146A6254
26 listopada 2022 Jakub Jelonek Sport

Relacja z 94. Mistrzostw Polski w Biegach Przełajowych – Olesno 2022


W dość chłodną sobotę 26 listopada byliśmy świadkami rywalizacji mistrzostw Polski w biegach przełajowych. Były upadki, błoto, walka na końcówce i niespodzianki, a więc wszystko, co kojarzy się z biegami crossowymi. Gospodarzem imprezy było Olesno, niewielkie, dziewięciotysięczne miasto w województwie opolskim, które bardzo dobrze poradziło sobie z organizacją tak dużych zawodów. Było to drugie tak duże wydarzenie w tym miejscu po rozegranych dwa lata temu mistrzostwach Polski w maratonie. Tegoroczne mistrzostwa były jednocześnie kwalifikacjami do mistrzostw Europy w przełajach, które odbędą się w Turynie już 11 grudnia br., co tylko dodało smaku rywalizacji.

Szybka trasa, jesienna pogoda

Na początek warto zaznaczyć, że trasa tegorocznych mistrzostw nie była umiejscowiona w samym Oleśnie, ale kilka kilometrów poza nim, w miejscowości Leśna, gdzie organizatorzy wyznaczyli 1-kilometrową trasę prowadzącą przez łąki i las.

Od samego rana aura nie rozpieszczała, szczególnie uczestników młodszych kategorii wiekowych. Na trasie początkowo zalegała mgła, a momentami siąpił (przelotny na szczęście) deszcz. Mówi się, że im cięższe warunki, tym lepsze przełaje, ale tym razem pogoda przeszła chyba samą siebie. Na szczęście obyło się bez większego deszczu czy mrozu, a i takie warunki zdarzały się przecież na biegach przełajowych w przeszłości. Zawodniczki i zawodnicy mogli być również zadowoleni z trasy, bo była ona stosunkowo płaska, dość stabilna (bez większego błota) i raczej sprzyjająca do szybkiego biegania, choć też nie można powiedzieć, że specjalnie łatwa. Jedynym większym utrudnieniem mogły być umieszczone pod koniec (pokonywanej kilkukrotnie) 1-kilometrowej pętli, położone w poprzek trasy bale drewna, jednak skracając nieco krok można było obyć się nawet bez większego podskakiwania w tym miejscu. Zdarzały się oczywiście upadki, ale i one stanowią kwintesencję przełajowej rywalizacji.

146A6240
Rywalizacja podczas 94. Mistrzostw Polski w Oleśnie (fot. Dorota Radlak)

Kategorie juniorskie dziewcząt

Jako pierwsze około godziny 9:55 do walki wyruszyły panie w kategorii poniżej lat 18, startujące na dystansie 2 km. Dość szybko na prowadzenie wysunęły się cztery zawodniczki, jednak na drugiej pętli tempa nie wytrzymała jedna z nich – Nina Krużewska z Ducla Academy Warszawa i na końcówce tylko trzy zawodniczki walczyły o medale między sobą. Zwyciężyła wychowanka trenera Stanisława JaszczakaZuzanna Wiernicka z RKS-u Łódź (6:40), wypracowując sobie w drugiej części bezpieczną przewagę, której nie oddała już do samej mety. Na drugim miejscu uplasowała się Lena Suchowolak z UKS-u Filipides Teresin (6:53), a brąz wywalczyła podopieczna trenera Jarosława Ścigały Roksana Piechowska z ULKS-u Talex Borzytuchom (6:59).

Niedługo później na tym samym dystansie startowały dziewczęta w kategorii U-20. Tutaj rywalizacja była dużo bardziej zacięta. Pierwszą pętlę na czele pokonała ośmioosobowa grupka, która stopniowo malała wraz z pokonywanym dystansem. Walka trwała do końca, choć ostateczne wyniki złotej medalistki były niewiele lepsze od zwyciężczyni młodszej kategorii wiekowej. Medalistki minęły linię mety w przeciągu czterech sekund, a walka rozegrała się na końcówce. Zwyciężyła podopieczna trenera Karola NowakowskiegoJulia Gruchała z Akademii Biegowej Kartuzy (6:39), która bardzo sprytnie ominęła przeszkody z bali drewna na finiszu (później taki manewr wykonywało więcej zawodników). Druga dobiegła Maja Peryt z KLKS Juventy-Cerrad Starachowice (6:41), a trzecia była Wiktoria Wróbel z WLKS Nowe Iganie (6:43).

