Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij

Mastersi biją rekordy w Toruniu

Mastersi biją rekordy w Toruniu

W Toruniu od 24 do 30 marca trwają Halowe Mistrzostwa Świata Masters w lekkiej atletyce. Impreza łączy konkurencje pod dachem z rozgrywanymi na wolnym powietrzu. W ósmych World Masters Athletics Championships Indoor bierze udział rekordowa liczba 4366 sportowców z 88 krajów. W Arenie Toruń padają rekordy świata. Jeden z biegowych rekordów Polski pobiła Aneta Lemiesz.

Do weteranów lekkiej atletyki zaliczają się teoretycznie wszyscy, którzy ukończyli 35 rok życia. W tym roku zawodnicy zgłosili na HMŚM około 8700 osobostartów, a propozycji mają wiele. Impreza, z nazwy „halowa", odbywa się nie tylko w Arenie Toruń, ale również na boisku przy hali (rzuty dyskiem, młotem i oszczepem), w pobliskim lasku (biegi przełajowe) oraz na ulicach Torunia (biegi na 10 km i w półmaratonie).

Łukasz Panfil, komentujący zawody na miejscu, ma ręce pełne roboty, ale głos jeszcze niezbyt zdarty.

- Większość lokalizacji jest na szczęście w odległości kilkuset metrów od Toruń Areny, więc nie tylko ja, ale i kibice mają możliwość szybkiego przemieszczania się pomiędzy różnymi konkurencjami. Pracy jest sporo, chociażby dlatego, że czeka nas w sumie 600 dekoracji... Najciekawsze rzeczy działy się dotychczas na hali. Mi podobały się zacięte półfinały i finały na 60 m w kategorii M40, w której wygrał nie byle kto, bo Francis Obikwelu wicemistrz olimpijski z 2004 roku w biegu na 100 metrów - tutaj z wynikiem 6.90 sekundy.

Niektórzy z uczestników mistrzostw świata, szczególnie ci z młodszych kategorii, mają za sobą niedawną „stadionową" przeszłość. Biegacze z licznych kategorii powyżej 45 roku życia to przeważnie amatorzy lekkiej atletyki, którzy nieco później zaczęli „bawić się” w sport wyczynowy. Niezależnie od wieku i poziomu zawodnicy są gorąco zagrzewani do walki. Atmosfera mistrzostw jest trudna do opisania. Według Łukasza najlepszy doping zapewniają swoim reprezentacjom Hiszpanie, Polacy, Węgrzy i Amerykanie.

- Gdy wchodzi się na halę, z początku myśli się, że to normalne zawody mistrzowskie, dopiero uważniejsze spojrzenie na zawodników pokazuje, że nie mamy już do czynienia z młodzieniaszkami. Jednak wielu z nich prezentuje świetne sylwetki i biega pięknie stylowo – podkreśla ekspert.

Poziom mistrzostw w poszczególnych kategoriach wiekowych jest bardzo zróżnicowany i czasem trudno na pierwszy rzut oka to zmierzyć. Dopiero wgląd w metrykę daje pełniejszy obraz i odpowiednią wagę wyników. Przykładowo, w ulicznej batalii na 10 km wynik 34:21 naszej Ewy Jagielskiej, mistrzyni świata w kategorii W35, jest nieco mniej wartościowy niż 34:24 Dawn Grunnagle z grupy W40. Z kolei wrażenie na wszystkich obserwatorach zrobił w konkurencji 400 m, teoretycznie słaby, rezultat 1:07.28 Johna McDermotta z Irlandii (kategoria M75). Na tego typu zawodach trzeba więc patrzeć na medale, a wszystkie wyniki odnosić do doświadczenia (żeby nie napisać "peselu") sportowców.

Na hali w Toruniu świetnie zaprezentowała się Aneta Lemiesz. Była rekordzistka Polski juniorek na 400 m (52.78 w 2000 roku na MŚJ w Chile) została we wtorek 26 marca mistrzynią świata w kategorii W35. Spytaliśmy ją, jak ocenia swoje 55.97 sekundy, który to rezultat jest nowym rekordem kraju w tej grupie wiekowej.

anetamistrz.jpg Aneta Lemiesz (nr 3280) za metą zwycięskiego finału na 400 metrów

- Noga się jeszcze kręci. Jestem zadowolona, że na dystansie udało mi się rozłożyć dość równo siły i że nic mnie nie boli. Miałam przerwę w treningu, która dobrze mi zrobiła. Jestem równo rok po urodzeniu córeczki Wiktorii – powiedziała nam mistrzyni świata. - Współpracuję od pewnego czasu z trenerem Stanisławem Jaszczakiem (pierwszy trener Adama Kszczota, aktualny szkoleniowiec Mateusza Borkowskiego – przyp. red.), więc w moim treningu dominują kilometry. Trzymajcie kciuki za 800 metrów – prosi kibiców 38-letnia zawodniczka, która w środę 28 marca pod wieczór pobiegnie w finale 4 okrążeń.

Mistrzostwa „mastersów” potrwają do soboty 30.03. Można spodziewać się wielu medali dla Biało-Czerwonych, którzy stanowią najliczniejszą z reprezentacji (mamy już na koncie ponad 100 krążków!). Należy też spodziewać się kolejnych rekordów świata. Jak na razie w konkurencjach biegowych pobili je między innymi: Siergiej Polikarpow z Kazachstanu na 3000 m (9:43.11 M60), Karla Del Grande z Kanady na 400 m (ostatecznie 1:08.39 W65) i Irene Obera z USA na 60 m (12:28 W85).

Zapraszamy do Torunia na ostatnie dni zmagań weteranów.

Wyniki dostępne są na stronie: wmaci2019.domtel-sport.pl

Relacja na żywo dostępna jest na kanale Sport TV Toruń.