Czeski film w Poznaniu
9 listopada 2020 Krzysztof Brągiel Sport

Czeski film w Poznaniu


Już w środę (11 listopada) mają zostać rozegrane Mistrzostwa Polski na 10 km. Nie w Gdańsku, jak zazwyczaj, nie w Goleniowie, jak planowano, ale w Poznaniu. Co wiemy o przeniesionych mistrzostwach kraju na uliczną dychę? Niewiele. 

W czwartek (5 listopada) pisaliśmy, że władze Goleniowa zrezygnowały z organizacji MP na 10 km. Zgodnie z tym co dowiedzieliśmy się w Polski Związku Lekkiej Atletyki, walka o krążki krajowego czempionatu została przeniesiona do Poznania. Panowie 11 listopada mają powalczyć o tytuły razem z paniami, które od początku miały ścigać się w stolicy Wielkopolski.

Na tym sprawdzone informacje na temat mistrzostw się kończą. Na 2 dni przed startem nie znamy ani trasy, ani programu minutowego, ani regulaminu (akurat tutaj nasi biegacze mają doświadczenie, ponieważ wrześniowe MP w półmaratonie, które awaryjnie rozegrano w bydgoskim Myślęcinku, również nie miały spisanych zasad rywalizacji).

Co gorsza powyższych informacji na 48 godzin przed biegiem, nie posiadają najbardziej zainteresowani, czyli zawodnicy. Zapytaliśmy m.in. Krystiana Zalewskiego, Krzysztofa Żygendę, oraz Jacka Sobasa – czy wiedzą o której godzinie w środę mają zgłosić się na start? We wszystkich przypadkach odpowiedź była negatywna. Dodatkowo Krystian Zalewski poinformował, że rezygnuje ze startu w MP na 10 km, podporządkowując przygotowania do maratońskiego debiutu (6 grudnia w Walencji).Podobnie jak inni biegacze niewiele na temat mistrzostw wie Dominik Gosk, który razem z Dianą Dawidziuk-Gosk, tworzy biegające małżeństwo. – Wiem, że MP dla mężczyzn miały być w Goleniowie i pod to trenowałem. Potem dowiedziałem się, że są skasowane, chwila frustracji. Pogodziłem się z tą informacją i zadecydowaliśmy, że moja żona pobiegnie w Poznaniu. Następnie chwilę później usłyszałem, że MP mają być łączone, przez co się ucieszyliśmy… Następnie znowu niewiadoma w związku z projektem Pana premiera i znowu demotywacja, po czym kolejne zamieszanie… Okazało się, że imprezy PZLA jednak mogą się odbywać. Mam duży mętlik w głowie, bo stanęło na tej informacji… Mamy poniedziałek wieczór. Do imprezy 48h, brak regulaminu, brak trasy, brak logistyki…

Nie jestem zawodnikiem ścisłej elity, ale bardzo ciężko jest teraz spodziewać się czegokolwiek i nie ukrywam – stresuje mnie ta sytuacja i demotywuje, bo nie wiadomo czy jechać w ogóle i coś planować, czy jest zgoda na ten bieg czy nie… – przekazał nam zdezorientowany Dominik (który w tym roku zrobił życiówkę na 5000 m – 15:30.78).  

Na tę chwilę najlepszym źródłem informacji dla wybierających się do Poznania jest profil RunPoland 2020 na Facebooku. Znajdziemy tutaj prywatną grupę dla zawodników elity, gdzie na bieżąco przekazywane są wszelkie szczegóły środowych zawodów.

Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie aktualnie – nieco na chybcika – prowadzona jest atestacja trasy. Nie wiadomo jednak dokładnie jakiej. Najbardziej prawdopodobne opcje to okolice poznańskiego jeziora Malta, albo oddalonego od miasta toru samochodowego. 

[EDIT: Kilka godzin po naszym artykule na stronie starter.pzla.pl pojawił się regulamin zawodów. Bieg odbędzie się na Torze Poznań o godzinie 11:11. Jedyną zagadką pozostaje już tylko, kto sięgnie po tytuły mistrza i mistrzyni kraju na dychę.]

Krzysztof Brągiel

Biega od 1999 roku i nadal niczego nie wygrał. Absolwent II LO im. Mikołaja Kopernika w Kędzierzynie-Koźlu. Mieszka na Warmii. Najbardziej lubi startować na 800 metrów i leżeć na mecie.