NB 1080v12
 
21 stycznia 2009 Redakcja Bieganie.pl Lifestyle

Biegasz? Mamy Cię na zdjęciu!


Przedstawiamy rozmowy z właścicielami trzech serwisów fotograficznych obsługujących imprezy biegowe. Robią oni zdjęcia uczestnikom biegów, a potem – zależnie od profilu działalności – sprzedają lub bezpłatnie zamieszczają w internecie. Tego typu usługi są bardzo popularne na dużych zagranicznych biegach, w Polsce jest to dopiero raczkujący rynek. Mało który biegacz wie, że praktycznie z każdego większego biegu w Polsce może zamówić własne zdjęcia, wykonane na trasie oraz na mecie.
 

fotomaraton_log.gif

Rozmowa z Mariuszem Pęczkiem z fotomaraton.pl

Jak wyglądały początki FotoMaraton.pl i jak to się zaczęło?

Zaczęło się od biegania. Jakieś 10 lat temu. Uczestniczyłem wtedy w maratonach i półmaratonach za granicą i w Polsce zawsze kupowałem pamiątkowe zdjęcia w zagranicznych serwisach płacąc w twardej walucie niemałe wcale pieniądze. Muszę zaznaczyć, że nie należę do osób, które lubią się fotografować, ale każdy z tych biegów był dla mnie dużym wydarzeniem, z którego warto mieć pamiątkowe zdjęcia. Później bardziej fotografowałem maratony niż biegałem. Jeździłem na imprezy i robiłem dużo zdjęć najpierw dla siebie i biegaczy (zamieszczałem zdjęcia w Internecie), a później dla magazynu „Bieganie”.

Pomysł na utworzenie serwisu FotoMaraton.pl powstał w 2005 roku, a pierwszą imprezą był Maraton Warszawski 2006. Sztafetę Ekiden sfotografowałem sam, ale na maratonie było nas już trzech. Muszę przyznać, że były to trudne początki. Po pierwsze, oficjalnym serwisem maratonu był serwis z Niemiec, więc nie mogliśmy robić zdjęć na mecie. Po drugie, moja lustrzanka doświadczyła dysfunkcji światłomierza i trzeba było sobie radzić bez pomiaru światła, ale zamierzony efekt osiągnęliśmy.

Od początku naszym celem jest utrwalanie sportowych wspomnień, aby po wielu latach można było do nich powrócić i przeżyć ponownie emocje związane z maratonem.

 

fotomar_3.jpg
Mariusz Pęczek 

 

Serwisy, które masowo robią zdjęcia i umieszczają za darmo pewnie mocno psują wam rynek? Radzicie sobie mimo wszystko?

Nie traktujemy takich serwisów jako konkurencji. To trochę jak z darmowym oprogramowaniem tzn. obecność na rynku darmowych systemów operacyjnych nie spowodowało bankructwa producenta Windowsów. My też sobie radzimy.
Oferujemy łatwe wyszukiwanie zdjęć, dostęp on-line do całej bazy kilkuset tysięcy zdjęć oraz całą gamę produktów jak odbitki, koszulki itp. Ponadto zgodnie z twierdzeniem, że nic nie ma za darmo, w darmowych serwisach przychodzi nam zapłacić czasem potrzebnym na przejrzenie kilku tysięcy zdjęć, by się odnaleźć na którymś.

Ile ludzi kupuje od was zdjęcia – procentowo (w stosunku do uczestników) czy liczbowo?

Nie mogę zdradzić naszych statystyk i wyników finansowych. Mogę powiedzieć jedynie, że z naszych usług skorzystało kilka tysięcy biegaczy z czego wielu kupuje zdjęcia regularnie. Uważamy, że jak na Polskie warunki, gdzie masowość biegów maratońskich jest jeszcze we wstępnym stadium, jest to całkiem nieźle.

Jakie macie dalsze plany dotyczące rozwoju?

