NB 1080v12
 
7 stycznia 2010 Redakcja Bieganie.pl Sport

Historia Biegu Spełnionych Marzeń


Jest 17 kwietnia 2005 roku. W Polsce kończy się żałoba po śmierci papieża Jana Pawła II. W Żywcu rozpoczyna się Półmaraton o Puchar Burmistrza Miasta – staję na starcie, jako debiutant biegów ulicznych. Odliczanie… Start. Niezwykłe uczucie dumy, które towarzyszy na pierwszych kilometrach, kiedy wyprzedzam lepiej zbudowanych, bardziej doświadczonych biegaczy, po godzinie zmienia się w zdziwienie i wreszcie ból, gdy zostaję w tyle, mijany przez nawet 70 letnich zawodników, a stopy w przyciasnawych butach krzyczą o koniec męczarni.

Jeszcze długi, mozolny podbieg i jestem na szczycie, coraz bliżej, słychać orkiestrę góralską, doping zawodników i przekraczam metę po 2 godzinach i 2 minutach – zmęczony, ale niezmiernie szczęśliwy. Przyjmuję gratulacje od Taty, który mi towarzyszył i dopingował. Rozpiera mnie radość, jestem bardzo szczęśliwy.

bieg_s_m.jpg
Fot. T.Katan w Żywcu w 2005 r.


Nie zdawałem sobie sprawy, że w tym momencie zaraziłem się wirusem Biegania. I postanowiłem zarażać nim innych.

Dwa lata po tym biegu przygotowywałem się wraz moją żoną Joanną i naszym wspólnym kolegą Rafałem Kontowiczem do ukończenia maratonu. Naszym opiekunem, guru i przyjacielem biegowym został Janusz Kuczmierczyk multimaratończyk, triathlonista i niezwykle pozytywna osoba.

Cel został osiągnięty – zostaliśmy maratończykami.

Co dalej? Postanowiłem uczcić w sposób szczególny swoje zbliżające się 30 urodziny – zorganizuję zawody biegowe. Podzieliłem się tym planem z rodziną i przyjaciółmi i każdy zapalił się do tego pomysłu. W ciągu miesiąca zorganizowaliśmy Bieg Spełnionych Marzeń, który urodził się 13 stycznia 2008 roku. Na starcie stanęło 32 zawodników i zawodniczek, którzy mieli pokonać 12 km crossową trasę. Moi rodzice pokonali po raz pierwszy tak długi dystans. Każdy otrzymał nagrodę i kawałek urodzinowego tortu, biegacze wracali zadowoleni do domów, co było dla mnie największym prezentem, jaki mogłem sobie wtedy wymarzyć.

bieg_s_m2.jpg
Fot. Zwyciężczynie i Zwycięzcy Biegu Spełnionych Marzeń 2008 r.


Wśród zawodników było kilku przyszłych członków założycieli Stowarzyszenia Biegowego Truchtacz Mysłowice, które powstało 16 maja 2008 roku. Jako pierwsze cele założyliśmy zjednoczenie biegaczy z okolic Mysłowic i miast ościennych, aby poprzez wzajemną pomoc móc więcej zdziałać dla swoich zawodników, a poprzez swoje działanie promować miasto. Wspólne treningi, dzielenie się fachową wiedzą i doświadczenie, szkolenia i spotkania z zawodowymi sportowcami i trenerami, wspólne wyjazdy na zawody i obozy sportowe, organizacja imprez sportowych dla dorosłych jak i dzieci i młodzieży – to są do tej pory nasze założenia.

Stowarzyszenie, którego jedną z przyczyn powstania był Bieg Spełnionych Marzeń, zdecydowało się na kontynuowanie idei imprezy sportowej dla wszystkich.

17 stycznia 2009 roku zawodnicy wystartowali nie tylko w 15-sto kilometrowym crossie, ale również w 6-cio kilometrowym Rajdzie Nordic Walking. Postanowiliśmy, jako jedni z pierwszych przyrównać biegaczy do „nordiców” – każdy uczestnik otrzymał medal, a zwycięzcy puchary i nagrody. Dodatkowo ustawiliśmy tak godziny startu, aby zawodnicy wspólnie kończyli swoje konkurencje, była to – jak potem usłyszałem – wspaniała chwila, gdy chodziarz wchodził na metę wraz z biegaczem. Wyróżniała nas również pogoda. Jest niewiele biegów, które odbywają się wśród lasów przyprószonych śniegiem, gdzie utrudnienia trasy są spotęgowane nie tylko ukształtowaniem terenu, ale właśnie kopami śniegu. Nie zapomnieliśmy o najmłodszych – Mały Bieg Spełnionych Marzeń na dystansie 2,1 km był równie ekscytujący jak bieg główny – każdy otrzymał drobny upominek, a po biegu jak „dorośli” biegacze mogli zjeść miskę wojskowej grochówki.

bieg_s_m3.jpg
Fot. Ponad 200 zawodników przed startem do II Biegu Spełnionych Marzeń na dystansie15 km, po 10’ start Nordic Walking i Dzieci – 120 zawodników