Na dłuższym, 3-kilometrowym dystansie w kategorii U 18 zwyciężyła znana już w biegowym świecie Eliza Galińska z UKS Filipidesa Teresin (10:12), która bardzo szybko wyszła na czoło stawki i nie dała dziś żadnych szans rywalkom. Za nią na metę wpadła Anna Łada z KS Championa Warszawa (10:16) mogąca pochwalić się świetnym finiszem, na którym wyprzedziła kolejną na mecie Aleksandrę Szulską (niestowarzyszona) – 10:22. Medalistki zdecydowanie oderwały się od reszty stawki i już od połowy dystansu walczyły o medale już tylko między sobą.

146A6217
Anna Lizińska (CKS Budowlani Częstochowa) (fot. Dorota Radlak)

Dłuższy dystans (4 km) w kategorii U 20 zaczął się nietypową sytuacją, a mianowicie falstartem. Złoty medal padł łupem podopiecznej Andrzeja KorytkowskiegoMartyny Krawczyńskiej KS Prefbet-Sanarol (13:37), która o 3 sekundy wyprzedziła Katarzynę Napiórkowską z LKS Maków Mazowiecki (13:40). Na najniższym stopniu podium stanęła Małgorzata Karpiuk z KS Podlasie Białystok (13:48), która na trzeciej pętli nadrobiła kilkudziesięciometrową przewagę i wyszła na prowadzenie, narzucając mocne tempo. Później zapłaciła za to zmęczeniem na końcówce. Z kolei prowadząca przez dużą część dystansu Regina Piechowska ostatecznie bardzo osłabła, dobiegając czwarta z czasem 14:11.

146A6205
Czołówka biegu U 20 pań na 4 km (fot. Dorota Radlak)

Juniorzy na start!

Krótko po godzinie 11 na starcie ustawili się juniorzy młodsi (kat. U 18) na dystansie 3 km, gdzie mieliśmy najliczniejszą grupę zawodników (ukończyło 69 osób). Tutaj zwyciężył podopieczny Artura Błasińskiego z RLTL Optima Radom – Wiktor Janduła (8:58), który prowadził praktycznie od startu do mety. Drugi był w tym biegu Maksymilian Zawiślak z klubu LKS Omega Kleszczów (9:03), a podium uzupełnił Wojciech Kozłowski z LKS Orkan Ostrzeszów (9:16).

Na tym samym dystansie ścigali się również juniorzy (kat. U 20), gdzie zacięta walka rozegrała się szczególnie o srebro i brąz. Dość szybko na prowadzenie wysunął się podopieczny trenera Zbigniewa KrólaFilip Rak z AZS-u KU Politechniki Opolskiej Opole, uzyskując po pierwszej pętli kilkudziesięciometrową przewagę. Filip to reprezentant Opolszczyzny, więc świetnie pokazał się na „swojej ziemi”, gromiąc rywali. Goniący go peleton prowadził Michał Piątek z CKS-u Budowlanych Częstochowa, który na około 200 m do mety zaliczył groźny upadek na zagradzających trasę balach drewna. Moment ten wykorzystał biegnący za nim Jakub Napierała z MKS Juvenii Puszczykowo, który nadrobił kilkanaście metrów przewagi Piątka i popędził czym prędzej do mety. Zawodnik z Częstochowy szybko się podniósł, ale nie był w stanie zareagować na atak biegacza Juvenii i stracił drugie miejsce niedługo przed metą.

Triumfował z ogromną przewagą niezagrożony Rak (8:39), drugi był ostatecznie Napierała (8:51), a trzeci Piątek z czasem 8:53. Tuż za podium uplanował się Michał Gajda z WMLKS Pomorza Stargard (8:55).

Zwycięstwo triathlonisty

Na dłuższym dystansie (5 km) w kat. U 18 na prowadzeniu długo biegła pięcioosobowa czołówka, którą prowadził Jakub Abramczyk z RLTL Optimy Radom. W drugiej części dystansu poprowadził podopieczny trenera Grzegorza SobczykaKarol Armuła z Kraków Athletics Team, który kontrolował bieg, a następnie zerwał się na kilkaset metrów do mety i nie oddał już prowadzenia, zwyciężając w czasie 15:37. Srebro wywalczył Krzysztof Zieliński z ULKS-u Talex Borzytuchom (15:40), a trzeci był Jakub Abramczyk (15:44).

