NB 1080v12
 
27 lutego 2013 Redakcja Bieganie.pl Sport

Haile Gebrselassie o przyszłości maratonu w Etiopii


Haile Gebrselassie pomimo, że już niedługo skończy 40 lat* wciąż nie zamierza kończyć z bieganiem. Choć może już nie tak intensywnie, jak kiedyś, ale wciąż trenuje. Opowiada o tym co dalej z jego karierą i o przyszłości jaką widzi dla biegaczy maratońskich w Etiopii.

Ustanawiając rekord świataPrzedstawiamy poniżej najciekawsze fragmenty rozmowy jaką holenderski portal losseveter.nl (luźne sznurówki) przeprowadził z Haile w lutym tego roku. Całość do obejrzenia (w języku angielskim) na stronach vimeo: link
Panie Gebrselassie jesteśmy u Pana w biurze jest chwila po 9 rano. Czy biegał Pan już dzisiaj?
Oczywiście, że już biegałem. Taką mam codzienną rutynę. Jakbym w ogóle mógł przyjść do biura gdybym wcześniej nie pobiegał? Wczesno-poranny trening musi być, codziennie.

Co z resztą dnia? Znajdziesz jeszcze czas na bieganie?

Będę dziś jeszcze raz trenował. Między 5 a 7 popołudniu będę ćwiczył na sali gimnastycznej.

Rok 2013 właściwie dopiero się rozpoczął, masz zaplanowany start w półmaratonie w Wiedniu. Czy na horyzoncie jest już jakiś bieg na pełnym dystansie?
Nie, nie teraz. Być może we wrześniu czy październiku, jeżeli nie to skupię się na półmaratonach i biegach na 10 km.
Jak idą przygotowania do Wiednia?
Dobrze. Półmaraton w Wiedniu jest unikalny. Jest w tym dużo więcej widowiska niż w innych biegach, ale oczywiście, że się przygotowuję. Jak inaczej mógłbym wystartować. Bieganie jest moją codziennością.
Jak obecnie przebiega Twój trening? Trenujesz sam czy z grupą?
Głównie biegam sam. Moje obowiązki w pracy sprawiają, że musze biegać bardzo wcześnie rano, tak żeby o ósmej  być już w biurze. Zdarza się, że czasami pobiegam z kilkoma zawodnikami przygotowującymi się do maratonu.
Obserwując wyniki etiopskich biegaczy jak oceniasz ich postępy?
Niesamowicie, Etiopczycy sprawują się naprawdę niesamowicie. Wystarczy popatrzeć na osiągane rezultaty, to widać że biegają coraz szybciej i szybciej, coraz więcej z nich osiąga czasy 2:04-06. To jest wspaniałe dla Etiopii. Musimy bardzo poważnie podchodzić do tego, aby dogonić Kenijczyków. W tym momencie, i nie mam co do tego żadnych wątpliwości, są przed nami. Na razie musimy ich dogonić, a potem szybciej bądź później, ale wierzcie mi, Etiopczycy zdominują maraton. Obserwuję wiele niewielkich grup biegaczy, którzy świetnie sobie radzą. Mają bardzo dobrych trenerów, menadżerów, systemy treningowe. Wszystko to jest wspaniałe.
Etiopczycy są często porównywani do Kenijczyków. Ci drudzy często trenują się sami bądź w grupach, gdzie nie ma właściwie trenera. Czy trener jest potrzebny?
Trener musi być. Naprawdę, bez trenera wszystko staje się trudniejsze. Zależy to oczywiście od zawodnika, może ktoś taki jak ja poradzi sobie bez trenera, ale nawet mi do niektórych treningów jest on potrzebny. W większości przypadków trener musi być. Musi być.

haile_1.jpg
Podczas wywiadu często prezentował swój słynny uśmiech.
Coraz więcej zawodników decyduje się na swój pierwszy maraton w młodym wieku. Mają po 22-23 lat. Ty nim zacząłeś ścigać się na ulicy miałeś za sobą wielką karierę na bieżni. Jak myślisz czy w przyszłości zawodnicy będą podążali Twoją ścieżka, czy okaże się, że jest ok debiutować w maratonie w tak młodym wieku?
Osobiście nie doradzałbym nikomu wczesnego debiutu w maratonie. Może i będą w stanie pobiec nieźle jeden, dwa, może trzy maratony, ale w dłuższej perspektywie nie sądzę, by mogli biegać przez wiele lat na najwyższym poziomie. Powinni poczekać aż będą mieć 24-25 lat. Zależy to oczywiście od konkretnego zawodnika, od jego przeszłości treningowej, od tego jak wcześnie zaczął biegać. Ja zaczynałem biegać jak miałem trzy lata. To kiedyś było normalne na wsi. Teraz wszystko odrobinę się zmienia, młodzi zawodnicy mają „lepsze życie”. Szkoły nie są już tak daleko jak kiedyś, wszystko jest inne niż było za mojej młodości. Wcześnie podjęty maraton może być bardzo ciężki, to 42 km. Nie wiadomo jak mocne są ich kości, a żeby biegać maraton muszą być bardzo wytrzymałe. Pewnie, że nawet jeżeli nie będą mocne to wyniki i tak przyjdą, ale nie przysłuży się to przyszłości tych zawodników. Pojawi się całe mnóstwo urazów i kontuzji. Logiczne jest, że ciało przystosowuje się stopniowo i staje się coraz silniejsze. Trzeba trochę cierpliwości. Są przecież inne świetne dystanse od 5 km do półmaratonu i nic nie stoi na przeszkodzi żeby młodzi od nich zaczynali.
Czy wśród tych młodych zawodników widzisz wielkie talenty, które będą w stanie pobiec na 2:03?
Myślę, że wielu z nich. Wiem, że może być ciężko w to uwierzyć, ale tu w Etiopii młodzi pędzą jak pociski. To jest nadzwyczajne. To jest nowa generacja. Każde kolejne pokolenie przychodzi z nowymi pomysłami, mają dodatkowy, wyższy bieg. Jeżeli miałbym podać konkretne nazwiska to Tsegaye Kebede (brązowy medalista olimpijski z Pekinu, brązowy medalista MŚ w Berlinie, PB 2”04:27 Chicago 2012) radzi sobie dobrze, Feyisa Lilesa (brązowy medalista MŚ Daegu, PB 2:04;52 Chicago 2012), Getu Feleke(PB 2:04:50 Rotterdam 2012) też jest w świetnej formie, a także wielu, wielu innych. W przyszłości będzie ich jeszcze więcej.

Przez wiele lat konkurowałeś z Kenijczykami, widzisz jakieś różnice w mentalności tych dwóch narodów?
Nie ma jakiś większych różnic w mentalności. Pochodzimy prawie z tego samego regionu i jesteśmy do siebie podobni. Różnią się nasze kultury, metody treningowe też się trochę różnią, ale gdy przyjdzie do wywiadu po zwycięskim biegu to zarówno Kenijczycy jak i Etiopczycy będą tak samo nieśmiali. Różnicą jest to, że oni dobrze znają język angielski i łatwiej im jest się porozumieć. My używamy na co dzień własnego języka i część biegaczy nie umie się poprawnie wypowiedzieć. Teraz najmłodsi w większości uczą się angielskiego, więc i to się niedługo zmieni.

haile_2.jpg
Jak widzisz swoją przyszłość w maratonie?
Oczywiście dalej będę biegał, ale na razie planuję odpoczynek. No może nie dokładnie odpoczynek, bo będę startował na krótszych dystansach. Później jeszcze wystartuję w maratonie, ale już nie jestem taki jak rok czy dwa lata temu. Teraz prowadzę inne życie. Mam ciągle sprawy do załatwienia w biurze i nie tylko. Całe masy spraw. Na pewno jeszcze pobiegnę maraton i to mam nadzieję niejeden, po prostu nie wiem jeszcze kiedy. 
*istnieją wątpliwości co do wieku Haile, o czym przeczytać można: tutaj
Redakcja Bieganie
Redakcja Bieganie.pl