kamillesniak2 efb
23 czerwca 2022 Karolina Obstój Sport

Kamil Leśniak: Już nie biegam tak impulsywnie


Kamil Leśniak to jeden z czołowych polskich biegaczy górskich i członek Hoka Garmin Team. W kim upatruje faworyta do zwycięstwa w Krynickiej Setce podczas Europejskiego Festiwalu Biegowego? Dlaczego sam nie jest jeszcze pewny startu?

Rozmawiamy świeżo po Twojej setce na Mozart 100 by UTMB. Zająłeś tam wysokie 6 miejsce. Jak dziś ze świeżością u Ciebie? Mocno dał Ci w kość ten bieg?

Gdybyśmy rozmawiali w chwili zatrzymania na mecie, to bym powiedział, że tak – dostałem wycisk. Minęły 3 dni i czuję się bardzo dobrze. Myślę, że z mijającymi latami szybciej dochodzę do siebie po takim biegu. Z drugiej strony, już nie biegam tak impulsywnie, więc mięśniowo myślę, że tak się nie niszczę. Bardziej w kość dała mi infekcja złapana od córki i 10 godzin podróży.

Opowiedz trochę o trasie tych zawodów. „Leżała” Ci?

Jak można wyczytać z moich social mediów, to wspominałem wielokrotnie, że trasa jest dość łatwa, jak na bieg górski. Chociaż nadal trudna dla osób bez doświadczenia w biegach tego typu. Mi pasowała. Sporo odcinków biegowych, dużo łagodnych podbiegów i zbiegów, ale i kilka stromych podejść też było. Generalnie miała wszystkiego po trochu i to mi leżało, jako mieszkańcowi nizin z zacięciem do gór.

Startowało tam sporo mocnych zawodników. Dwóch biegaczy miało powyżej 900 punktów ITRA, siedemnastu powyżej 800. Czy jest ktoś, kogo pokonanie sprawiło Ci wyjątkowo dużo satysfakcji?

Tak, też o tym pisałem przed – sporo mocnych zawodników. Zawsze to cieszy i motywuje do mocnego biegania. Nie były to jeszcze zawody super elitarne, ale z roku na rok coraz większa jest grupa, z którą można mocno ruszyć. Tak też było tym razem. Jestem na 5km i ledwo trzymam pozycję około dwudziestego miejsca, to znak, że będzie ściganie. Lubię takie biegi, gdzie każdy metr jest ważny. To też napędza, aby nie tylko nabiegać dobre miejsce, ale i czas.

Co do rywali – sporo osób zeszło. Nie dziwię się, bo upał dał się mocno odczuć. Też nie ukrywajmy, tempo było szybkie i kilku zawodników zwolniło. Daje to pewną satysfakcję, ale czy wielką? Chyba nie do końca w dobrym kierunku idziemy. Generalnie głównie patrzę na swój występ. Zapewne pytanie jest nakierowane na Romana Ficka. Interpretacje mojej wypowiedzi mogą być różne, więc najlepszą odpowiedzią będzie pozostawienie tego bez komentarza.

kamillesniak efb

Rozmawiałam ostatnio z Twoim team’owym kolegą Cezarym Baligą, który wspomniał, że on na biegu na 30 km wypija tyle płynów, co Ty na 100 km. Ile wypiłeś i zjadłeś podczas setki na Mozart?

Myślę, że mógłbym więcej pić, ale jakoś tak wyszło, że na zawodach mam mniejsze pragnienie niż konkurencja. Chociaż nie przesadzałbym z tym, że jakoś ekstremalnie mało. Mozart był gorący. Przez pierwsze 30 km wypiłem maksymalnie 1.5l, ale na kolejnych etapach liczących po około 10-15 km wypijałem po 1l.

Co do jedzenia – 10 żeli energetycznych Gu. Starałem się co 50-60 min zjadać żel. Czas jedzenia żeli dostosowałem do tego, czy coś między żelami jeszcze pojadłem. Przy tak szybkim i gorącym biegu raczej ograniczałem się do kawałków arbuza. Słuchając i czytając relacje moich znajomych i innych zawodników, w tym obszarze sporo osób poległo lub skarżyło się na żołądek. Mnie to trochę ominęło, bo lubię temperatury. W sumie jak rozwinę wątek, to nie tyle lubię temperatury a lepiej znoszę kryzysy podczas wysokich temperatur. Oczywiście, im bliżej mety, to mnie mdliło – to nie jest tak, że ten skwar mnie nie sięgnął.

Widziałam Cię na liście startowej Krynickiej Setki podczas Europejskiego Festiwalu Biegowego, która odbywa się w najbliższą sobotę. Co robisz, żeby się zregenerować i być w stanie pobiec na wysokim poziomie setkę tydzień po setce? Może macie w Hoka Garmin Team jakieś tajne sposoby na regenerację, bo pamiętam, że Robert Faron też praktykował bieganie 100 km tydzień po starcie na takim dystansie?