Po starcie Karol Armuła tak opisywał nam swoje wrażenia po biegu: – Trasa była dosyć trudna, te belki sprawiały mi trudność, bo nie byłem na nie przygotowany, pokonywałem je dosyć słabo. Pierwsze cztery kilometry biegłem na drugiej pozycji, a później postanowiłem zaatakować na ostatnim kilometrze. Jestem triathlonistą i ten start w biegach to moje najlepsze osiągnięcie w tym roku. Złamałem obojczyk w czerwcu i później miesiąc nie trenowałem, później byłem czwarty na mistrzostwach Polski na stadionie na 3000 m i tutaj zwyciężyłem, więc te dwa starty to moje najlepsze wyniki. Czekam teraz na decyzję, czy pojadę na mistrzostwa Europy w przełajach – zakończył zawodnik krakowskiego trenera Grzegorza Sobczyka.

Dłuższy dystans w kategorii U 20 wynosił 6 km, a o złotym medalu musiał zadecydować… fotofinisz. Był to zdecydowanie najciekawszy bieg całych mistrzostw, gdzie walka o złoto trwała do samego końca! Szybko na prowadzeniu znaleźli się trzej zawodnicy: Maciej Megier z AZS-AWFiS-u Gdańsk, Konrad Pogorzelski z klubu (i pod opieką trenera) Adam Draczyński Running Team Nowa Sól oraz Kamil Herzyk z klubu SLiS JUST TEAM Bielsko-Biała. Zawodnicy zmieniali się na prowadzeniu, a ostatnie kilkaset metrów walczyli o każdy centymetr dystansu i dali z siebie tego dnia naprawdę wszystko. Na finiszu zwyciężył o włos Megier (17:53) przed Pogorzelskim (17:53), a na najniższym stopniu podium stanął Herzyk (18:15).

Trasa była dosyć łatwa, było płasko i całkiem przyjemnie – mówi nam zwycięzca tego biegu, Maciej Megier. Miałem za zadanie trzymać się dzisiaj czołówki, a jak poczułem się trochę lepiej, to postanowiłem prowadzić. Nie chciałem zbyt mocno ruszać, żeby nie tracić sił i z finiszu coś tam urwać. Zrobiłem minimum na mistrzostwa Europy, bo zostałem mistrzem Polski i mam nadzieję, że tam powalczymy wspólnie w drużynie juniorów. Lubię biegać przełaje, miałem też dobry bieg podczas Cross w Bydgoszczy miesiąc temu, ale zdecydowanie wolę biegać bieżnię i przeszkody. Bardziej cenię stadion, ale nie mogę powiedzieć, że nie doceniam przełajów. Cieszę się, że wygrałem, bo to duże osiągnięcie dodał złoty medalista na 6 km U 20.

146A6254
MP w biegach przełajowych Olesno (fot. Dorota Radlak)

Biegi seniorskie

Niedługo przed godziną 13 rozpoczęły się biegi łączone w kategoriach U 23 i Seniorek na 4 km. Dość szybko na prowadzenie wysunęła się nasza doskonała milerka – Eliza Megger z LKS-u Pszczyna, która niezagrożona pokonała 4 km crossu w czasie 13:16 (nasz niedawny wywiad z Elizą, gdzie opowiada o mijającym sezonie, znajdziecie tutaj). Druga była podopieczna Wiesława ParadowskiegoAleksandra Płocińska z SRS Kondycja Piaseczno (13:26), a trzecia podopieczna trenera Piotra RostkowskiegoNatalia Bielak z KS SMS Szklarska Poręba (13:30). Tuż za podium znalazła się Mariola Baranowska z MKS-u Żak Biała Podlaskiej (13:44). W kategorii U 23 medale zdobyły: Natalia Bielak, Beata Niemyjska z LKS Zantyr Sztum (13:55) i Zuzanna Bąk (OKS Start Otwock) – 14:29.

Trasa na pierwszy rzut oka delikatnie mnie przestraszyła – przyznała po starcie Eliza Megger.Miałam takie odczucia, że może to być ciężka trasa, ale gdy już ruszyłyśmy do biegu, to okazała się szybka, dynamiczna, więc w moim odczuciu fajna. Chciałam spokojnie przebiec większość dystansu, trzymać się gdzieś w grupie, nie narzucać tempa, ale w trakcie biegu poczułam, że mogę pobiec szybciej. Dostałam informację od moich trenerów (Marzanny Helbik i jej męża), że różnica między mną, a kolejnymi zawodniczkami jest coraz większa, więc zaczęłam jeszcze bardziej przyspieszać i biec sama. Jeśli chodzi o mistrzostwa Europy w przełajach, to w ogóle się nie nastawiałam na nie. Dla mnie kluczowym był start na mistrzostwach Polski, jako taki drugi start w tym krótkim sezonie przełajowym, bo to jest mój przystanek, a nie priorytet. To był fajny przecinek do objętościowej pracy i nie nastawiałam się na żaden kolejny start. Dlatego to koniec seoznu przełajowego dla mnie – przyznała zawodniczka klubu LKS Pszczyna.

