henryk szost
15 września 2022 Redakcja Bieganie.pl Sport

Henryk Szost w roli reportera


Kilka tygodni temu Bieganie.pl razem z New Balance ogłosiło konkurs, w którym do wygrania był wyjazd na maraton do Londynu. Swoje zgłoszenia wysłało ponad 400 osób, a spośród nich komisja wybrała dwa najciekawsze. Na London Marathon pojedzie więc pani Ania z Warszawy i pan Piotr z Olsztyna.

Ania startowała już wielokrotnie w biegach górskich, ultra, a także z przeszkodami, ale maraton uliczny będzie dla niej nowością. Piotr walczy z kolei o złamanie 3 godzin w maratonie i gorąco wierzy, że atmosfera Londyńskiego Maratonu pomoże mu to wreszcie osiągnąć. Nasi laureaci odebrali właśnie symboliczne vouchery na wyjazd do stolicy Wielkiej Brytanii, a także specjalny prezent od firmy New Balance – limitowaną edycję kultowych startówek 1080 z logotypem London Marathon.

new balance run club

Rozmowę z Anią i Piotrem przeprowadził przed wyjazdem Henryk Szost. W studiu pojawili się również Remik i Adam, czyli osoby, które sprawiły, że Ania i Piotr będą mogli spełnić swoje marzenia. To oni zgłosili ich do konkursu, przygotowując jednocześnie najciekawsze zgłoszenia konkursowe.

– Maraton będzie nie lada wyzwaniem i świetną przygodą, bo Ania znajdzie się w doborowym towarzystwie. Nie tylko będzie to Londyn, bo na chwilę wcześniej wyrusza do Kalifornii, gdzie przez 24 godziny będzie mierzyła się na trasie mistrzostw świata biegu z przeszkodami. Będzie to więc niesamowicie intensywny czas dla niej, ale jestem przekonany, że da radę. Trzymam kciuki i pozostaje mi ją wspierać – opowiadał nam Remik, mąż Ani.

– Mam na imię Adam i jestem przyjacielem Piotrka, który został laureatem wyjazdu na Maraton Londyński. Jak pojawiło się ogłoszenie o konkursie, to skrzyknęliśmy ekipę kilkunastu osób i zmontowaliśmy ciekawy filmik, który spodobał się jury. Dzięki temu Piotrek ma szansę w końcu pobić „trójkę” w maratonie na bardzo fajnej trasie. Mamy nadzieję, że w końcu mu się to uda, bo już podchodzi chyba 317 raz do tego (śmiech). Naprawdę trzymam kciuki, bo już jesteśmy tym zmęczeni, więc niech w końcu już to zrobi i zamykamy temat. Tak więc cała Polska trzyma kciuki za Piotrka i za Anię oczywiście i lecimy do przodu – zakończył Adam, biegowy kompan Piotra.

Henryk Szost wypytywał naszych laureatów o nastawienie przed biegiem. To w końcu marzenie wielu sportowców, przede wszystkim maratończyków.

– Jestem niesamowicie podekscytowana – przyznała Anna. – Cieszę się bardzo, że będę miała okazję pobiec w Maratonie Londyńskim, tym bardziej, że będzie to mój pierwszy maraton. Myślę więc, że szykuje się fajny debiut – opowiadała nasza laureatka.

– Też jestem bardzo szczęśliwy z tego powodu, że udało mi się wygrać – dodał Piotr. – Obserwowałem Henryka Szosta od 2015 r., kiedy wygrywał w Warszawie na Orlenie, więc cieszę się, że w tym maratonie będzie mi towarzyszył. Lepszej trasy nie będzie, żeby pobiec szybko.

Henryk dopytywał również o ciekawe plany startowe, jakie ma Anna. – Czy chcesz podobnie jak Yuki Kawauchi rozpędzić się 24-godzinną przebieżką i pobiec później dobry wynik w Londynie? Jak to u ciebie wygląda?

– Tak, ten maraton będzie trochę z marszu. Tak się akurat złożyło, że na tydzień przed Londynem mam zaplanowane mistrzostwa świata Ultra Spartan Race w Stanach Zjednoczonych. W biegach z przeszkodami startuję już od kilku lat, podobnie jak w biegach górskich, a całe moje przygotowania skupiały się na tych mistrzostwach. A do tego wypadł maraton na tydzień później – wyjaśniła uśmiechnięta Anna.

– Duże wyzwanie przed tobą – stwierdził Henryk. – A ile chcesz przebiec, jakie masz założenia związane w tym biegiem w USA?

– Na mistrzostwach czeka mnie pętla 10-kilometrowa z przeszkodami. Przez te 24-godziny mam za zadanie zrobić jak najwięcej takich pętli. Nie będzie to łatwe zadanie, bo zawody odbywają się na dużej wysokości nad poziomem morza, ponad 2500 m n.p.m. Dodatkowo jest tam duża różnica temperatur w ciągu dnia i nocy, więc myślę, że będzie ciekawie. Chciałabym zrobić minimum 100 km – dodała Anna.

– Piotrek, opowiedz coś o twoich przygotowaniach. Jak wyglądał okres przygotowań do Maratonu Londyńskiego? – zwrócił się do drugiego z naszych gości Henryk.

nbrc

– Chcę złamać 3 godziny. Chcę to zrobić i pożegnać się z tym dystansem. Same przygotowania to około 17 tygodni, a przygotowuję się na podstawie pewnej książki treningowej. Treningi podpasowuję pod siebie i pod moją pracę, żeby to pogodzić – tłumaczył Piotr.

O ostatnie przygotowania Henryk dopytywał również Anię.

– W moim przypadku wiele moich przygotowań to było budowanie bazy, wydolności pod długie dystanse. Startowałam już w tym roku na 100 km, na 50 km, cały czas wydłużając dystans. Baza była dobrze zbudowana, ale gdzieś rzeczywiście brakowało szybkości. W biegach ulicznych nie startuję, więc tego elementu nie było zbyt dużo – zakończyła biegaczka z Warszawy. My życzymy naszym laureatom powodzenia i będziemy dalej śledzić ich ostatnie szlify przed Maratonem w Londynie.

Pełne nagranie z reporterskiego debiutu Henryka Szosta znajdziecie już jutro na naszych kanałach społecznościowych.