NB 1080v12
 
7 września 2009 Redakcja Bieganie.pl Sprzęt

Plastry na nos – czy to ma sens?


Plastry na nos już od kilkunastu lat używane są przez wyczynowych zawodników wielu konkurencji: pływania, kolarstwa, narciarstwa biegowego czy biegania. Na tegorocznych mistrzostwach świata można było zauważyć
stosowanie plastrów przez zawodników biegających na długich dystansach, a także
wśród chodziarzy. Paski używają najwięksi z największych – spośród biegaczy naprzykład Paula Radcliffe (rekordzistka świata w maratonie), wśród kolarzy naprzykład Alberto Contador (zwycięzca Tour de France 2009).

paula_alberto.jpg
Paula Radcliffe i Alberto Contador

Na czym polega ich działanie? Na delikatnym uniesieniu płatków nosa aby otwory nosowe miały większą przepustowość. Wydaje się to logiczne, przepustowość nosa na pewno się zwiększa, tylko, że………….wykonując wysiłek oddychamy przede wszystkim ustami, otwory nosowe są w porównaniu z nimi niewielkie. Czy zatem ma to sens czy to tylko jakieś psychologiczne wspomaganie, że zrobiliśmy na pewno wszystko aby nasza dyspozycja była najlepsza?

Rozmawialiśmy z kilkoma zawodnikami, rozdaliśmy także trochę pasków w celach testowych.

Oto wyniki naszych rozmów:

Jeden z czołowych długodystansowców lat 90tych powiedział, że Ronaldo
da Costa z tym biegał i on nie chciał być gorszy, i faktem jest, że
biegnąc z plastrami zrobił życiówkę w półmaratonie.

Inny,
także czołowy polski maratończyk lat ’90tych znany z używania plastrów,
powiedział, że używał bo widział, że np Portugalczycy używali więc po
prostu szedł ich śladem.

Wśród osób, którym daliśmy plastry zdania były podzielone.

Biegaczka amatorka była zadowolona z efektu ich działania, udrożniły jej przepływ powietrza przez nos w czasie kataru. Przyznała,
że dzięki nim zneutralizowała objawy tego schorzenia i mogła lepiej oddychać
podczas codziennego joggingu.

Zbyt wielkiej różnicy nie odczuła biegaczka trenująca
wyczynowo. Miała jedynie wrażenie, że jej nozdrza zostały mocno rozsunięte,
niczym u murzyńskich biegaczy. Plastry nie pomogły jej więc, ani nie
zaszkodziły.

Podobne zdanie miał zawodowo trenujący długodystansowiec,
któremu podczas długiego wybiegania biegło się z plastrami podobnie jak i bez
nich. Także miał uczucie powiększonego nosa.

Biegaczka mająca niedrożną przegrodę nosową zakładała je za każdym razem, kiedy wychodziła na trening, wg niej różnica była zdecydowana (in plus).

Różnicę zauważył też biegacz, mający problem z alergią
na pyłki. Plaster zneutralizował wrażliwość nosa na tego rodzaju alergię,
poprawiając komfort biegania.

Plastry są wykonane z hipoalergicznego
tworzywa oraz nie zawierają środków farmakologicznych.

Czy pomagają one Tobie drogi czytelniku ? Prosimy o podzielenie się z nami Twoim zdaniem. 
Redakcja Bieganie
Redakcja Bieganie.pl