Chcemy rozwijać się w wielu płaszczyznach. Po pierwsze, inne dyscypliny poza bieganiem, np. rowery i rolki. Po drugie, inne formy obrazowania, jak np. video, które wprowadzamy na coraz większą ilość imprez. Jednym z najnowszych naszych projektów jest prezentowanie w Internecie spersonalizowanych klipów video bez jakichkolwiek opłat. Po trzecie, mamy jeszcze kilka innych projektów, ale są one bądź to w fazie wstępnej lub laboratoryjnej i nie mogę zdradzić szczegółów.

Ilu fotografów jest na jednym maratonie?

To zależy od wielu czynników jak np. ilość pętli na trasie lub ilość uczestników. Zazwyczaj jest to nie więcej niż 3 fotografów, ale na dużych imprezach mamy więcej osób. Na największej imprezie, którą obsługiwaliśmy pracowało dla nas więcej niż 10 fotografów i operatorów video. Nie był to maraton, ale Nike+ Human Race, gdzie startowało 15 000 biegaczy.

Jak wybieracie imprezy?

Jednym z najważniejszych czynników jest liczba uczestników. Nasz serwis bazuje na masowym aspekcie imprez biegowych, ponieważ odpowiednia ilość uczestników przekłada się na sprzedaż zdjęć. Nie jest to jednak kryterium jedyne i decydujące. Na przykład mój ulubiony maraton w Dębnie nie przynosi nam zysków, a mimo to jesteśmy tam co roku.

Czy macie stałe umowy?

Zawsze mamy porozumienie z organizatorem imprezy odnośnie naszej obecności. W przypadku dużych imprez są to formalne umowy na piśmie. Generalnie staramy się mieć status oficjalnego serwisu fotograficznego dla uczestników imprezy. Gwarantuje to nam, że ktoś, kto uzyskał od organizatora akredytację foto, nie zacznie nagle oferować biegaczom tych zdjęć do sprzedaży.

Czy masz jakieś wykształcenie fotograficzne?

Fotografią zajmuje się od wielu już lat. Kształciłem się w Warszawskiej Szkole Fotografii, ale doświadczenie w fotografii sportowej zdobywałem samodzielnie.

Jakim aparatem robisz teraz zdjęcia i jakim obiektywem najczęściej?

Osobiście używam sprzętu Canona. Są to dwie lustrzanki cyfrowe z zoomami serii L pokrywającymi ogniskowe od 17 mm do 200mm. Są to szybkie, jasne i wytrzymałe szkła, świetnie sprawdzające się w akcji.

fotomar_4.jpg

Mariusz w pracy

 

Ile aparatów obsługujesz na imprezie?

Normalnie robię zdjęcia jednym aparatem, ale np. jeśli są to zdjęcia na mecie, to drugi aparat jest w pogotowiu i czasami z niego korzystam.

Skąd bierzesz fotografów – to Twoi znajomi?

Rekrutacją fotografów zajmujemy się wspólnie z moim wspólnikiem. Mamy kilku stałych współpracowników w różnych zakątkach Polski. Cały czas potrzebujemy dobrych fotografów z pasją do fotografii sportowej i w każdej chwili można się do nas zgłosić.

Czy przed imprezą spotykacie się i Ty ustalasz, kto gdzie będzie stał? Czy objeżdżasz wcześniej trasę, aby znaleźć najciekawsze ujęcia?

Tymi kwestiami zajmuje się fotograf tzw. prowadzący razem z zespołem przypisanym do danej imprezy. Oczywiście staramy się dobrze poznać trasę, aby się dobrze ustawić ale nie zawsze jest to łatwe. W takiej np. Warszawie meta jest zawsze pod słońce i tutaj niewiele możemy poradzić.

Czy macie ze sobą kontakt w trakcie imprezy, czy jest on potrzebny?

Podczas normalnych imprez kontakt potrzebny jest tylko w razie jakichś nieprzewidzianych problemów. Jeśli jednak specyfika wymaga częstego kontaktu, to nieocenione są krótkofalówki.

Ile zdjęć robicie z takich imprez jak Maraton Warszawski?

Jeśli dobrze pamiętam, to w tym roku załadowaliśmy do systemu około 30 tysięcy zdjęć.

