4 grudnia 2014 Redakcja Bieganie.pl Sport

Krzysztof Gosiewski jednak pojedzie na przełajowe Mistrzostwa Europy!


Polski Związek Lekkiej Atletyki zmienił swoją decyzję – Krzysztof Gosiewski trafił do składu reprezentacji Biało-Czerwonych na Mistrzostwa Europy w biegach przełajowych.

10835055_10152409272770563_3717254465191904124_o.jpg
   Mistrz Polski (w środku) został powołany na Mistrzostwa Europy w Samokowie.

Informację o tym, że mistrz Polski na 10 km w przełajach dołączy do kadry, za pośrednictwem portalu społecznościowego jako pierwszy podał trener Krzysztofa Gosiewskiego – Błażej Stankiewicz. – Zarząd PZLA wczoraj w godzinach popołudniowych podjął decyzję o wysłaniu Krzysztofa na Mistrzostwa Europy – napisał za pośrednictwem Facebooka Stankiewicz. Potwierdził ją nam Specjalista ds. Sportowo-Technicznych PZLA, Maciej Jałoszyński. – Tak – mogę potwierdzić, że Zarząd Polskiego Związku Lekkiej Atletyki podjął decyzję o wyjeździe Krzysztofa Gosiewskiego na 21. Mistrzostwa Europy w Biegach Przełajowych.

Gosiewski dołączy do reprezentacji przed Mistrzostwami Europy. PZLA nie wysyła go jednak  na obóz przygotowawczy. Jak tłumaczy Jałoszyński: kwestie logistyczne zaważyły na tym, że zawodnik ten pojedzie jedynie na zawody w Samokowie.

Choć nie jest jeszcze znana merytoryczna motywacja zmiany decyzji Zarządu PZLA, ucieszyła ona środowisko biegaczy. W ostatnich dniach przedstawiciele mediów i zawodnicy wystosowali List otwarty w sprawie Krzysztofa Gosiewskiego, w którym to stanowczo sprzeciwili się decyzji Zbigniewa Rolbieckiego, szefa bloku wytrzymałości, według którego "Mistrz Polski nie potwierdził dobrej dyspozycji startowej".

Dodanie Krzysztofa Gosiewskiego do składu na ME pokazuje, że Zarząd PZLA nie jest z kamienia i potrafi słuchać, choć często trzeba głośno krzyczeć, aby wywalczyć, jak się wydaje, oczywiste racje. Mistrzostwa Polski w przełajach w Krakowie pokazały, że ta konkurencja biegowa, dawniej bardzo popularna, z roku na rok wymiera. Pora, aby PZLA zastanowiło się, co zrobić, aby zwiększyć liczbę uczestników, podwyższyć poziom sportowy, poprawić jakość i prestiż zawodów, czy fundując najlepszym godne nagrody.

Zmiana zarządu PZLA stawia w słabym świetle także działania szefa bloku wytrzymałości – Zbigniewa Rolbieckiego. Środowisko biegowe po raz kolejny dało wyraźny sygnał, że jego działania w przypadku ustalania kwalifikacji na Mistrzostwa Europy w przełajach, są poniżej jakichkolwiek standardów i zamiast wspierać polski sport wyczynowy, podcinają skrzydła zawodnikom i ich trenerom.

Mamy nadzieję, że mimo stresu, związanego z pierwotnym brakiem kwalifikacji na ME, Krzysztofowi Gosiewskiemu uda się teraz w spokoju przygotować do najważniejszego startu w karierze – już 14 grudnia w Samokowie. 

Redakcja Bieganie.pl