NB 1080v12
 
12 września 2013 Redakcja Bieganie.pl Sprzęt

Przetestowaliśmy Timex Run Trainer 2.0


Kilkanaście tygodni wspólnych treningów. Setki kilometrów. To dostatecznie dużo, żeby wyrobić sobie opinię na temat zegarka biegowego. Jak spisał się Timex Run Trainer 2.0? Jak wypada na tle konkurencji ze swojej półki cenowej?

 

trainer20 

 

W tych samych cenowych rejonach co Run Trainer znajduje się kilka zegarków i do dwóch z nich będę Timexa porównywał. Cenowo powyżej i poniżej Timexa mamy następujące zegarki:

Wersja z pulsmetrem, (wersja bez):

  • Garmin Forerunner 610 – 1530 zł (1130 zł)
  • Timex Run Trainer 2.0 – 1200 zł (950 zł)
  • Polar RC3 GPS – 1100 zł (880 zł)

Zaczynam od razu od podstawowej kwestii, czyli GPS.

GPS

To dla większości czytelników podstawowa kwestia, główne pytania na jakie musimy tutaj odpowiedzieć to: czy jest dokładny i czy szybko gotowy jest do pracy.

Niestety nie mogę tutaj wydać pozytywnej rekomendacji. Po pierwsze zegarek ma problem ze znalezieniem sygnału. Wg moich ocen wśród popularnych biegowych zegarków Timexy są najdłużej lokalizującym satelity zegarkami, to się nie zmienia już od lat. Na pokazanym filmie Run Trainer wygrywa wprawdzie z Garminem Forerunner 610 ale to był akurat wypadek przy pracy u Garmina, który normalnie gotowy jest do treningu raczej szybko, tutaj zrzucam to na karb tego, że akurat ten zegarek długo nie był używany, czy w ogóle włączany.

Dzień wcześniej byłem w wysokim lesie z Run Trainerem i przy nieco zachmurzonej pogodzie nie był w stanie zlokalizować satelitów przez około 20 minut. Polarowi i TomTomowi udało się to po 2 minutach. Kilka lat temu takie wyniki by nie dziwiły ale teraz, skoro konkurencja robi to znacznie lepiej nie można takich wyników akceptować.

Te problemy z satelitami wizualizują się też w trakcie treningu. Run Trainer czasami nawet przy całkiem słonecznej pogodzie potrafi zapytać się, czy znajdujemy się w pomieszczeniu (co oznacza, że nie widzi satelitów). W trakcie treningu potrafi pokazać, na praktycznie otwartym terenie, że sygnał jest słaby. Kiedy jednak wbiegamy do lasu zaczyna się gubić, choć nie zawsze, nie wiem od czego to zależy.  Poniżej przykład treningu, gdzie wprawdzie RunTrainer pokazuje na mapie dystans 11 km to jednak w raporcie podsumowującym trening jest to 9,91 km, na wykresie widać nieciągłości niebieskiej linii, która pokazuje tempo biegu, widać ile razy Run Trainer gubił sygnał. Widać też wywołane prawdopodobnie przez to gwałtowne niczym nie uzasadnione skoki tempa (pomimo 30 sekundowego uśredniania, o czym dalej).

Na wykresie widzicie ten sam trening zarejestrowany przez Run Trainera i Polara RC3. Niebieska linia to tempo z Run Trainera, czerwona to tętno z Run Trainera, czarna to tempo z Polara RC3. Zielone pole to ukształtowanie terenu.

wykresy porownanie

Ponieważ na tym wykresie może nie każdy widzi problem, poniżej przybliżenie. Mam nadzieję, że teraz widać ile przerwań niebieskiej linii jest widocznych (i gwałtownych skoków) przy nieprzerwanej czarnej linii.

wykresy porownanie zoom
Oczywiście w trakcie treningu zegarek wskazuje bzdurne dane. Podczas kiedy Polar i Garmin pokazywały pomiędzy 5:00 i 6:00 min/km Timex co chwila albo nic nie pokazywał albo 12 – 14. Od razu zastrzegam, że to dotyczy terenu zalesionego, na odkrytym raczej nic takiego się nie dzieje. Czytałem recenzje na dcrainmaker.com i tam GPS oceniony jest w miarę ok,
ja tego powiedzieć nie mogę. Może ten gość z dcrainmaker biega tylko po
odkrytym terenie? Jednak dzięki Timexowi wysłaliśmy Run Trainera (relacja
wkrótce) do Peru, do naszego kolegi, trenera, misjonarza Michała
Jarosza. On żyje na wysokości 3500 m npm, tam lasów nie ma i on
problemów nie widzi.

Na poniższym rysunku widać dwa widoki z tego samego treningu: wg jednego było to 9,91 km, ale na mapie widać 11.

dwawidoki

Dokładność GPS w przypadku zegarka dla biegacza to także dokładność wskazań tempa chwilowego, wielu z nas bazuje swój trening właśnie na tym. (oczywiście teraz mowa o sytuacji bez zakłóceń wynikających z treningu w lesie bo jak widać w lesie to tempo chwilowe do niczego się nie nadaje).

Tempo chwilowe jest w przypadku Run Trainer 2.0 średnią z ostatnich 30 sekund. Jakie ma to konsekwencje – to widać na umieszczonym niżej filmie. Producenci wprowadzają takie uśrednianie chcąc zapobiec gwałtownym skokom wskazania tempa wynikających z typowych błędów pomiarowych GPS (dokładność lokalizowania naszej pozycji przez GPS wynosi do kilku metrów co w przypadku wolno poruszających się obiektów ma spore znaczenie). Wiele zegarków takie uśrednianie stosuje, więc trudno się tutaj jakoś szczególnie czepiać. Są jednak zegarki z tej samej półki cenowej a nawet niższej, które akurat w tym zakresie są znacznie lepsze. (np. zegarki marki Polar z GPS – wskazanie realnego tempa chwilowego jest chyba średnią z ostatnich 5 sekund a jednocześnie nie występują gwałtowne zmiany wskazania) .

Programowanie treningów

To jest rozwiązane fajnie, choć Ci, którzy szukają nieograniczonych możliwości parametrywzowania najbardziej zapętlonych sekwencji będą jednak rozczarowani: jest możliwość zapętlenia tylko sześciu sekwencji. Szczególnie ciekawe jest to, że sterowanie każdym odcinkiem możemy możemy ustawiać odrębnie zarówno bazując na tętnie jak i tempie, ustalając strefy tętna lub tempa dla każdego odcinka. (to jest ta fajna cecha)

Wygoda użytkowania

Tu naprawdę nie ma się do czego przyczepić. Zegarek ma bardzo przejrzyste i logiczne menu a jednocześnie sporo funkcji, choćby takich jak możliwości parametryzowania sposobu wyświetlania i informacji na ekranach (czego nie ma wspominany Polar), wszystko jest naprawdę łatwo i przejrzyście zaplanowane, nie ma potrzeby używania instrukcji.

Bateria, pamięć

Bateria wystarcza na 8 godzin ciągłej pracy. DCRainmaker policzył jednak, że pamięci wystarczy tylko na przechowywanie treningów o łącznym czasie trwania do 8 godzin z zapisem GPS i tętna – to znaczy, że zegarek jest w stanie przechować najwyżej kilka treningów, musimy często zrzucać dane do komputera. 

 

Analiza danych

Dane możemy przeanalizować na bardzo dobrym darmowym programie TrainingPeaks.com, choć chcąc móc sparametryzować sobie widoki czy choćby zoomować wykresy (choć  garmin connect też tego nie umożliwia, ale już polarpersonaltrainer owszem) musimy wyposażyć się w płatną wersję (120 dolarów rocznie).

Podsumowanie.

Słabe wyniki testu w kwestii GPS wpływają od razu na sens dalszych testów, ale chcąc szukać pozytywów, spróbujmy się zastanowić w których miejscach Timex ma przewagi.

Jakie przewagi ma Timex nad Polarem RC3?

Ma fajne programowanie treningu, które w przypadku Polara kuleje a nawet nie istnieje.

Jakie przewagi ma Timex nad Forerunerem 610 ?

Jest po prostu znacznie wygodniejszy niż 610, zmiana jakiegokolwiek parametru jest prosta przy użyciu przycisków podczas, kiedy w przypadku 610 trzeba męczyć się z ekranem dotykowym i mieć cienkie palce.

Ale poza tym – sami musicie zdecydować, że zegarek jest wart zakupu.

Zalety:

– możliwość sterowania treningiem interwałowym przy pomocy niezależnych stref tętna i tempa
– bardzo przejrzysty i łatwy interfejs użytkownika

Wady:

– Bardzo słaby GPS: w warunkach leśnych długo szuka sygnału i gubi go
– Mała pamięć, tylko około 8 godzin z danych treningowych z zapisem GPS i tętna

Redakcja Bieganie
Redakcja Bieganie.pl