Jak potem wygląda obróbka tego – ile zdjęć odrzucacie, ile zajmuje wam to czasu, ile czasu zajmuje selekcja i przypisanie biegacza do zdjęcia, ile pracuje przy tym osób, czy macie jakiś specjalny program napisany do tego typu działalności w Internecie?

Przetwarzanie zdjęć z imprezy jest oczywiście wspomagane komputerowo, bo inaczej na zdjęcia trzeba by czekać długo (śmiech).

Cały czas rozbudowujemy nasz autorski system do przetwarzania oraz opisywania zdjęć i aktualnie jesteśmy w stanie udostępnić zdjęcia do przeszukiwania w przeciągu 48 godzin bez angażowania zbyt dużego zespołu.

Nasi fotografowie robią zdjęcia tak, aby były gotowe do wrzucenia do systemu bez poprawek więc odrzutów nie ma dużo, kilka procent zaledwie.

Ale ktoś musi siedzieć przy komputerze i wpisywać numer zawodnika który jest na zdjęciu, tak? Tego komputer wam nie wychwyci chyba?

To prawda, niestety komputerowi muszą jeszcze pomagać ludzie, którzy sprawiają, że spośród tych dziesiątek tysięcy zdjęć możesz w prosty sposób odnaleźć swoich kilka, kilkanaście zdjęć.

 

fotobieg_log.jpg

Rozmowa z Marcinem Stachurą i Grzegorzem Pośpieszczykiem z fotobieg.pl

fotobieg_7.jpg
Marcin Stachura i Grzegorz Pośpieszczyk 

 

Kiedy pojawił się pomysł na fotografowanie imprez sportowych? 

Pomysł dojrzewał przez kilka miesięcy, jednak jego realizacją zajęliśmy się po połączeniu faktów: kilku znajomych biegaczy, z pasją opowiadających o różnych zawodach, imprezach, nasze coraz większe zainteresowanie fotografią. W końcu zdecydowaliśmy się poświęcić więcej czasu na fotobieg.pl.

W takim razie jak zaczęliście działać?

Zgodnie z zasadą: „Odkładanie w czasie czegoś prostego czyni to trudnym. Odkładanie trudnego – niemożliwym” ruszyliśmy natychmiast, cel: „za dwa tygodnie Półmaraton Św. Mikołajów w Toruniu”. Oczywiście poza pomysłem nie mieliśmy nic (strony, dogranego zespołu fotografów itp.) . Na szczęście mamy świetny zespół młodych, zaangażowanych ludzi, którzy tylko czekają na takie ambitne wyzwania.

Jak wygląda Wasz zespół?

Obecnie mamy dwóch fotografów, a zamierzamy nawiązać stałą współpracę z jeszcze, co najmniej dwoma. Mamy także kilku edytorów, których zadaniem jest selekcja i obróbka zdjęć oraz identyfikacja biegaczy i przypisywanie im numerów startowych. Jest także koordynator projektu oraz webmaster rozwijający i aktualizujący naszą stronę. Planujemy, że mniejsze imprezy tzn. do 1 tys. osób będą obsługiwane przez 2-3 fotografów, a większe przez 4-5. Wszystko zależy jednak od typu imprezy, trasy biegu itp. Na przykład do biegu odbywającego się w pętlach wystarczą 2 osoby. Z niektórych imprez rekordziści mają ponad 40 zdjęć.

Jakie Wasz zespół ma doświadczenia i wiedzę fotograficzną?

Fotografowanie sportu jest dosyć trudną sztuką. Liczy się tu nie tylko wiedza fotograficzna. Ważna jest umiejętność szybkiego dostosowywania się do sytuacji i umiejętność szybkiego skomponowania planu dla ujęć. Często nie ma zbyt dużo czasu na przygotowanie się do imprezy (szczególnie tej, która jest oddalona od naszego miejsca zamieszkania). Wtedy trzeba bardzo umiejętnie dobierać miejsce wykonywania zdjęć tak, aby były one poprawne techniczne i po prostu ciekawe. Przy dużej liczbie uczestników jest to bardzo trudne.
Nasz główny zespół fotografów to osoby, które skończyły szkoły fotograficzne, mają w sobie pasję i zapał do fotografowania. Oczywiście dobre chęci nie wystarczą, potrzebny jest jeszcze sprzęt. Na razie posługujemy się cyfrowymi lustrzankami: Canon EOS 350D DIGITAL, Nikon D40, Nikon D60 z obiektywami 18-55mm oraz 55-200mm VR. W najbliższym czasie planujemy zakup jasnego (f2.8) teleobiektywu.

