18 sierpnia 2008 Redakcja Bieganie.pl Sport

Plawgo szósty w finale 400 m ppł.


Marek Plawgo zajął szóste miejsce w finałowym biegu na 400 m ppł., w którym triumf święcili trzej Amerykanie. W biegu na 800 metrów kobiet i 3000 m pprz. mężczyzn dwa złote medale wywalczyli Kenijczycy. Niespodziankę sprawił Francuz Mahiedine Mekhissi-Benabbad, który odebrał srebrny krążek.

a823_tryw.jpgRywalizacja w sesji wieczornej czwartego dnia zmagań lekkoatletów rozpoczęła się od biegów półfinałowych na dystansie 100 metrów przez płotki kobiet. Po szczęśliwym awansie z eliminacji udział w półfinale wzięła Aurelia Trywiańska-Kollasch (na zdjęciu obok). Finalistka mistrzostw świata z 2003 roku nie zdołała jednak uplasować się w pierwszej czwórce i pożegnała się z walką o medale. Ostatecznie została sklasyfikowana na 11 pozycji, a jej czas z półfinału to 12.96 (+0.2 m/s).

W finale nie zobaczymy także dwóch kandydatek do medali: Szwedki Susanny Kallur, która przewróciła się już na pierwszym płotku w drugim biegu półfinałowym oraz Hiszpanki Josephine Onyia, która w pierwszym półfinale była piąta z czasem 12.86.

Po porannych eliminacjach dziś rozegrano także ćwierćfinałowe biegi na 200 metrów. Tutaj, podobnie jak w poprzedniej rundzie, najszybszym zawodnikiem okazał się Brian Dzingai z Zimbabwe, który pół okrążenia pokonał w czasie 20.23. Pewny awans uzyskali faworyci: Usain Bolt i trzej Amerykanie. Pomimo wyrównania najlepszego tegorocznego wyniku 20.58 (+0.4 m/s) z rywalizacją pożegnał się Marcin Jędrusiński, czwarty w trzecim biegu.

Co nie udało się Trywiańskiej i Jędrusińskiemu zrealizowała Anna Jesień, która z czwartym czasem półfinałów pewnie awansowała do środowego finału 400 metrów przez płotki. Nasza reprezentantka zajęła w pierwszym biegu trzecie miejsce osiągając dobry rezultat 54.36. Bardzo dobrze spisała się Amerykanka Sheena Tosta, która uzyskała czas 54.07.

a823_plawgo.jpgOstatnim polskim biegaczem, którego mogliśmy podziwiać dziś na bieżni stadionu olimpijskiego był Marek Plawgo (na zdjęciu obok) startujący w finałowym biegu na 400 m ppł. Najszybszy w tym sezonie Europejczyk nie zdołał jednak wywalczyć upragnionego medalu Igrzysk Olimpijskich i rywalizację płotkarzy zakończył na szóstej pozycji z wynikiem 48.52 (najlepszy wynik tego sezonu). Bezkonkurencyjni okazali się Amerykanie, którzy sięgnęli po trzy medale. Zwyciężył z nowym rekordem życiowym 47.25 – Angelo Taylor, mistrz olimpijski sprzed ośmiu lat z Sydney. Pozostałe dwa medale zdobywali Kerron Clement (47.98) i Bershawn Jackson (48.06).

1. Angelo Taylor (USA) – 47.25
2. Kerron Clement (USA) – 47.98
3. Bershawn Jackson (USA) – 48.06
4. Danny McFarlane (Jamajka) – 48.30
5. L.J. van Zyl (RPA) – 48.42
6. Marek Plawgo (Polska) – 48.52
7. Markino Buckley (Jamajka) – 48.60
8. Periklís Iakovákis (Grecja) – 49.96

Komplet medali zdobyć mieli także Kenijczycy w biegu przeszkodowym na dystansie 3000 metrów. Niestety sztuka powtórzenia wyczynu z ostatnich mistrzostw świata się nie powiodła i na podium stanęło ostatecznie tylko dwóch reprezentantów Kenii. Zwycięzcą został aktualny mistrz globu Brimin Kiprop Kipruto (8:10.34), natomiast brąz wywalczył Richard Kipkemboi Mateelong (8:11.01). Niespodziewanym srebrnym medalistą okazał się Francuz, mistrz swojego kraju, Mahiedine Mekhissi-Benabbad, który znacznie poprawił własny rekord życiowy.

Swoich kibiców zawiedli obrońca tytułu mistrza olimpijskiego Ezekiel Kemboi oraz Szwed Mustafa Mohamed. Jedyny Polak, który zakwalifikował się na Igrzyska w tej konkurencji, Tomasz Szymkowiak, odpadł w eliminacjach.

Do dwóch medali kenijskich przeszkodowców dwa krążki dołożyły także Kenijki startujące w finałowym biegu na dystansie dwóch okrążeń: Pamela Jelimo i Janeth Jepkosgei. Obie bardzo mocno rozpoczęły bieg (400 m – 55.41) nie dając pozostałym rywalkom szans na nawiązanie walki o zwycięstwo. To ostatecznie odniosła najmłodsza z grona finalistek – Jelimo, która wynikiem 1:54.87 po raz kolejny w tym sezonie poprawiła rekord świata juniorek. Druga na mecie, Jepkosgei, która zachwycała nas w poprzednim sezonie, gdzie sięgnęła po złoty medal mistrzostw świata, była druga czasem 1:56.07. Trzecią lokatę zajęła Marokanka Hasna Benhassi (1:56.73). Na zakończenie kariery Maria Mutola zajmuje piąte miejsce w finale olimpijskim.

Pomimo świetnych wyników biegaczy i wielu emocji w konkurencjach rozgrywanych na bieżni wydarzeniem dnia był kolejny rekord świata ustanowiony przez Jelenę Isinbajewą, która tym razem pokonała poprzeczkę zawieszoną na wysokości 5 metrów i 5 centymetrów. Rosjanka potwierdziła tym samym, że wciąż nie ma sobie równych w konkurencji skoku o tyczce. Nasze reprezentantki spisały się poniżej oczekiwań. Monika Pyrek była piąta, a Anna Rogowska dopiero dziesiąta.