jakob ingebrigsten torun
17 czerwca 2022 Krzysztof Brągiel Sport

Najszybsza mila od 21 lat. DL w Oslo


Jakob Ingebrigtsen wygrał bieg na 1 milę podczas Diamentowej Ligi w Oslo. Norweg finiszował w doskonałe 3:46.46, zaledwie 0.14 s od rekordu Europy. Ostatni raz stadionową milę szybciej pobiegł słynny Hicham El Guerrouj, który w sezonie 2001 wygrał rzymskie Golden Gala w 3:44.95. W Oslo na 7 miejscu przybiegł Michał Rozmys (3:55.13). Ponadto nasze biegi na norweskiej ziemi reprezentowały: Nikola Horowska, Martyna Kotwiła (obie 200 m) i pacemakerka, Aneta Lemiesz (800 m). Co jeszcze wydarzyło się podczas kultowych Bislett Games?

Skandynawska, deszczowa pogoda nie sprzyjała sprintom. Na 100 m nie udało się złamać 10 sekund. Wygrał Andre de Grasse (10.05), przed Reecem Prescodem (10.06) i Akanim Simbine (10.09). Na 110 m przez płotki zwyciężył, trzeci zawodnik ALL-TIME, Devon Allen (13.22). Drugi był Asier Martinez (13.30), trzeci Rafael Pereira (13.37). Kilka dni temu w Nowym Jorku Allen uzyskał 12.84.

Ingebrigtsen szóstym milerem ALL-TIME

Bieg na milę rozprowadzało dwóch „zajęcy”. Na 1000 metrze: Ingebrigtsen, Hoare i Wightman zostali sami. Pierwszy odpuścił Brytyjczyk. Tempa mistrza olimpijskiego nie utrzymał też Hoare. Ingebrigtsen na ostatnich dwustu metrach ścigał się już tylko z technologią wavelight, która nadawała tempo na rekord Europy, Steva Crama (3:46.32 z 1985 roku).

21-latek walczył co sił w nogach, napędzany przez płynący z trybun doping. Ostatecznie przeciął jednak kreskę 0.14 sekundy później, niż Brytyjczyk prawie 40 lat temu. 3:46.46 to nadal klasa światowa. Szybciej w historii biegali tylko: El Guerrouj (3:43.13 – rekord świata), Ngeny, Morceli, Cram i Komen.

jakob ingebrigsten ss
fot. Denis Kuvaev

– Czułem się świetnie, byłem przygotowany na szybkie bieganie i cieszę się, że wygrałem – nie krył radości Ingebrigtsen. – Teraz trzeba wykonać trochę pracy przed mistrzostwami świata, żeby być w lepszej formie w Eugene. Bislett Games to dla mnie najlepsze zawody na świecie. W zeszłym roku byłem chory, więc niestety nie mogłem się tutaj ścigać. Tym bardziej wyjątkowy był dzisiejszy wieczór. Jestem pierwszym Norwegiem, który wygrał 1 milę podczas Bislett Games – robienie rzeczy, których nikt wcześniej nie zrobił, jest naprawdę wspaniałe. To był jeden z moich celów krótkoterminowych. Dzięki stawianiu sobie mniejszych celów po drodze do największych wyzwań utrzymuję motywację na wysokim poziomie. Pewność siebie jest bardzo ważną rzeczą w sporcie. Jestem pewny tego, co robię na treningach i oczywiście dążę do złota w Eugene – zapowiedział Norweg.

Siódmy z życiówką (3:55.13) przybiegł Michał Rozmys. Rekord Polski to klasowe 3:49.11, które rok temu w Oslo uzyskał Marcin Lewandowski.

1 mila mężczyzn

  1. INGEBRIGTSEN Jakob (NOR) 3:46.46 WL NR DLR
  2. HOARE Oliver (AUS) 3:47.48 AR
  3. WIGHTMAN Jake (GBR) 3:50.30 PB
  4. GOURLEY Neil (GBR) 3:52.91 PB
  5. GRETHEN Charles (LUX) 3:53.20 NR
  6. FONTES Ignacio (ESP) 3:54.72
  7. ROZMYS Michał (POL) 3:55.13 PB
  8. ZELEKE Samuel (ETH) 3:55.23

Grovdal bije rekord Norwegii

Doskonałe widowisko sprawiły panie, które wystartowały na 5000 metrów. Po zejściu kenijskiej pacemakerki, na czoło stawki wysunęła się Eilish McColgan. Rekordzistka Wielkiej Brytanii na 10000 metrów na 4 km opuściła jednak bieżnię. Jak tłumaczy w mediach społecznościowych, od rana czuła coś na kształt przeziębienia.

Pod nieobecność McColgan obowiązki liderki przejęła na siebie reprezentantka gospodarzy, Karoline Grovdal. Norweżka prowadziła aż do ostatniego okrążenia, kiedy w sprinterski sposób sprawy postanowiły rozegrać między sobą Etiopki. Prowadzenie objęła Letesenbet Gidey. Finisz nie jest jednak mocną stroną rekordzistki świata i na ostatnich 150 metrach została ograna przez krajanki. Największą klasę na finiszowej setce zaprezentowała Dawit Seyaum. Druga była Gudaf Tsegay. Gidey musiała zadowolić się trzecią pozycją.

Czwarta z rekordem Norwegii przybiegła Karoline Grovdal (14:31.07).

