philips
anna kielbasinska
2 września 2022 Redakcja Bieganie.pl Newsy

Diamentowa Liga w Brukseli – wyniki


Za nami mityng Diamentowej Ligi w Brukseli. Na starcie pojawiły się dwie reprezentantki Polski – Anna Kiełbasińska i Pia Skrzyszowska.

Anna Kiełbasińska pobiegła na szóstym torze bardzo ambitnie, ale osłabła na ostatniej prostej. Dość sporym zaskoczeniem była wygrana Firdalizy Cofil z Dominikany z rekordem kraju – 49,80. Druga była reprezentantka Barbadosu Sada Williams (50,15). Rekordy kraju biły również trzecia na mecie Belgijka Cynthia Bolingo (50,19) i czwarta Kenijka Mary Moraa (50,67). Anna Kiełbasińska dobiegła ostatecznie na siódmym miejscu z czasem 51.63. Nasza reprezentantka zajmuje obecnie 8 pozycję w rankingu Diamentowej Ligi (12 pkt.) i wyprzedza szóstą na mecie Niderlandkę Lieke Klaver (10 pkt.), ale z niewiadomych przyczyn przy nazwisku Polki nie znajduje się znacznik „Q” informujący o kwalifikacji do finału w Zurichu. Być może gospodarze mają zapewnione miejsce dla swoich reprezentantów, choć takiej informacji nie znajdziemy w regulaminie diamentowego wyścigu. Czekamy więc na rozwój wypadków i trzymamy kciuki za Polkę (nasz niedawny wywiad z Anią znajdziecie tutaj).

Również na 7. pozycji rywalizację zakończyła Skrzyszowska (12.81 s.). Z rekordem mityngu wygrała Portorykanka Jasmine Camacho-Quinn (12.27 s.). Za nią były Amerykanki – Tia Jones (12.38 s. – rekord życiowy) i Kendra Harrison (12.40 s.).

Niestety nasza sprinterka zahaczyła na dystansie kilka płotków i straciła przez to szansę na dobry wynik i awans do finału w Zurichu. Polka zajmuje ex aequo 9. miejsce w rankingu DL, a do finału powinno awansować osiem najlepszych.

W biegu na 400 m przez płotki, który rozpoczynał główną część mityngu obyło się bez niespodzianek. Zwyciężył mistrz świata z Eugene posiadający w tym roku najlepszy wynik na tym dystansie (46,29), Brazylijczyk Alison dos Santos (47,54). Drugi był Amerykanin Khallifah Rosser (47,88), a trzeci Francuz Wilfried Happio (48,61). Czwarty na mecie Belg – Julien Watrin poprawił rekord kraju (48,66), a sześciu zawodników tego biegu uzyskało wyniki poniżej 49 sekund. Amerykanin Cj Allen pomimo dyskwalifikacji za „poprowadzenie nogi poniżej poziomej płaszczyzny górnej części płotka” (przepis TR 22.6.1) pobiegnie w finale w Zurichu, bo zajmuje wysoką, 7. lokatę w „diamentowym” rankingu.

Fantastyczną rywalizację mogliśmy śledzić w biegu na 5000 m. Z rekordem życiowym i najlepszym w tym roku wynikiem  na świecie wygrał Kenijczyk Jacob Krop (12:45.71 s.). Niewiele do zwycięstwa zabrakło Grantowi Fisherowi (12:46.96 s.), który poprawił rekord Stanów Zjednoczonych. Trzeci był kolejny z Kenijczyków Nicholas Kipkorir (12:50.97 s.). Spośród 15 zawodników, którzy ukończyli ten bieg, aż 9 pobiło rekordy życiowe, padły też 3 rekordy krajów. Bieg był poprowadzony bardzo równo: 1 km w 2:33,68, 2 km w 5:07,15, 3 km w 7:41,74 a 4 km było w 10:15,42 (ostatni km był w 2:31,54, a ostatnie koło w 57,75!).

W biegu na 3000 m z przeszkodami zwycięstwo odniosła Kenijka Jackline Chepkoech, która wynikiem 9:02.43 s. poprawiła rekord życiowy. Za nią na mecie zameldowały się Etiopka Werkuha Getachew (9:03.44 s.) i Mutile Winfred Yavi z Bahrajnu (9:08.03 s.). Najwyżej z Europejek znalazła się sensacyjna złota medalistka z Monachium na tym dystansie – Luiza Gega z Albanii (9:14:41), która o dwie setne pokonała Amerykankę Emmę Coburn (9:14,43).

O niespodziance można mówić na dystansie 1500 m. Wygrała Irlandka Ciara Mageean. Poprawiła rekord kraju z wynikiem 3:56.63 (jej poprzednia życiowka to 4:00,15, a więc poprawiła swój wynik ponad 3 sekundy!). Tuż za nią była Laura Muir (3:56.86). Brytyjka popisała się znakomitym finiszem, po którym awansowała z czwartego na drugie miejsce. Za Europejkami znalazła się zawodniczka z Etiopii Freweyni Hailu (3:56.94 s.).