Krótszy dystans wśród seniorów i młodzieżowców (U 23), a więc również 4 km, to popis Dawida Borowskiego KS Stal LA Ostrów Wielkopolski), który sprawił tu niemałą niespodziankę, zwyciężając z bardziej utytułowanymi rywalami (11:36). Drugi był multimedalista mistrzostw Polski w przełajach – Tomasz Grycko z UKS Bliza Władysławowo (11:42), który ruszył bardzo mocno na początku, ale później został dogoniony (a nawet przegoniony) przez rywali. Tomasz przechodził ostatnio kurs przygotowawczy do wojska, więc mógł być jeszcze zmęczony niedawną żołnierską zaprawą. Trzeci dobiegł Sebastian Nowicki z OKL Oborniki (11:48). Tuż za podium przybiegł Oliwier Mutwil z CKS-u Budowlanych Częstochowa.

Obawiałem się, że będzie tu o wiele gorzej, ostatecznie trasa była dość płaska, idealnie do tego podłoża – opowiada Dawid Borowski, triumfator biegu na 4 km. – Wykorzystałem swoją prędkość na ostatnim okrążeniu. Taktyka była taka, żeby podejść do tematu dość zachowawczo. Trener założył, że mam trzymać piątej pozycji i później ewentualnie się przesuwać. Gdy zobaczyłem, że Tomasz Grycko zaczął zwalniać, to zacząłem nadrabiać i na finiszu mogłem pokazać, na co mnie stać. To już dla mnie koniec sezonu przełajowego. Jeszcze muszę z trenerem porozmawiać, czy będę startował na hali, czy bezpośrednio przygotowywał się do sezonu letniego. Jeśli chodzi o mijający sezon, to dzisiejszy start jest zdecydowanie najlepszym osiągnięciem, ponieważ nie wystartowałem na mistrzostwach Polski [na stadionie – przyp. red.] w tym roku, z powodu kontuzji. Na początku byłem trochę załamany, ale potraktowałem to jako dużą motywację i widać efekty dzisiaj. Nie brałem też pod uwagę startu na mistrzostwach Europy, bo nie czuję się przygotowany do tej imprezy – powiedział nam zawodnik.

Wśród młodzieżowców złoty medal wywalczył Daniel Kryzel z UKS Talex Borzytuchom (12:02), srebro Jędrzej Poczwardowski z MKL Toruń (12:09), a brąz Wiktor Antosz z Kraków Athletics Team (12:10). Ukończyło 62 zawodników, w tym 22 młodzieżowców.

Najdłuższe dystanse kobiet i mężczyzn również dostarczyły niemałych emocji. Panie na 6-kilometrową trasę ruszyły około 13:40. Od startu na prowadzenie wyszła zawodniczka Mariusza Giżyńskiego, reprezentująca klub KS Podlasie Białystok – Anna Bańkowska (z domu Gosk), uzyskując kilkudziesięciometrową przewagę nad kilkuosobową grupą biegaczek. W drugiej połowie przewagę nad prowadzącą Bańkowską zaczęła niwelować zawodniczka Zbigniewa NadolskiegoSabina Jarząbek z KKL Kielce i podopieczna trenera Sylwestra NiebudkaJulia Afelt z CWZS-u Zawisza Bydgoszcz. Ostatecznie zwyciężyła z dużą przewagą Jarząbek (20:15), srebro wywalczyła Bańkowska z czasem 20:31. Brązowy medal odebrała Afelt (20:37).