Zwycięzcami biegu zostali mistrz i mistrzyni Polski w biegach górskich Daniel Wosik (55:50) i Mariola Konowalska (1:04:28), po wynikach widać, że trasa nie należała do łatwych, a pogoda nie pomagała osiągać wspaniałych wyników. Od startu wznosiła się powoli, by na 6 km dać trochę „wytchnienia” ostrym zbiegiem, a na 11 km przywitać wszystkich 150 metrowym podbiegiem o nachyleniu przynajmniej 40 stopniowym, dalej już było łatwiej, a 500 metrowy finisz asfaltową drogą w dół był już radością. Na mecie po odebraniu pakietu i medalu, można było raczyć się malinową herbatą i pączkami. Także trasa Rajdu Nordic Walking, mimo że o ponad połowę krótsza nie należała do łatwych. Zwyciężył Jan Mróz przed weteranem biegów narciarskich 70sięcio letnim Edwardem Kurkiem. Ponad 300 osób ukończyło zawody Spełnionych Marzeń w 2009 roku, to dziesięć razy więcej niż rok wcześniej, nie mogliśmy spodziewać się tylu wspaniałych sportowców, ale poradziliśmy sobie. A opinie uczestników są dla nas wspaniałą nagrodą, za włożony trud i czas w organizacje. W gronie naszych wiernych biegaczy jest obecnie 14-stu zawodników, mam nadzieje, że ta liczba będzie się utrzymywać, a w przyszłości będziemy mogli nagradzać ich za to, że od początku są z nami.

Choć biuro zawodów mieściło się w Domu Działkowca „Jaśmin”, gdzie często odbywały się potańcówki a nawet wesela, to było jednak za małe na uczestników biegu i ich rodziny. Ścisneliśmy się jak sardynki w puszce, wręczyliśmy nagrody i wyróżnienia min. dla najliczniejszej drużyny i ostatniego zawodnika, a gdy ostatnia nagroda została wylosowana, już w mniejszym gronie wręczyliśmy nagrody Stowarzyszenia.

bieg_s_m4.jpg
Foto: zdjęcie rodzinne, od lewej Roman Katan, Wiesława, Joanna i Tomasz – Półmaraton Rudawa 06.2008r.


Nasze najważniejsze wyróżnienie to „Nagroda Truchtacza”, którą honorujemy osoby lub instytucje, które w sposób szczególny wywarły wpływ na stowarzyszenie. Do tej pory laureatami nagrody byli Janusz Kuczmierczyk 2008 r. oraz Stanisław Filuś w roku 2009. Zbliżające się zawody i zarazem wręczanie nagród będą dla mnie szczególne, decyzją członków Stowarzyszenia, „Nagroda Truchtacza” zmieniła nazwę na „Nagrodę im. Romka Katana” na cześć mojego niedawno zmarłego Taty, który mocno angażował się zarówno w bieganie, narciarstwo biegowe jak i w działalność stowarzyszenia i organizacje biegu.

Moje kolejne spełnione marzenie nie będzie już takie samo – panta rei kai ouden menei – pozostaje mi kontynuować organizacje Biegu Spełnionych Marzeń tym razem po raz trzeci i po raz drugi Rajd Nordic Walking. Poprzeczka postawiona jest wysoko, tym bardziej, że poprzednia edycja Zawodów wyróżniona została przez internatów-biegaczy, jako jeden z najlepszych biegów kameralnych w Polsce w mijającym roku. To zobowiązuje.

bieg_s_m5.jpg
Fot. Prawie połowa członków Stowarzyszenia Truchtacz Mysłowice przed XX Biegiem Legionów w Ustroniu


16 stycznia 2010 roku na zawodników, którzy przyjadą do Mysłowic czeka 650 medali, prawie 50 pucharów i nagród, kilkanaście nagród do wylosowania, grochówka i malinowa słodka herbata.

Zdecydowaliśmy przenieść zawody do dzielnicy Wesoła, główny powód to trzykrotnie większa hala, która pomieści kilkaset zawodników i zwiększy ich komfort. Kierując się właśnie komfortem zawodników umiejscowiliśmy biuro zawodów, start i metę w niewielkiej odległości od siebie, przygotowaliśmy kilka parkingów na ponad 300 samochodów i co najważniejsze zachowaliśmy kameralny charakter imprezy. W sąsiedztwie puszczy bukowej i niedaleko rybnego zalewu Fala, biegnie trasa zawodów – pozostaje wymagająca i jednocześnie malownicza, zarówno w poświacie kolorowej jesieni jak i spowita śniegiem.

W skrócie:

– Wspólny start godzina 11.00
– Identyczna Crossowa trasa (wyciskacz potu)
– Podium dla najlepszych Pań i Panów
– 6 kategorii wiekowych dla Pań i Panów
– Medal dla Każdego, który pokona trasę
– Losowanie nagród wśród uczestników
– 7,5 km dla Rajdu Nordic Walking
– 15 km dla Biegu Głównego
– Puchar dla Najliczniejszej Drużyny
– Dwa Puchary Specjalne
– Mały Bieg Spełnionych Marzeń 1,5 km
– Nagrody dla każdego dziecka


I przed wszystkim dobra zabawa w miłej sportowej atmosferze.

Więcej informacji na www.truchtacz.org

Serdecznie Zapraszam
Tomek Katan
Redakcja Bieganie.pl