Mageean powiedziała po biegu, że liczyła na świetny rezultat, ale tak dobry wynik jest również dla niej zaskoczeniem: Spodziewałam się, że będzie szybko i miałam w głowie rekord kraju Soni O´Sullivan, który wynosi 3,58.85. Myślałam, że mam w sobie to coś, aby pobić ten rekord i być może przebiec koło 3.57. Jednak przed tym startem nigdy nie pobiegłam nawet poniżej 4 minut, więc bieganie wyniku rzędu 3,56.63 jest czymś, co mnie zaskoczyło. Ludzie mówią, że w lekkiej atletyce i w życiu często masz dzień, w którym jesteś całkowicie »w strefie«. To się nie wydarza, kiedy tego chcesz i nigdy nie wiesz, kiedy to się stanie. Mogę tylko powiedzieć, że tak się właśnie dzisiaj czułam: byłam »w strefie« i czułam się tak, jakbym biegła w chmurach. Jestem bardzo zadowolona z tego wyniku, a możliwość pobicia rekordu kraju takiej legendy jak Sonia O´Sullivan [vicemistrzyni olimpijskiej z Sydney i dwukrotnej medalistki MŚ – przyp. red.] jest czymś wyjątkowym. Dla mnie zdobycie medalu na dużych imprezach mistrzowskich jest nadal najważniejszą rzeczą, ale pobicie rekordu jest również czymś, czego pragnęłam jako sportowiec. Nie mogę się doczekać, aby świętować to z moim zespołem i rodziną” – przyznała szczęśliwa Irlandka. „Muszę powiedzieć, że był to dla mnie trudny rok. W styczniu doznałam kontuzji łydki, w kwietniu zmieniłam trenera, co nie było zaplanowane, a tuż przed Igrzyskami Wspólnoty Narodów miałam Covid. Nie przebiegało to zbyt fortunnie, nie było ciągłości w treningach. Ciężko jednak pracowałam, aby wskoczyć do światowej czołówki, a kiedy jesteś konsekwentny w tym, co robisz, masz takie przebłyski, jak ten mój dzisiaj” – zakończyła. Kolejnym sprawdzianem formy Irlandki będzie finał Diamentowej Ligi w przyszłym tygodniu.  

Na 800 m zwycięstwo odniósł rewelacyjny Jake Wightman. Brytyjski mistrz świata na 1500 m i srebrny medalista na 800 m z Monachium poprawił rekord życiowy wynikiem 1:43.65 s. Drugi był Djamel Sedjati z Algierii (1:44.12 s.), a trzeci Kenijczyk Emmanuel Kipkurui Korir (1:44.12 s.). (Więcej o treningu Wightmana przeczytacie tutaj).

Oregon Whightman

W jamajskim pojedynku sprinterek Shericka Jackson (10.73 s.) wygrała o jedną setną z Shelly-Ann Fraser-Pryce (10.74 s.). Trzecia była wiceliderka rankingu DL (34 pkt.) Marie-Josée Ta Lou z Wybrzeża Kości Słoniowej (10,78). Z kolei jeden z najzdolniejszych na świecie lekkoatletów Erriyon Knighton zwyciężył w biegu na 200 m z czasem 20.07 s. Sprinterzy w tym biegu musieli zmagać się z bardzo silnymi podmuchami wiatru (-2,9), przez co wyniki dalekie były od ich rekordów. Drugi był Alexander Ogando z Dominikany (20,18), a trzeci Aaron Brown z Kanady (20,22).

Rekord świata próbowała pobić Jarosława Mahuczich. Wygrała skok wzwyż z wynikiem 2.05 m, a potem oddała trzy próby na wysokości 2.10 m. Ukrainka była blisko, by poprawić rekordowe osiągnięcie Bułgarki Stefki Kostadinowej. Konkurs rzutu oszczepem zakończył się wygraną Kary Winger. Amerykanka z wynikiem 68.11 m poprawiła rekord kraju i osiągnęła najlepszy w tym roku wynik na świecie. W skoku o tyczce sensacyjną porażkę odniósł Armand Duplantis. Szweda pokonał Filipińczyk Ernest John Obiena (5.91 m). W trójskoku wygrał Lazaro Martinez (17.49 m). Kubańczyk zwycięstwo przypłacił kontuzją.

Przed nami finał Diamentowej Ligi w Zurychu, który zaplanowano w dniach 7-8 września. Z Polaków wystartują na pewno Natalia Kaczmarek, Michał Rozmys i Damian Czykier (czekamy jeszcze na potwierdzenie udziału Anny Kiełbasińskiej).