brzezinska
9 września 2023 Bartłomiej Falkowski Sport

Znamy Mistrzów Polski w półmaratonie. Nie znamy przyszłości tej imprezy


Mistrzami Polski w półmaratonie zostali Adam Głogowski (UKS Ekonomik Maratończyk Lębork) i Aleksandra Brzezińska (CWZS Zawisza Bydgoszcz). Bieg dosyć szybko obrał mało emocjonujący dla kibiców przebieg gdy Głogowski i Brzezińska szybko zaczęli wyrabiać przewagę nad przeciwnikami.

Tuż po starcie na prowadzenie wyszedł Patryk Kozłowski, debiutujący na tym dystansie podczas Mistrzostw Polski. Szybko jednak do głosu doszedł stały bywalec na podium półmaratońskich MP, czyli Adam Głogowski. Już po kilku kilometrach jego przewaga była druzgocąca i z każdą minutą powiększała się. Patryk Kozłowski powiedział nam „Po siódmym kilometrze to już miałem po biegu. Żołądek i walka czy nie zejść. Ale jest co jest”. Doszło to tego, że na około 4 kilometry przed metą lider uśmiechał się do nielicznych kibiców zgromadzonych wzdłuż trasy, nazwanej przez organizatora „widowiskową”. Do mety dotarł z czasem 1:07:11 Jest to dla niego czwarty medal na tym dystansie, po dwóch srebrach (2020 i 2021) i brązie w zeszłym roku. Drugi był Patryk Kozłowski z czasem 1:08:34, trzeci był chyba najbardziej szczęśliwy na mecie Przemysław Dąbrowski (1:08:37) , który na ostatnich kilometrach doganiał kolejnych zawodników. Tuż po biegu Głogowski powiedział nam, że biegło mu się dobrze „Jestem w formie na rekord życiowy na poziomie 64:30-65:00 i do 13 kilometra leciałem na 64:50-65:00. Bądźmy szczerzy – wygrałem, bo byłem faworytem. Doświadczony jestem na tym dystansie i dlatego odpuściłem widząc przewagę, bo mogło, by mnie postawić i na 20. kilometrze mógłbym stracić medal. Cieszę się ze złota. Pierwsze. Liczę, że nie ostatnie. To dobry prognostyk przed kolejnymi startami. Na mecie duży komfort mimo tropikalnych warunków.”

Podobnie rywalizacja wyglądała wśród kobiet. Aleksandra Brzezińska na dwunastym kilometrze miała przewagę minuty i dziewiętnastu sekund nad drugą Angeliką Mach. Ostatecznie Brzezińska obroniła tytuł sprzed roku osiągając czas 1:13:52. Tu przewaga była jeszcze bardziej miażdżąca. Mach dobiegała z czasem 1:17:11. Brązowy medal zdobyła Beata Niemyjska 1:19:44. Błażej Brzeziński, trener Mistrzyni Polski, na gorąco po biegu wskazywał na dosyć pofałdowaną trasę oraz niezbyt sprzyjającą porę rozgrywania biegu. Termometry w trakcie biegu wskazywały około 24 – 25 stopni w cieniu. Aleksandra Brzezińska powiedziała nam, że mimo warunków czuła się dobrze „Bardzo dobrze zniosłam tak trudne warunki (pogoda i trasa). Z pewnością gdyby start był wcześniej lub w niższej temperaturze i nie biegłabym sama to wykręciłabym PB, ale nie ma co gdybać. Liczy się to jak się czuję. W Paryżu na IO też nie będzie łatwo, a ja cieszę się, że współpraca z Błażejem idzie w dobrym kierunku i dalej z radością robimy swoje.”