Czy to jest Wasze główne zajęcie?

Nie. Na co dzień zajmujemy się doradztwem w zakresie zarządzania projektami i szkoleniami. Ja jestem współwłaścicielem firmy ASAP24, a moim współpracownicy są albo pracownikami ASAP24 albo też pracują w innych firmach. Traktujemy fotobieg.pl, jako niezależny projekt, a więc bardzo poważnie, ale jednak jako jedną z kilku naszych działalności. Kto wie, może kiedyś stanie się to naszym głównym zajęciem?

fotobieg.pl_524.jpg

Fotobieg gra w golfa

Jakie są Wasze dalsze plany?

W tym roku chcemy obsłużyć 3-4 imprezy i zbadać różne formy reklamy, promocji, ocenić próg opłacalności, a przede wszystkim opracować docelową wersję strony internetowej oraz proces obróbki i publikacji zdjęć. To pozwoli nam zaplanować grafik na przyszły rok. Stale będziemy się doskonalić od strony technicznej (zdjęcia, strona internetowa) jak również organizacyjnej – szybkie udostępnianie zdjęć, łatwa sprzedaż, elastyczne podejście. Chcielibyśmy w przyszłym roku obsługiwać większość znaczących imprez biegowych w Polsce, a w dalszych planach mamy imprezy zagraniczne.

Czy na fotobiegu można zarobić?

To trudne pytanie. Na razie uczymy się i inwestujemy. Pierwsze zyski chcielibyśmy osiągnąć w drugiej połowie 2009 roku. Myślę, że dużo zależy od reklamy. Nie wszyscy czytają portale poświęcone bieganiu, a jeszcze mniej osób zagląda na fora biegaczy. Szacujemy, że w imprezach biegowych 80% zawodników to amatorzy biegający nieregularnie, ludzie pracujący, którzy nie mają czasu lub po prostu nie wiedzą, że w Internecie można znaleźć zdjęcia z biegu, na którym byli.

 

lekka_log.gif

Rozmowa z Andrzejem Kłódkowskim z lekkoatletyka.com.pl


Jest Pan właścicielem serwisów lekkoatletyka.com.pl i lekka.eu.
Skąd ta miłość do lekkiej? Był Pan sam zawodnikiem?

Jestem nauczycielem wychowania fizycznego, lubiłem porównywać wyniki, jakie uzyskują moi uczniowie z wynikami rówieśników z innych rejonów kraju. A, że w końcu lat 90 nie było miejsca, gdzie takie wyniki byłyby dostępne, więc założyłem taką stronę, korzystając z darmowego serwera onetu. Później dostałem propozycje współpracy (tzn miejsce na serwerze + domena ) w zamian za umieszczenie reklamy na stronie. Żeby nie stać w miejscu trzeba było się jakoś rozwijać, więc kupiłem domenę lekkoatletyka.com.pl i powstała strona o lekkiej atletyce.

Zaczynałem w tym samym czasie co www.e-basket.pl . Jednak jak widać po kilku latach, wiele nas teraz dzieli (mam na myśli przede wszystkim zaawansowanie technologiczne serwisów)

Sam organizował Pan kiedyś jakieś masowe biegi, np biegi andrzejkowe, tak? Jak do tego doszło?

Jako fan lekkiej atletyki organizuję w swoim środowisku imprezy biegowe. Od dziesięciu lat organizujemy Wiosenne Biegi Przełajowe i Biegi Andrzejkowe. W czerwcu organizujemy Mini Maraton Świętojański.

Dawno dawno temu podczas akcji prowadzonej chyba przez TKKF organizowaliśmy dla wszystkich chętnych Test Coopera.

Jednym słowem, organizujemy imprezy biegowe. Jednak z zazdrością zawsze patrzę na to jakie możliwości mają organizatorzy w dużych miastach (pracuję i organizuję imprezy w środowisku wiejskim). Oj, z wielką zazdrością. Z bardzo wielką zazdrością.

