Mistrzostwa Europy Monachium
14 sierpnia 2022 Redakcja Bieganie.pl Sport

Mistrzostwa Europy w Monachium – ruszają emocje


W dniach 15–21 sierpnia odbędzie się 25. edycja mistrzostw Starego Kontynentu, które w tym roku będzie gościła malownicza stolica Bawarii – Monachium. U naszych zachodnich sąsiadów zobaczymy prawie 80. Reprezentantów Polski w lekkiej atletyce, przy czym warto dodać, że po raz drugi ich rywalizacja będzie włączona do wielodyscyplinarnej imprezy (w której weźmie udział prawie 4700 zawodników). W rywalizacji na stadionie olimpijskim weźmie udział przeszło 1500 lekkoatletów z 48 krajów. Na żywo będzie mogło ich śledzić nawet 55 tysięcy widzów.

Mistrzostwa Europy po raz 25

Mistrzostwa Europy zadebiutowały w 1934 r. w Turynie i do 2010 r. odbywały się co 4 lata (dwa razy zawody anulowano: w 1942 r. z powodu II Wojny Światowej i 2020 r. w wyniku pandemii). Od 2012 r. kolejne edycje odbywają się co 2 lata, choć w latach olimpijskich w okrojonym programie, m.in. z półmaratonem zamiast maratonu. Czempionat Europy w lekkiej atletyce po raz czwarty odbędzie się w Niemczech, a drugi raz w Monachium. Warto dodać, że mistrzostwa świata w lekkiej atletyce zaczęto organizować dopiero od 1983 r.

W poprzedniej edycji – kiedy łączona impreza odbywała się w 2018 r. w Berlinie i Glasgow – Polacy zdobyli w lekkiej aż 7 złotych, 4 srebrne i 1 brązowy medal, ale ten wynik powtórzyć będzie niezwykle trudno. Nie startują z różnych względów nasi medaliści olimpijscy, m.in. Anita Włodarczyk, Maria Andrejczyk, Dawid Tomala czy Kajetan Duszyński. Najwięcej medali Polacy zdobyli w 1966 r. w Budapeszcie 15 (w przyszłym roku odbędą się tam mistrzostwa świata), natomiast najwięcej złotych wywalczyli w 1958 r. w Sztokholmie.

Arena tegorocznych mistrzostw została wybudowana na igrzyska olimpijskie w 1972 r. i po kilku modernizacjach wciąż gości wiele lekkoatletycznych imprez. W tym samym miejscu odbywały się także mistrzostwa Europy w 2002 r. czy lekkoatletyczna Superliga Pucharu Europy w 2007 r.

Medalowe szanse Polaków

Największe szanse powinniśmy upatrywać wśród naszych medalistów niedawnych mistrzostw świata w Eugene. Srebrna w Stanach Zjednoczonych Katarzyna Zdziebło ma najlepszy wynik w tym roku wśród zgłoszonych w chodzie na 20 km, z kolei startująca w na 35 km Olga Niedziałek ma trzeci czas na listach zgłoszeń. Na medale możemy liczyć w najbardziej medalodajnej dla nas ostatnio konkurencji – rzucie młotem (Malwina Kopron, Paweł Fajdek, Wojciech Nowicki).

Także 400 m kobiet może przynieść nam miejsca na podium. Posiadająca najlepszy wynik w tej konkurencji, Femke Bol wybrała zarówno bieg na płaskie 400 m, jak i ten sam dystans przez płotki, więc czeka ją intensywny tydzień (w obu konkurencjach jest zdecydowaną faworytką). Najlepszy wynik na płotkach (52,27) osiągnęła zdobywając srebrny medal w Eugene (wygrała Sydney McLaughlin z rekordem świata 50,68), a po raz pierwszy złamała 50 sekund na płaskie 400 m osiągnęła podczas Diamentowej Ligi na Śląsku (49,75, rekord Holandii). Jest więc w życiowej formie. Druga na listach zgłoszeń jest Natalia Kaczmarek (49,85 także w Chorzowie). Do walki o medale może włączyć się również jej rodaczka Lieke Klaver (50,18). My mocno liczymy też na Annę Kiełbasińską – 50,28 (nasz niedawny wywiad z Anią znajdziecie tutaj) oraz Justynę Święty-Ersetic.