Nie sposób przy okazji tych mistrzostw nie zastanawiać się nad poziomem sportowym imprez PZLA. Dokąd zmierza polskie bieganie długie, a przede wszystkim imprezy rangi mistrzowskiej? Wynik Brzezińskiej to obecnie wg statystyk World Athletics 102. wynik w Europie w tym roku. Rezultat Głogowskiego daje 338. miejsce w Europie. Mało tego, lepiej pobiegła Brytyjka Eilish McColgan w Berlinie (1:05:43). Na świecie w tym roku szybciej pobiegło aż 31 kobiet. Oczywiście można cytować jednego z byłych już zawodników polskiej kadry „Myślicie, że nie chcemy biegać szybciej?!”. To nie jest jedynie wina biegaczy, a wręcz zapewne ich wina jest w tym najmniejsza. Promocja biegów długich w formie wyczynowej nie istnieje. Polski Związek Lekkiej Atletyki nie robi nic, by na półmaratońskie, czy maratońskie MP ściągnąć całą czołówkę. Głogowski wbiegając na metę uśmiechał się, a tuż po jej przekroczeniu pełnymi zdaniami odpowiadał na pytania spikera. Nie ma się co dziwić. Brak szerokiej czołówki, rywalizacji między zawodnikami doprowadza do tego, że poziom sportowy spada. Brak rywalizacji rozleniwia. Ciężko zmusić się do maksymalnego wysiłku gdy przez kilkanaście kilometrów biegnie się samemu pośród pięknych lasów przedmieść Grudziądza… Tu oczywiście sprawiedliwie należy zwrócić uwagę, że takie same warunki miała także Brzezińska, która mimo to względnie osiągnęła lepszy rezultat także biegnąc sama.

Mistrzowie Polski za złoty medal otrzymają po 1000 złotych. To mniej niż można co weekend wygrać na „biegach o puchar wójta”. Oczywiście cała nagroda leży po stronie organizatora, który również musi zapłacić wielokrotnie więcej za możliwość organizacji imprezy w randze Mistrzostw Polski. Jeśli nie pieniądze to taka impreza mogłaby chociaż dawać prestiż (chociaż w sporcie zawodowym, jednak jest to często nierozerwalne z poziomem finansowym). MP mogłyby być kwalifikacją do zbliżających się Mistrzostw Świata w Biegach Ulicznych. Impreza odbywa się obok nas w Rydze. Jednak PZLA nie było zainteresowane takim nagrodzeniem medalistów. Tuż po biegu zapytaliśmy trenera Mistrzyni Polski dlaczego odmówili PZLA udziału w MŚ. Błażej Brzeziński był mocno zaskoczony i stwierdził, że nikt nie zapytał ich o zdanie. Nasze pytanie wynikało stąd, że redakcja dostała informację od PZLA, że Aleksandra Brzezińska odmówiła udziału w MŚ. Jak widać, nie została nawet zapytana wg słów jej męża i trenera. Co ciekawe również Mateusz Kaczor jest mocno zaskoczony swoim rzekomym odmówieniem udziału w MŚ.

Mimo że podglądając biegaczy i biegaczki, rozmawiając z nimi prywatnie i dziennikarsko nie sposób odmówić im chęci to obiektywnie patrząc poziom tegorocznych mistrzostw był dramatycznie słaby, tak naprawdę tylko Brzezińska obroniła honor i rangę swoim wynikiem czasowym. Jeśli nic się nie zmieni może się okazać, ze za kilka lat w PZLA Mistrzostwach Polski będą startować jedynie amatorzy spełniając swoje dziecięce marzenia o krążku, który sportowo nie będzie wiele wart. 

Bądź na bieżąco
Powiadom o
guest
36 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Jojski
Jojski
7 miesięcy temu

Gdyby autor tego artykułu przebiegł dzisiaj pagórkowatą trasę w pełnym słońcu, to być może miałby większy respekt do zwycięzców i ich czasów. Łatwo oceniać siedząc na trybunach.

Maciej
Maciej
7 miesięcy temu
Reply to  Jojski

A czy autor ocenia zwycięzców, czy ogół tej „imprezy”?

Julia
Julia
7 miesięcy temu
Reply to  Jojski

Jestem kompletną biegową amatorką, nigdy nie przebiegłam półmaratonu poniżej 2h. A mimo to otarłam się o PB w tym upale i na tym pagórkowatym terenie
Więc bez przesady – to jednak elita.
Dobrze, że MP nie odbywały się podczas półmaratonu w Unisławiu 😁

SZACUNEK
SZACUNEK
7 miesięcy temu
Reply to  Julia

Tacy amatorzy jak Pani raz biegna 10min szybciej raz wolniej i to z calkowicie innych wzgledów niz teren. Wiec nietrafne porownanie 😉
Pozdrawiam