– To dla mnie wielki dzień. Od tak dawna skupiałam się na rekordzie kraju, więc poprawienie go o sześć sekund jest fantastyczne – cieszyła się nowa rekordzistka Norwegii, która po 36 latach zmieniła na liście ALL-TIME Ingrid Kristiansen. – Tak bardzo chciałam tego dzisiaj, więc postanowiłam objąć prowadzenie, gdy wyścig stał się taktyczny. Doping trybun zdecydowanie mi pomógł i nie myślałam o deszczu podczas wyścigu. Za dwa dni jadę do Flagstaff na trening wysokogórski, więc przegapię mistrzostwa kraju. W mistrzostwach świata chcę przede wszystkim dojść do finału, wtedy zobaczymy, jak szybko dam radę pobiec.

Za Norweżką finiszowała amerykańska rewelacja, Alicia Monson, która poprawiła życiówkę o 11 sekund i wyszła na 3 miejsce ALL-TIME w USA. 12 miejsce z rekordem Meksyku zajęła Laura Galvan (14:51.15).

Rekord Polski od 20 lat należy do Lidii Chojeckiej i wynosi 15:04.88.

5000 m kobiet

  1. SEYAUM Dawit (ETH) 14:25.84 PB
  2. TSEGAY Gudaf (ETH) 14:26.69 SB
  3. GIDEY Letesenbet (ETH) 14:26.92
  4. GROVDAL Karoline Bjerkeli (NOR) 14:31.07 NR PB
  5. MONSON Alicia (USA) 14:31.11 PB
  6. AYANA Almaz (ETH) 14:32.17
  7. FEYSA Hawi (ETH) 14:33.66 PB
  8. KLOSTERHALFEN Konstanze (GER) 14:37.94

Seria trwa, Brytyjki na fali

Pojedynek korespondencyjny na 800 metrów toczą między sobą w tym roku: Athing Mu i Keely Hodgkinson. Amerykanka tydzień temu w Rzymie wynikiem 1:57.01 wyszła na czoło list światowych. Brytyjka w czwartek w Oslo wygrała w niewiele gorsze 1:57.71, notując kolejny tegoroczny triumf do kolekcji.

W realizacji założeń pomogła wicemistrzyni olimpijskiej Aneta Lemiesz, która poprowadziła pierwsze koło w 57.20. Hodgkinson po zejściu Polki nie dała już nikomu wyjść przed siebie, pewnie dowożąc prowadzenie do mety. Bardzo dobrze ze 150 metrów atakowała Laura Muir, wydostając się z tłoku. Wicemistrzyni olimpijska na 1500 metrów minęła kreskę w 1:58.09. Aż 8 zawodniczek rozmieniło 2 minuty.

Spotkanie Hodgkinson i Mu twarzą w twarz podczas mistrzostw świata w Eugene zapowiada się rewelacyjnie.

800 m kobiet

  1. HODGKINSON Keely (GBR) 1:57.71
  2. MUIR Laura (GBR) 1:58.09
  3. LAMOTE Renelle (FRA) 1:58.50
  4. NAKAAYI Halimah (UGA) 1:58.68 SB
  5. WELTEJI Diribe (ETH) 1:58.69
  6. GOULE Natoya (JAM) 1:59.31 SB

To nie jest kraj dla szybkich ludzi

Deszczowa pogoda utrudniała życie wszystkim sportowcom, którzy pojawili się w czwartek na Bislett Stadium. Norweska aura była jednak największym utrapieniem dla sprinterów. Tak jak skrzydeł nie mogli rozwinąć Allen i De Grasse na 110 i 100 metrów, tak ciężką przeprawę miały biegaczki na 200 m.

Najlepiej z warunkami poradziła sobie Dunka, Ida Karstorf, wygrywając z rekordem kraju 22.73. Sporo do rekordów życiowych straciły natomiast Polki. Czwarta finiszowała Nikola Horowska (23.22), ósma Martyna Kotwiła (23.94), której dodatkowo utrudniał zadanie bieg po 1 torze.

200 m kobiet

  1. KARSTORF Ida (DEN) 22.73 NR PB
  2. DOBBIN Beth (GBR) 23.01 SB
  3. SAMUEL Jamile (NED) 23.05
  4. HOROWSKA Nikola (POL) 23.22
  5. KADDARI Dalia (ITA) 23.30
  6. SLETTUM Elisabeth (NOR) 23.32 PB
  7. JOSEPH Gemima (FRA) 23.88
  8. KOTWIŁA Martyna (POL) 23.94

W biegu na 5000 mężczyzn, identycznie jak u kobiet, rywalizację zdominowała Etiopia. Wygrał Telahun Bekele (13:03.51) przed Samuelem Teferą (13:04.35) i Getnetem Wale (13:04.48). Dobrze wypadł mistrz USA na 10000 m, Joe Klecker (4 miejsce i 13:04.92). Życiówki poprawili: Jacka Rayner z Australii (13:06.00), Hiszpan Adel Mechaal (13:06.02), czy Norweg Narve Nordas (13:15.82).

Na 400 m przez płotki pań klasą dla siebie była Femke Bol. Holenderka wygrała z ogromną przewagą, zatrzymując zegar na 52.61. Szybciej w tym roku na świecie pobiegła tylko Sydney McLaughlin (51.61).

Następne zawody Diamentowej Ligi już w sobotę (18 czerwca) w Paryżu. Tydzień później w wielu miejscach Europy rozegrane zostaną krajowe czempionaty. Mistrzostwa Polski odbyły się w tym roku rekordowo wcześnie (9-11 czerwca w Suwałkach).


Zobacz jak trenuje mistrzyni olimpijska

Krzysztof Brągiel
Krzysztof Brągiel

Biega od 1999 roku i nadal niczego nie wygrał. Absolwent II LO im. Mikołaja Kopernika w Kędzierzynie-Koźlu. Mieszka na Warmii. Najbardziej lubi startować na 800 metrów i leżeć na mecie.