Mistrzostwa Europy w lekkiej atletyce

Tytułów mistrzowskich będą bronić Wojciech Nowicki, Justyna Święty-Ersetic, Michał Haratyk, Paulina Guba i sztafeta 4 x 400 m kobiet (nie obroni go Anita Włodarczyk i Adam Kszczot).

O medale powinni bić się także płotkarze: Pia Skrzyszowska (12,51) i Damian Czykier (czwarty wynik wśród zgłoszonych). Największą rywalką Pii wydaje się Brytyjka Cindy Sember (12,50). Ponadto trzymamy kciuki za naszą najlepszą siedmioboistkę Adriannę Sułek (czwarta w Eugene) i Sofię Ennaoui na 1500 m (piąta w MŚ, trzecia wśród zgłoszonych).  

Na początek maraton

Już pierwszego dnia rano będziemy mogli śledzić zmagania naszych maratończyków, co jest pewnego rodzaju odmianą, bo zwykle Królewski Dystans odbywał się na koniec dużych imprez mistrzowskich. Start i meta znajdują się w ścisłym centrum Monachium – na Placu Odeonsplatz. Maratonki i maratończycy pokonają najpierw pętelkę o długości 2,195 m, później cztery pętle po 10 km i zakończą w tym samym miejscu. W poniedziałek o 10:30 wystartuje maraton kobiet, w którym wystąpi pięć reprezentantek Polski: Katarzyna Jankowska, Monika Jackiewicz, Aleksandra Lisowska, Angelika Mach i Izabela Paszkiewicz.

Indywidualnie naszym paniom będzie niełatwo zdobyć medal (najbliżej powinna być Izabela Paszkiewicz), ale pamiętajmy, że podczas mistrzostw Europy mamy także klasyfikację drużynową, w której to Polki mają dużą realną szansę wywalczenia medalu. Liczą się trzy najlepsze zawodniczki z każdego kraju, a jeśli nasze reprezentantki pobiegną na swoim poziomie, jest na to spora szansa. Polki zajmują trzecie miejsce (łączny czas 7:20:56), jeśli chodzi o wyniki w okresie kwalifikacyjnym. Nasze reprezentantki mają nawet szanse na złoto, bo różnice nie wydają się nie do nadrobienia. W zestawieniu prowadzą Niemki (7:19:39) przed Francuzkami (7:20:56). Kolejne na liście Irlandki tracą do naszych reprezentantek ponad minutę (7:22:02). Trudno jednak ocenić, jak przełoży się to na ostateczny rezultat, bo maraton jest biegany stosunkowo rzadko, a niektóre z zawodniczek legitymują się dużo lepszymi życiówkami.

Niestety kłody pod nogi kolejny raz naszym maratonkom rzuca PZLA, nie wysyłając chociażby Iwony Bernardelli, która z pewnością stanowiłaby dobre wzmocnienie składu. Biorąc pod uwagę niskie koszty wyjazdu do Monachium i rezygnacje kilku zawodników, jedynym powodem niewysłania Iwony wydaje się uznaniowość Zbigniewa Rolbieckiego i Krzysztofa Kęckiego, którzy odpowiadają za szkolenie w PZLA.  

Godzinę po starcie pań (11:30) wystartują panowie w składzie: Arkadiusz Gardzielewski, Kamil Jastrzębski, Kamil Karbowiak i Adam Nowicki. Z powodu problemów zdrowotnych nie wystartują Krystian Zalewski i Marcin Chabowski, a PZLA tradycyjnie umniejszył nasze szanse nie wysyłając Mariusza Giżyńskiego, który również wyraził chęć startu. Łączny czas naszych reprezentantów (6:32:27) z okresu kwalifikacyjnego daje im 7. miejsce na listach zgłoszeń, a więc o medale może być trochę trudniej niż wśród kobiet. Prowadzą w tym zestawieniu (naturalizowani) Izraelczycy (6:24:00) przed Hiszpanami (6:24:15) i Niemcami (6:26:04). Groźni mogą być też Francuzi, Włosi i Szwedzi, którzy także wyprzedzają nas w tej klasyfikacji. Szkoda też, że wystawiamy tylko czterech maratończyków, bo i tutaj przydałaby się tak zwana rezerwa. Każdy kraj może wystawić sześciu zawodników i wiele silnych europejskich krajów z tej możliwości skorzysta.