Jan
Jan
7 miesięcy temu
Reply to  Jojski

15.08 w Radzyminie temp na mecie 37 st w cieniu. Podczas biegu na asfalcie
znacznie więcej. Ukończyć w takich warunkach to było zwycięstwo nad samym sobą

SZACUNEK
SZACUNEK
7 miesięcy temu

Temperatura 26stopni pod koniec biegu 28. Trasa pagorkowata i kręta, mało zawodników ktorzy mogli by się „ciąć na biegu”. Brak prestizu imprezy. Na dodatek dekoracje najpierw amatorow, pozniej kategorii wiekowych aaaa na samym koncu uczestnicy Mistrzostw Polski. Taki to prestiz i szacunek, nagradzanie przy prawie pustych trybunach i ludziach ktorzy składaja banery bo chca juz do domu ;))

Coe
Coe
7 miesięcy temu
Reply to  SZACUNEK

Dekoracja elity odbyła się ze względu na przedłużającą się kontrolę antydopingową. Uszanować trzeba też amatorów, którzy też chcieli jechać do domu. Zawodnicy elity zgodzili się na późniejszą dekorację.

SZACUNEK
SZACUNEK
7 miesięcy temu
Reply to  Coe

Tak a kogo pytaliscie o zdanie??
Bo napewno nie top3 kobiet i jakim kluczem szly badania antydopingowe?

Adam
Adam
7 miesięcy temu

Wygląda że to są mistrzostwa zrzeszonych w PZLA bo na rangę MP wynikowo nie zasługują.

Wojciech
Wojciech
7 miesięcy temu

Już od dłuższego czasu autor artykułu jest negatywny, wszystko na nie, same psoczenie! Byłem, biegłem i jestem mega zadowolony, trasa ciężka i do tego pogoda ale wszyscy mieli jednakowe warunki. Autor tekstu to taki typowy marudny polak.

SZACUNEK
SZACUNEK
7 miesięcy temu
Reply to  Wojciech

Nie prawda, to poprostu była słaba impreza. Bez porownania so imprez w Gdańsku czy Poznaniu o Warszawie nie wspomne.

Marek
Marek
7 miesięcy temu

CZWP, czy cuś tam 😶🏃🥴

Kibic
Kibic
7 miesięcy temu

Panie Bartku, proszę zająć się swoim uwielbieniem do ciastek i może zająć się tematyką kulinarną. Artykuł jest przesiąknięty zlosliwoscią i brakiem szacunku zarówno do biegaczy zawodowych biorących udział w dzisiejszych MP oraz amatorów. Ostatnie zdanie zostawię bez komentarza.

Marco
Marco
7 miesięcy temu
Reply to  Kibic

A ja uważam, ze taki typ artykułu z subiektywna ocena imprezy jest dużo bardziej ciekawy niż podanie tylko suchych wyników. Każdy ma prawo zgadzać się lub mieć odmienne zdanie.

michał
michał
7 miesięcy temu
Reply to  Kibic

ale z czym tu się nie zgadzasz ? zwycięzca z fatalnym wynikiem a i tak wygral niezagrożony. to są fakty jednoznacznie świadczące, że poziom imprezy był bardzo niski.

Kuba
Kuba
7 miesięcy temu
Reply to  michał

To wszystko ok. Jeśli chodzi o fakty i range imprezy. Tylko czemu w kilku zdaniach obraża się amatorów zwłaszcza gdy samemu jest się amatorem. Takie samobiczowanie 😂 może autor to lubi

Kuba
Kuba
7 miesięcy temu
Reply to  Kibic

W ostatnim zdaniu napisał o sobie. Ten to dopiero ma marzenia. Zawodowy amator tańczący z małpami 🐒 😉

Reul
Reul
7 miesięcy temu
Reply to  Kibic

takich artykułów powinno być więcej. Być może wtedy PZLA coś zechce w tym temacie zrobić. W tej chwili nikt z elity (poza drobnymi wyjątkami) nie chce w MP brać udziału.
Tu nie ma co zamiatać pod dywan, tylko mówić i pisać jak jest.
MP powinny wyłonić najlepszego biegacza w Polsce, a nie takiego, który akurat miał czas pojechać. Jaki to ma sens?
PZLA nie jest zainteresowana ani rangą tej imprezy ani wynikami na niej osiąganymi.

