów z Doha przypuścił długi, monstrualny atak dobiegając w 12:53 z nowym rekordem życiowym i trzecim wynikiem w historii. Ostatnie dwa kilometry dwudziestoczteroletni zawodnik przebiegł w… 4:55. Drugi był Nicholas Kimeli w 12:55, który ustanowił rekord życiowy już drugi w Herzo po tym jak w zeszłym roku na 10 kilometrów pobiegł 27:22. Trzeci był kolejny Kenijczyk Levly Kibet 13:02. Co ważne na siódmym miejscu z rekordem Europy skończył Włoch Yemaneberhan Crippa z 13:14.

1. Yomif Kejelcha 12:53
2. Nicholas Kimeli 12:55
3. Levly Kibet 13:02

adizero

Bieg kobiet różnił się zarówno od zeszłorocznych zawodów jak i dzisiejszego biegu na 10 i 21 kilometrów. Zawodniczkom pomagał męski pacemaker, chociaż tak naprawdę już od drugiego kilometra tylko jedna biegaczka podążała na jego plecach. Była to zeszłoroczna zwyciężczyni, rekordzistka Women’s Only Etiopka Senbere Teferi. Jeszcze na trzecim kilometrze zawodniczka podążała na wynik 14:29, czyli na życiówkę. Jednak ostatnim fragmencie zawodniczka zdecydowanie przeżywała mocny kryzys i skończyła w 14:37. Druga była Etiopka Medina Eisa 14:53 , trzecia Kenijka Mercy Cherono 14:56. Szósta z mocno poprawioną życiówką była młodziutka Włoszka Nadia Battocletti. Uzyskane przez nią 15:13 to nowy rekord Italii.

Pod koniec biegu Teferi pomyliła trasę biegu i skróciła biegnąc przez chwilę po chodniku jednak brak informacji o tym by została za to zdyskwalifikowana. Podczas transmisji padła informacja, że brak dyskwalifikacji może wynikać z faktu iż pomyłka zawodniczki nastąpiła na prostym odcinku trasy i nie skutkowała jej skróceniem.

1. Senbere Teferi 14:37
2. Medina Eisa 14:53
3. Mercy Cherono 14:56

adizero2

Mimo że druga odsłona Adizero: Road to Records nie dała nam rekordów świata to wyniki osiągnięte wokół kampusu niemieckiej marki stały na wysokim poziomie. Był to na pewno dobry sprawdzian możliwości przed zbliżającymi się imprezami mistrzowskimi.

Bartłomiej Falkowski

Biegacz o wyczynowych aspiracjach, nauczyciel wychowania fizycznego i wielbiciel ciastek. Lubi podglądać zagranicznych biegaczy i wplatać ich metody treningowe do własnego biegania.