21 stycznia 2018 Redakcja Bieganie.pl Sport

Kipchoge, Bekele, Farah na maratonie w Londynie – na kogo stawiacie?


W trakcie tegorocznego maratonu w Londynie 22 kwietnia dojdzie do wielkiego pojedynku pomiędzy trójką wielkich zawodników: Elioudem Kipchoge, Kennenisą Bekele i Mo Farahem.

Eliuod Kipchoge zwyciężał w Londynie dwukrotnie, w latach 2015 i 2016, skąd pochodzi jego oficjalna życiówka 2:03:05. W 2017 skupił się na projekcie Sub2hours i w asyście ekipy Nike pobiegł dystans maratonu tylko o 25 sekund powyżej zaplanowanego czasu. Kipchoge to także złoty medalista Olimpijski w maratonie z Igrzysk w RIO w 2016 roku.

Drugi z wielkich to Kennenisa Bekele. Z Kipchoge znaja się świetnie, jeszcze z czasów juniorskich a potem z kariery na bieżni, gdzie raczej to Bekele był górą. Bekele nadal jest rekordzista Świata na 5 i 10 tys m, i biegając na tych dystansach został trzykrotnym złotym medalistą olimpijskim, pięciokrotnym złotym medalistą z Mistrzostw Świata IAAF. Jego życiówka w maratonie 2:03:03 pochodzi z 2016 roku z Berlina, gdzie stoczył zwycięski bój z Wilsonem Kipsangiem.

Jeśli jednak chodzi o medale z Igrzysk czy Mistrzostw Świata na bieżni to wymieniona dwójka nie można się równać z trzecim z wielkich, czyli z Mo Farahem. Czterokrotny złoty medalista olimpijski, sześciokrotny złoty medalista z Mistrzostw Świata zakończył swoją karierę na bieżni w 2017 roku planując skupienie się na maratonie. Farah biegał w przeszłości maraton jeden raz, także w Londynie w 2014 roku, zajmując ósme miejsce osiągnął wynik 2:08:21 co na pewno było daleko od jego planów. Na cztery lata odłożył bieganie maratonu i znowu powróci do Londynu. Różnica jest jednak taka, że od kilku miesięcy oficjalnie nie współpracuje już z Alberto Salazarem, który doprowadził go na największych sukcesów a wokół którego toczy się w USA dochodzenie związane z podejrzeniami o udział w podawaniu środków dopingowych swoim zawodnikom.

Co by nie mówić, zapowiada się świetna walka. Na kogo stawiacie?