Jeśli chodzi o sam bieg, to trasa mnie zaskoczyła – relacjonuje Sabina Jarząbek. – Spodziewałam się płaskiej, szybkiej trasy, a tu jednak okazało się, że biegaliśmy po bardzo nierównym terenie. Było też sporo sztucznych przeszkód, chociaż bardzo fajnie przebiegało mi się przez te belki. Biegłam po prostu rytmem przez nie. Dziewczyny bardzo mocno zaczęły dzisiaj i to mnie zaskoczyło, bo myślałam, że to będzie jednak bieg na miejsca. Ale z drugiej strony cieszyłam się, bo Ania od razu miała sporą przewagę, a ja gdzieś na drugim-trzecim okrążeniu zaczęłam ją doganiać. Myślałam sobie: „fajnie, zobaczymy, co to da”. Biegło mi się bardzo dobrze. Myślę, że jakby ktoś naciskał jeszcze na mnie, to mogłabym urwać z tego wyniku. Ale tutaj przede wszystkim chodziło o medal. Przyjechałam tu po złoty medal i z tego się najbardziej cieszę. Teraz moje plany się pozmieniały, bo miałam w przyszłym tygodniu zakończyć sezon biegiem ulicznym na 10 km, ale wychodzi na to, że w grudniu wystartuję w mistrzostwach Europy! Także teraz zostały mi dwa tygodnie treningu i ostatnim startem na koniec sezonu będą dla mnie mistrzostwa kontynentu w przełajach – wyjawiła nam świeżo upieczona mistrzyni Polski na 6 km.

Wśród zawodniczek kategorii U 23 złoto wywalczyła Julia Koralewska z AWFiS-u Gdańsk (21:03), srebro Monika Dubiella (21:24) z LLKS Ziemi Kociewskiej Skórcz, a brąz Weronika Mikołajweska z GKS Żukowo (21:32).

Na dystansie 8 km panów długo prowadził Kamil Jastrzębski, choć cała czołówka liczyła początkowo około 10 zawodników. Po długim samotnym prowadzeniu większej części dystansu wygrał podopieczny trenera Jacka WośkaDariusz Boratyński z AZS AWF Wrocław (23:50), drugi był Mikołaj Czeronek z WKS-u Śląska Wrocław 23:56 (złoto również w kat. U 23), a trzeci Mateusz Gos z RLTL Optima Radom (23:57), zdobywając także srebro w kategorii U 23. Walka o miejsca 2-3 była bardzo zacięta. Tuż za podium znalazł się zwycięzca sprzed roku, podopieczny trenera Huberta Duklanowskiego Kamil Jastrzębski z Ducla Academy Warszawy (24:02). Piąty przybiegł Aleksander Wiącek z OKS Start Otwock (24:12), który wywalczył brąz w kategorii młodzieżowej U 23. Szósty natomiast w kategorii seniorów przybiegł dobrze znany z przełajów w Polsce Krzysztof Gosiewski z CWZS Zawiszy Bydgoszcz (24:16).

Warunki były nawet sprzyjające, ponieważ nie padało, według wcześniejszych prognoz miał być dzisiaj deszcz – przyznał Mikołaj Czeronek, mistrz Polski U 23 i srebrny medalista Seniorów na 8 km. – Trasa była trochę wodnista, podłoże to dość gęsta trawa, co nie do końca sprzyjało szybkiemu bieganiu, aczkolwiek rywale narzucili dzisiaj bardzo mocne tempo. Dzięki temu wynik końcowy okazał się bardzo przyzwoity. Jestem zadowolony z dzisiejszego rezultatu. Wierzę, że kiedyś wywalczę złoto w kategorii Seniora, ponieważ rok temu byłem trzeci, w tym roku drugi… Cały czas idę do przodu. Troszeczkę jeszcze dzisiaj mi brakowało, ale mam nadzieję, że w następnym roku już będę pierwszy. Moja taktyka była nieco inna, niż wyglądał dzisiejszy bieg. Według mnie Darek [Boratyński – przyp. red.] ma bardzo mądrą taktykę na biegi, szczególnie długie i przełajowe. Bardzo dobrze rozkłada siły. W pewnym momencie mi uciekł, po około 3 km i już nie zdążyłem nadgonić. Zdecydowałem się trzymać kolegów – Kamila Jastrzębskiego, Mateusza Gosa i Aleksandra Wiącka i na końcu przyspieszyć, co się na szczęście udało. Dzięki tej taktyce wywalczyłem pierwsze miejsce w kategorii U 23 i drugie w kategorii seniora. Uzyskałem kwalifikację na mistrzostwa Europy i celem mam ambitne, bo chciałbym być w pierwszej piętnastce, co jest już w miarę przyzwoitym miejscem na mistrzostwach Europy młodzieżowców. W zeszłym roku też miałem taki plan, ale nie udało się, ponieważ miałem kontuzję i podczas biegu się odnowiła, więc nie ukończyłem rywalizacji. W tym roku wydaje mi się, że jest troszeczkę lepsza forma i że uda się wywalczyć to czołowe miejsce. Chcę pokazać, że Polak potrafi powalczyć na mistrzostwach Europy – zapowiedział nasz reprezentant.