No, ale to inny temat.

Czy ma Pan jakieś fotograficzne wykształcenie?

Tak jak wspomniałem jestem nauczycielem wychowania fizycznego i od lat fotografuję przede wszystkim dla przyjemności i nie będę ukrywał, że dla pokazania piękna lekkiej atletyki. Zacząłem fotografować podczas imprez lekkoatletycznych, w których brali udział moi uczniowie. Z roku na rok ranga zawodów, które fotografowałem, rosła. Ostatnimi laty jeździłem już na zawody tylko w celu ich fotografowania (mówię o dużych imprezach jak OOM, MP czy też ostatniego roku MŚ). Fotografowanie to moja pasja.

Od kiedy robi Pan zdjęcia na zawodach?

Od kiedy robię zdjęcia na zawodach? Od zawsze. Czyli od początku mojej pracy zawodowej w 1989 rok (aparat analogowy). Pierwsza cyfrówka to chyba lata 2001 i aparat o rozdzielczości 1,2 Mpx 🙂 to były czasy

Jakie zawody Pan wybiera? Co wydaje się Panu najbardziej interesujące ?

Przede wszystkim wybieram zawody w rejonie w którym mieszkam (ze względu na koszta dojazdu). Tak się dobrze składa, że mieszkam w kujawsko – pomorskim, więc do Bydgoszczy nie mam tak daleko. I miałem okazję fotografować kilka interesujących imprez lekkoatletycznych. W czasie wakacji robię sobie wakacje i jadę gdzieś dalej na kilka dni np. w ubiegłym roku fotografowałem MP w Szczecinie.

Najbardziej lubię fotografować emocje, jakie wywołuje sport. Ale znów z drugiej strony niezbyt dobrze czuję się jak np. po biegu na 10 km wszystkie dziewczyny padają zemdlone, a ja szukam najlepszego ujęcia.

plotkarzVVV001.jpg

Bydgoszcz 2008, MŚJ

Co jest najtrudniejsze w zrobieniu dobrego sportowego zdjęcia?

Nie wiem jakie jest dobre sportowe zdjęcie. Ostatnio na onecie trafiłem na jakąś galerie najlepszych zdjęć sportowych wybranych z całego świata i powiem, że może 2-3 były wg mnie dobre, oryginalne.

Aby zrobić dobre zdjęcie, trzeba być dobrym fotografem lub mieć dużo szczęścia, czasu. Może Pan się zdziwi, że pisze czasu, ale podczas ostatnich MŚJ w Bydgoszczy były dni, że byłem wpuszczany na stadion na 8 minut. Raczej przez te osiem minut nikt nie zrobi dobrego zdjęcia. Ważną rolę odgrywa też sprzęt. Jednak najważniejsze jest doświadczenie, umiejętność spojrzenia na daną dyscyplinę sportu przez fotografa, by zdjęcie było atrakcyjne dla oglądającego je odbiorcy.

Jakim sprzętem Pan robi zdjęcia? Jaki aparat, jakie obiektyw?

Niestety nie takim jaki mi się marzy 🙂 Ale się rozwijam, ciułam grosz do grosza i jakąś nową ” puszkę ” w nowym sezonie powinienem mieć.

Czy sprzedaje Pan swoje zdjęcia, a jeśli tak to w jaki sposób i w jakich cenach?

Raczej próbuję sprzedawać. Umieszczam na stronie www.lekkoatletyka.com.pl. Po kilku latach obserwacji mogę powiedzieć, że raczej nie ma rynku na fotografie z zawodów lekkoatletycznych.

Z racji tego, że fotografuję przede wszystkim młodych ludzi, bo to oni uprawiają lekką atletykę, to raczej zbyt wielu chętnych na zakup zdjęć nie ma. Swoje fotografowanie traktuję jako pasję. I nie mam już wątpliwości, że na fotografii (nie pracując dla agencji prasowych) zarobię na zwrot kosztów dojazdu na zawody.

Redakcja Bieganie
Redakcja Bieganie.pl