ADAMEK
ADAMEK
7 miesięcy temu
Reply to  Reul

PZLA ostatnio niczym nie jest zbytnio zainteresowane. Zwiazek kuleje a prowadza go lesne dziadki. Nie znam lekkoatletow ktorzy mowia ze zwiazek duzo pomaga i jest ok.

Marco
Marco
7 miesięcy temu

Czy można podczepić link do pełnych wyników ?

Anonim
Anonim
7 miesięcy temu
Reply to  Marco
Kazik
Kazik
7 miesięcy temu

Bardzo dobrze napisane. Sama prawda. Poziom jest tragiczny. Ale nie ma co mieć pretensji do mistrza czy mistrzyni Polski o to. Adam pewnie mógł pobiec może ze dwie minuty szybciej. Tylko po co? Tyle wystarczyło do złota. Z drugiej strony może gdyby poleciał w trupa, zrobił 64:xx to pzla inaczej by podeszło do kwestii choćby sfinansowania dwóch czy trzech krajowych obozów? Myślę, że być może ciut inaczej by spojrzeli na mistrza z czasem 64minuty niż 67minut. Ale być może to tylko denne nadzieje.

Kuba
Kuba
7 miesięcy temu
Reply to  Kazik

No raczej nie spojrzeli by inaczej bo mają to w głębokim poważaniu. W PZLA przyznają pieniądze za zasługi i nazwisko. Sami o tym powiedzieli.

Piotr
Piotr
7 miesięcy temu

Wynik zwycięzcy żałośnie żenujący, dramat

Darek
Darek
7 miesięcy temu

Jeżeli rzeczywiście PZLA sama za zawodników odmawia startu w MŚ to z pełną odpowiedzialnością (i to nie jest żart) można porównać nasz krajowy związek z tym np. na Białorusi.

Łukasz
Łukasz
7 miesięcy temu

Włodarze PZLA… co ci ludzie tam robią? Czy tylko frakwencję…

Kuba
Kuba
7 miesięcy temu
Reply to  Łukasz

Nie rozumiem czego się ludzie spodziewali po prezesie który przez całą swoją karierę sportową był leniwy, marudny a nawet złośliwy w wywiadach. Ryba psuje się od głowy.

Jacek Wosiek
Jacek Wosiek
7 miesięcy temu

W Polsce szkoleniem zawodników zajmuje się PZLA i wojsko. Odpowiadam ZA SIEBIE I SZKOLONYCH Z MOIM UDZIAŁEM ZAWODNIKÓW WOJSKOWYCH. PZLA chciała mieć reprezentantów w półmaratonie na ulicznych MŚ jednak pod koniec października odbywają się wojskowe MŚ w półmaratonie i ta impreza jest obligatoryjna dla zawodników na etatach wojskowych (4K + 4M). W czasie ulicznych MŚ będą przebywali na wojskowym zgrupowaniu przygotowującym ich do wojskowych MŚ. Jedno wykluczyło drugie. Warto by czytelnik mógł poznać szerszy kontekst. Konstruktywna krytyka jest ok ale taki negatywny przekaz i uporczywe wskazywanie jedynego winnego nie buduje pozytywnego wizerunku biegania, nie spowoduje że czytelnik, sponsor itd będzie chciał się z tym utożsamiać.

Piotr
Piotr
7 miesięcy temu
Reply to  Jacek Wosiek

Kolejny odcinek kabaretu pt. „biegacze na etacie w wojsku”.

bbc
bbc
7 miesięcy temu
Reply to  Jacek Wosiek

myślę, że większość wolała by żeby prawdziwi Żołnierze startowali w zawodach dla Żołnierzy nawet jeśli by biegali te 2:30 Faceci i 3h Kobiety i pełnili normalną służbę Wojskową.

Najbardziej nie mogę zrozumieć np naszą czołówkę, która coś się liczyła na Swiecie (finansowo z pewnością sobie nieźle radzili) a i tak nadal korzystali z przywilejów Wojskowych, a z wojskiem to nic nie mieli wspólnego, pierwsze wezwanie na front i by się zapłakali, lub jakaś wyimaginowana kontuzja by się pojawiła.