Biegi średnie

W Monachium powalczy nasz brązowy medalista igrzysk olimpijskich Patryk Dobek (800 m), który napotka w tej konkurencji mistrza świata na 1500 m, Brytyjczyka Jake’a Wightmana, który zdobył niedawno brązowy medal Igrzysk Dobrej Woli na półtora kilometra i zwyciężył w Diamentowej Lidze w Monako na 1000 m – 2:13,88; World Lead (sylwetkę Wightmana przypominaliśmy niedawno na naszym portalu). Na 1500 m drugie miejsce na listach zajmuje Michał Rozmys, a zdecydowanym faworytem tego dystansu pozostaje Norweg Jakob Ingebrigtsen, który – podobnie jak w Eugene – wystartuje także na 5000 m.

Mistrzostwa Europy w lekkiej atletyce

Tym razem bez skandali?

Podczas mistrzostw świata w Eugene wielu zawodników miało żal do władz Polskiego Związku Lekkiej Atletyki za nieumiejętne zorganizowanie obozu aklimatyzacyjnego czy stwarzanie licznych problemów w przygotowaniach. W niedawnym wywiadzie dla Przeglądu Sportowego, prezes PZLA Henryk Olszewski ocenił szanse naszych reprezentantów na 10–12 medali. Po chwili dodał, że „trzeba też pamiętać o tym, że rzetelność dziennikarska wymaga wysłuchania obu stron, nie tylko sportowca, który w danej chwili może mieć o coś żal. Bywa zresztą, że później dany zawodnik wycofuje się ze słów, które wypowiedział w emocjach”. Można więc sądzić, że zawodnicy postraszeni tym razem przez swoich związkowych włodarzy na pytanie, czy mają coś do zarzucenia PZLA będą nam odpowiadali: – Nie mogę mieć żadnych zastrzeżeń

Pełne listy zgłoszeń

Transmisje na TVP Sport (oraz na ich stronie i aplikacji mobilnej)

Program pierwszego dnia Mistrzostw Europy oraz starty Polaków:

Sesja poranna:

10:00 pchnięcie kulą M kwalifikacje – Konrad Bukowiecki (gr. B), Michał Haratyk (gr. B), Jakub Szyszkowski (gr. A)
10:12 dziesięciobój: 100 m – Paweł Wiesiołek
10:25 skok o tyczce K – kwalifikacje
10:30 maraton K – Katarzyna Jankowska, Monika Jackiewicz, Aleksandra Lisowska, Angelika Mach, Izabela Paszkiewicz
10:40 100 m M eliminacje – Adrian Brzeziński, Dominik Kopeć, Przemysław Słowikowski
10.50 dziesięciobój M: skok w dal – Paweł Wiesiołek (gr. B)
11:05 100 m K eliminacje – Magdalena Stefanowicz (piąta na listach Ewa Swoboda z życiówką 11,05 pobiegnie od razu w półfinale)
11:20 pchnięcie kulą K eliminacje – Paulina Guba (gr. A), Klaudia Kardasz (gr. B)
11.30 maraton M – Arkadiusz Gardzielewski, Kamil Jastrzębski, Kamil Karbowiak, Adam Nowicki
12:10 skok w dal M – kwalifikacje – Piotr Tarkowski (gr. B)
12:40 dziesięciobój – pchnięcie kulą – Paweł Wiesiołek (gr. B)

Sesja wieczorna:

18:15 rzut dyskiem K eliminacje – Karolina Urban, Daria Zabawska
18:30 dziesięciobój M skok wzwyż – Paweł Wiesiołek (gr. B)
19:00 400 m M eliminacje – Kajetan Duszyński (Karol Zalewski pobiegnie w półfinale)
19:35 400 m K eliminacje – Iga Baumgart-Witan (Natalia Kaczmarek, Anna Kiełbasińska i Justyna Święty-Ersetic pobiegną we wtorkowym półfinale)
20:05 trójskok M eliminacje – Adrian Świderski
20:26 1500 m M eliminacje – Michał Rozmys
20:38 pchnięcie kulą K – finał (ew. Guba, Kardasz)
20:58 pchnięcie kulą M finał (ew. Bukowiecki, Haratyk, Szyszkowski)
21:15 dziesięciobój M 400 m – Paweł Wiesiołek
21:48 10 000 m K finał