Medale drużynowe

W klasyfikacji drużynowej (klubowej) wśród pań wygrał KS Prefbet-Sonarol (32 pkt.) w składzie Ewa Jagielska, Iwona Wicha i Sylwia Walczak, srebro wywalczyły reprezentantki AZS AWF Kraków (40 pkt.) w składzie Emilia Małek, Monika Małek, Oliwia Sowa i Kinga Siedlarz, a brąz UMKS Nadir Jędrzejów (45 pkt.) w składzie Małgorzata Czarnota, Dominika Łukasiewicz i Klaudia Szmigiel. W tej klasyfikacji im mniej punktów, tym lepiej, bo przyznawane były one za zajęte miejsca.

H7A6370
Podium drużynowe pań (fot. Dorota Radlak)

U panów złoto powędrowało również do KS Prefbet-Sonarol Łomża (27 pkt.) w składzie Mateusz Niemczyk, Damian Świerdzewski i Piotr Łobodziński, srebro do klubu SRS Kondycja Piaseczno (51pkt.) w składzie Krzysztof Wasiewicz, Bartosz Kucharski i Piotr Szczepański, a trzecie CKS Budowlani Częstochowa (52 pkt.) w składzie Oliwier Mutwil, Rafał Formicki, Dominik Klimek i Rafał Nowak.

W kategorii U 23 wśród kobiet złote medale odebrały reprezentantki KS AZS AWF Kraków (17 pkt.) w składzie Emilia Małek, Monika Małek, Oliwia Sowa i Kinga Siedlarz,, a srebro panie z MKS Siechnice (39 pkt.) w składzie Julia Morawska, Maria Fabijan i Katarzyna Kubacka. Wystartowały dwa zespoły. Wśród młodzieżowców złote medale powędrowały do zawodników klubu Kraków Athletics Team (34 pkt.) w składzie Wiktor Antosz, Adam Zimnicki, Wiktor Skimina (zgłoszony był tylko jeden klub).

94. MP w Przełajach przeszły do historii  

Biegi przełajowe od kilku lat tracą na popularności, co widać po niższej frekwencji i mniejszym zainteresowaniu wielu czołowych zawodników. Wciąż jednak znajdują się biegacze, którzy wkładają całe serce w przygotowania i pokazują prawdziwą, piękną walkę na trasie. Mistrzostwa miały wiele ciekawych pojedynków i ciekawą, wymagającą skupienia trasę. Kibicami tradycyjnie byli głównie trenerzy, choć należy pochwalić dostępną dla wszystkich transmisję internetową, gdzie profesjonalny komentarz zapewnili Łukasz Panfil i Henryk Szost.

Transmisję z Mistrzostw Polski w Oleśnie można obejrzeć tutaj:

Transmisja z Mistrzostw Polski w biegach przełajowych Olesno 2022

Kto pojedzie do Turynu?

Mistrzostwa Polski były ostatnią szansą kwalifikacji do Mistrzostw Europy w przełajach, które odbędą się 11 grudnia w Turynie. Zasady kwalifikacji opublikowane na stronie związku po raz kolejny okazały się fikcją, choć tym razem wychodzi na to, że PZLA wyśle więcej zawodników, niż wynikałoby z podanych ustaleń. Liczymy też na to, że w składzie na mistrzostwa Europy znajdzie się również świetnie radząca sobie w crossach i trenująca za oceanem – Zofia Dudek. Związek ogłosił na swojej stronie, że oficjalny skład na mistrzostwa Starego Kontynentu ogłosi w przyszłym tygodniu. Czekamy na ostateczne decyzje, a także duże emocje z udziałem naszych reprezentantów podczas czempionatu kontynentu w crossie we Włoszech.

Pełne wyniki.

Jakub Jelonek
Jakub Jelonek

Ciągle aktywny chodziarz, który nieustannie dokądś zmierza (wielokrotny reprezentant Polski i dwukrotny olimpijczyk – z Pekinu i Rio). Współautor książek „Trening Mistrzów” (2018), „Henryk Szost – Rekordzista” (2019), „Marcin Lewandowski – Mój Bieg” (2020). Pracownik Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego w Częstochowie, a także trener lekkoatletycznych klas sportowych w IV liceum w Częstochowie. Działa też jako sędzia i organizator imprez, nie tylko sportowych.