I jaką miał Robert Faron? Ja po prostu pójdę spać. Liczę, że córka będzie grzecznie bawić się w żłobku bez gluta pod nosem. Owoce, picie i sen. Regeneracja to lekki trening i szybki powrót do BodyWork, aby ciało wróciło do swoich odpowiednich zakresów ruchu.

Jestem na liście startowej, bo już dawno temu organizator zwolnił mnie z wpisowego. Hoka jest moim sponsorem, jak i sponsorem biegu – więc bycie na liście startowej nic nie kosztowało. Jednakże z dwóch względów zastanawiam się nad startem. Tydzień po tygodniu nie jest rozsądną decyzją. Zapewne jak się domyślacie nie będzie to wyścig o wynik. Start w Krynicy rozważam czysto biznesowo. Obecnie każdy zastrzyk gotówki jest dla mnie istotny. Finansowanie domu to jedno, a dodając do tego moje zachcianki sportowe wychodzi niezła suma. Szkoda tylko, że nie jestem mocnym zawodnikiem na 10 km to startowałbym co tydzień i finansowo nie wyglądałbym tak tragicznie. 

Druga sprawa to kalkulacja. Po prostu nie wiem, czy będzie mi się to opłacać. Przejazd, wyżywienie, nocleg. To kosztuje. Muszę, więc przemyśleć ryzyko. Zabawa, zabawą – bo z pewnością trochę znajomych spotkam – ale traktuję, to jako możliwy strzał gotówki. Trochę ryzykowny…

kamillesniak3 efb

Rok temu zająłeś w Krynickiej Setce piąte miejsce. Swój zeszłoroczny start oceniasz jako dobry, czy może popełniłeś wówczas jakieś błędy, których w tym roku zamierzasz uniknąć?

Oceniam jako dobry. To było wysokie miejsce, ale nie oszukujmy się, poziom sportowy, jak na wysokość nagród był niski. Co mnie po prostu szokuje, ale jak widać nie kasa jest ważna. W tym roku elitarność jest ciut wyższa. Liczę, że z roku na rok będzie się to poprawiać – życzę tylko wytrwałości organizatorom.

Co do błędów, zapewne znalazłoby się trochę. Pierwszy, to za szybki początek na tamtą formę. Z prędkością nie mam problemów, ale jednak utrzymanie jej w perspektywie drugiej części trasy było liche.

Kogo uważasz za faworyta do zwycięstwa na Krynickiej Setce? Oprócz siebie oczywiście ;)

A czy ja uważam siebie za faworyta? No nie specjalnie. Rozumiem, że jest to Twoje zdanie z lekkim przekąsem. Patrząc na osiągnięcia to Hiszpan Jose Angel Fernandez jest tutaj wyróżniającą się postacią. Dalej Grek, Czech… Trudno mi ocenić.

Ciekaw jestem występu Bartka Gorczycy po powrocie do rywalizacji. I jeszcze bardziej Andrzeja Rogiewicza, który Festiwal Biegowy parę lat temu pobiegł totalnie bezmyślnie. Możliwe, że wyciągnął z tamtego biegu wnioski. Zapas prędkości zawsze warto mieć, o ile się go umiejętnie wykorzysta. Jak noga i zdrowie poda, to i Tomek Skupień będzie wysoko. Finalnie, powiem tyle, że meta weryfikuje wszystkich faworytów.

kamillesniak4 efb

Planujesz wystartować w UTMB w tym roku. To wielka impreza z mnóstwem znakomitych zawodników. Jaka pozycja byłaby dla Ciebie satysfakcjonująca?

Tak planuję. Satysfakcjonujące z pewnością będzie 1 miejsce. Patrząc dalej 2 miejsce też będzie super. Zerknąłem na wyniki i kurde felek… no 3 miejsce też nie licho wygląda. Hmm… 10 miejsce trochę gorzej, ale kto by nie chciał skończyć na 10 miejscu w takim biegu. No ja bym chciał, jakbym nie mógł wygrać. A odpowiadając ciut poważniej, nie kalkuluję tego na zasadzie miejsca. Będę zdrów i w formie, to będę walczył. Moim celem jest jedynie próba zmierzenia się z 24 godzinami.

Masz jakieś swoje mantry, zdania, które powtarzasz w myślach, kiedy jest już bardzo ciężko, które mają na celu zmotywować Cię do jeszcze większego wysiłku?

Nie mam 🙂 Czy to będzie wystarczająca odpowiedź?

Odpowiedziałeś wyczerpująco, więc zdecydowanie tak! Nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć zdrowia, satysfakcji z wyników na zawodach i… nagród finansowych 🙂

*patronat medialny

Karolina Obstój
Karolina Obstój

Z wykształcenia prawniczka, a z zamiłowania ambitna biegaczka amatorka, spełniająca się w biegach górskich, choć od asfaltu nie stroni. Trenerka biegania i organizatorka obozów biegowych. Więcej o mnie znajdziesz na Instagramie.