Krzysiek
Krzysiek
7 miesięcy temu

Więcej takich opinii nt. biegania w ramach członkostwa w PZLA nam potrzeba. Może wówczas tłuste koty zaczną czuć presje, że ktoś patrzy im na ręce. W tym momencie odłamkami dostają biegacze ale tu nie chodzi o tych którzy zostali już pozbawieni szans na „wielkie” bieganie ale o przyszłość polskich biegów i ich sens w ramach współzawodnictwa europejskiego i światowego a nie biegania dla zdrowia, etatu w WP lub sukcesów w mastersach. Wydaje się, że niezależność mediów od powiązań z PZLA jest bardzo ograniczona i ten portal w odróżnieniu od np. TVP ma swobodę i w pewnym sensie misję to tego działania. Osoby związane z portalem nie pracują na rzecz PZLA ani w PZLA jak ma to miejsce np na linii PZLA -> TVP gdzie dziennikarze zarabiają w PZLA a władze z PZLA zarabiają w TVP. Prowokowanie do dyskusji, wskazywanie patologii i mechanizmów działania związkowych struktur, działaczy i emerytowanych wykształconych w komunistycznych strukturach policji i wojska trenerów ma sens i może wywierać nacisk na szybsze zmiany w środowisku około związkowym. Środków finansowych na szkolenie jest w systemie rekordowo dużo, technologia wspiera coraz bardziej biegaczy, trenować można w każdym miejscu na świecie a polskie biegi długie a i coraz częściej średnie stają się zaściankiem Europy. Wracając do tematu MP to wyłącznie ludzie z PZLA a dokładnie były sekretarz oraz szef bloku Zbigniew Rolbiecki odpowiadają za lokalizację i termin MP w półmaratonie i maratonie i niestety nie zawodników a ich należy wskazać jako odpowiedzialnych za tegoroczny pato kalendarz tych MP. Do kwietnia nie znany był termin MP w maratonie i wybrano taki w którym nikt z liczących się zawodników nie wystartuje i podobnie pozbawiony sensu był termin i miejsce zawodów w Grudziądzu. Dlaczego tak się stało? Na to pytanie pewnie odpowiedzi nie usłyszymy, chyba że któryś z Panów będzie miał „jaja” i pojawi się na wywiadzie w niezależnym medium.

Zenon
Zenon
7 miesięcy temu

W zaistniałej sytuacji chyba nie ma wątpliwości, kto powinien udowodnić, że opisał – czy też wydał oświadcznie zgodne z rzeczywistością(zawodnicy winni są jedynie trenować). I nie jest chyba problemem dla redakcji Bieganie.pl, wysłanie prośby o udostępnienie kopii korespondencji z zawodnikami którzy odmówili występu w półmaratonie na MŚ w Rydze.

Pozdrawiam.

Zenon
Zenon
7 miesięcy temu
Reply to  Zenon

Chodzi mi oczywiście o zapytanie do PZLA

abc
abc
7 miesięcy temu

 Brzezińska, która mimo to względnie osiągnęła lepszy rezultat” – nie zgodzę się z tym, bo: strata do rekordu Swiata: Głogowski 9:40, Brzezińska aż 11:00.

Słabe wyniki to fakty, ale pierwszych się nie ocenia i zasłużyli na tytuł Mistrza i w tym dniu nikt z naszych nie był lepszy, bo woleli np siedzieć na „wakacjach” np w Wojsku!!

abc
abc
7 miesięcy temu

Swoją drogą czemu te zawody nazywają się Mistrzostwami Polski (bez dopisku PZLA)? Przecież tylko (wedlug wyników) startowało: 6 Kobiet i 12 Mężczyzn??

Czy pozostali biegli pod jakąś neutralną narodowością?

Hejter
Hejter
2 miesięcy temu

Po imprezach tego typu pan Dąbrowski chwali się kilkunastoma medalami Mistrzostw Polski. Niech już lepiej ten naczelny influencer skupi się na wielbieniu swojego oblicza w mediach społecznościowych…

Bartłomiej Falkowski
Bartłomiej Falkowski

Biegacz o wyczynowych aspiracjach, nauczyciel wychowania fizycznego i wielbiciel ciastek. Lubi podglądać zagranicznych biegaczy i wplatać ich metody treningowe do własnego biegania.