New Balance 1080v12
 
16 marca 2018 Redakcja Bieganie.pl Sport

Piotr Łobodziński znów najlepszy na Wieży Eiffla w Paryżu


Po raz czwarty z rzędu Piotr Łobodziński wygrał coroczny prestiżowy bieg na Więżę Eiffla w Paryżu. Piotr pokonał światową czołówką z Christianem Riedlem, Markiem Bournem czy Jakubem Mayeker ma czele.

Trasa na Więżę Eiffla (700 schodów) jest niestandardowa, zmienna, schody zmieniają się co chwila od bardzo szerokich i prostych po wąskie i kręte. Piotr regularnie w ciągu czterech lat łamie tam barierę 8 minut (tym razem 7:56,67). Jego konkurentom udało się to do tej pory tylko jeden raz, był to Christian Riedl z czasem 7:54,41 w 2016 roku. Ale wówczas Piotr uzyskał Rekord Trasy 7:48,77. W tym roku padał deszcz a nawet śnieg co zwłaszcza na bardziej otwartych platformach utrudniało utrzymywanie wysokiej prędkości.

eifel trasa

Ciekawa jest analiza pozycji jaką zajmował Piotr w trakcie wyścigu. Organizatory poza metą rejestrowali czasy dodatkowo na trzech pośrednich etapach. Na pierwszym, po 1min25 sekund biegu Piotr był dopiero szósty ale na drugim (z czasem 3:24,62) już drugi, nadal tracąc jednak (wirtualnie) do Kolumbijczyka Hernandeza prawie 10 sekund ! Ale 2 minuty później miał nad Kolumbijczykiem już 8 sekund przewagi. Patrząc na bieg czołówki można odnieść wrażenie, że albo wszyscy przecenili swoje siły na pierwszym odcinku i potem zmuszeni byli do drastycznego zwalniania, albo Piotr na pierwszym odcinku rozgrzewał się wiedząc, że zaatakuje dopiero od drugiego etapu.

Próbując porównać czasy Piotra z innymi zawodnikami którzy na pierwszym etapie też byli znacznie niżej niż w klasyfikacji końcowej (jako choćby Stefan Stefina 17 po pierwszym i 8 na mecie, Sproule Love odpowiednio 29/11 czy Suzy Walsham 4/1) można zauważyć, że Piotr naprawdę przyśpieszył dopiero na trzecim etapie gdzie jego względna przewaga nad wszystkimi zawodnikami wzrosła w sposób najbardziej spektakularny.

Piotr zapowiedział powrót do Paryża w przyszłym roku.

Wśród Pań bardzo dobre trzecie miejsce zajęła Dominika Wiśniewska Ulfik. Jak co roku bezkonkurencyjna była Suzy Walsham z Australii, której tym razem nie udało się złamać 10 minut co udawało się jej w poprzednich latach. 

eifel lobo

Zapraszamy do obejrzenia nagrania. Najciekawsze momenty zaczynają się mniej więcej na 50 minut przed końcem filmu: