13 listopada 2016 Redakcja Bieganie.pl Sport

David Bedford, etatowy pracownik biegający 27:30 na 10 000m


W dyskusji o łączeniu pracy zawodowej z trenowaniem wyczynowym chcieliśmy przypomnieć wywiad z Davidem Bedfordem. Ten wywiad pokazał się na bieganie.pl 8 lat temu. W tym czasie dojrzało wielu młodych zawodników, którzy wtedy byli jeszcze dziećmi a dzisiaj są aspirującymi młodymi zawodnikami i rozmowa z Davidem może być dla nich inspirująca.

David Bedford, legenda europejskiego biegania, jeden z najbardziej kontrowersyjnych biegaczy wszech czasów, budzący skrajne emocje, biegający zazwyczaj w czerwonych skarpetkach, przedostatni Europejczyk, który był rekordzistą świata na 10 tys m (27:30,80 – Londyn, 1973), reprezentant angielskiej federacji lekkoatletycznej w IAAF, działający w komisjach ds przełajów i biegów ulicznych, a przede wszystkim dyrektor maratonu w Londynie.

daveb_2.jpg


Kiedy zacząłeś biegać?

Kiedy miałem 14 lat, w moim
pierwszym roku byłem na 73 miejscu na angielskich szkolnych ogólnokrajowych
zawodach w przełajach w mojej grupie wiekowej i to wydawało mi się
fantastyczne. To był pierwszy raz, kiedy zacząłem uprawiać sport i czułem, że coś
osiągnąłem. Kiedy teraz patrzę wstecz, to widzę, że pomiędzy tym, co było wtedy, a
gdzie jestem teraz, to była naprawdę długa droga. Bardzo mnie bieganie wciągnęło i szybko
zacząłem trenować naprawdę ciężko. Musiałem trenować tak ciężko bo nie miałem
tego naturalnego biologicznego talentu do biegania, byłem zawsze gotów do
treningu, nigdy nie opuszczałem sesji treningowej i robiłem wszystko, co tylko
mi trener kazał. Ale nie miałem tego naturalnego, czysto fizycznego talentu tylko
umiejętność ciężkiej pracy.


Ile miałeś lat kiedy zacząłeś osiągać pierwsze międzynarodowe sukcesy?

Chyba 16, w mojej grupie
wiekowej, w przełajach, czyli stosunkowo szybko. Jeśli jesteś tak młody i tak
ciężko trenujesz to masz szansę prześcignąć innych, mimo że są bardziej
utalentowani niż ty.


daveb_3.jpg
Londyn, Dave Bedford ustanawia rekord świata


Rekord świata na 10000m pobiłeś w jakim wieku?

23 lata.


Twoja kariera nie trwała długo.

Miałem mnóstwo kontuzji, bo trenowałem
bardzo ciężko, ale tylko dzięki tak mocnemu treningowi miałem szanse na tak dobre
wyniki. I od 19 do 25 roku życia każdego roku więcej czasu spędziłem lecząc się z
kontuzji niż biegając. W końcu nie było już możliwości biegać, miałem kontuzję
kolana, operację, za trudno było potem wrócić.


Słyszałem, że liczba kilometrów, które przebiegałeś to było 320-340
tygodniowo.

Tak, zgadza się.


daveb_4.jpg
David Bedford ustanawia rekord świata na 10000m

Tak Ci nakazywał trener?

Myślę, że częściowo był to wpływ
trenera. Kiedy mu mówiłem, że wydaje mi się, że będę miał lepsze wyniki, jeśli
będę więcej biegał, on nie mówił, że to jest głupie. Więc tak naprawdę mnie do
tego zachęcał, chociaż pomysł był mój, on nie mówił „-Zrób 200 mil w tygodniu”,
to ja po fakcie mówiłem mu, że zrobiłem dodatkowy trening, mimo że miałem
rozpisany przez niego plan.


Prowadziłeś jakiś dziennik treningowy?

Tak, nie wydaje mi się, żebym
mógł to łatwo znaleźć, ale jestem Ci w stanie łatwo podać, jak wyglądał mój
trening poza okresem startowym.

Sobota

Rano

24 km

Wieczór

16 km, Fartlek

Niedziela

Rano

32 km, czasem 40 km,
okazjonalnie 48 km

Wieczór

11 km

Poniedziałek

Rano

55min – 1 h spokojnie

Lunchtime

Bieg ciągły 30 min lub około 8
km

Wieczór

1h – 1:30 h spokojnie

Wtorek

Rano

55min – 1 h spokojnie

Lunchtime

20x 100m z przerwą 100m w
truchcie

Wieczór

bieżnia 30 x 400 m/200 m
przerwa, lub 30 x300

Środa

Rano

55min – 1 h spokojnie

Lunchtime

Bieg ciągły 30 min lub około 8
km

Wieczór

1h – 1:30 h spokojnie

Czwartek

Rano

55min – 1 h spokojnie

Lunchtime

20x 100m z przerwą 100m w
truchcie

Wieczór

5×1 mila lub 8x800m lub
12-16x600m

Piątek

Rano

55min – 1 h spokojnie

Lunchtime

Bieg ciągły 30 min lub około 8
km

Wieczór

1h – 1:30 h spokojnie


Co masz na myśli mówiąc bieg ciągły? Jakie tempo?

Nigdy nie biegałem powoli, ten ciągły
był po 3:14, ale nawet moje niedzielne 40-to kilometrowe długie wybiegania były
po 3:30


Czy teraz komuś polecasz takie treningi?

Ja nie trenuję nikogo, ale myślę,
że gdyby teraz ktoś chciał to wykonywać, to musiałby mieć dobre wsparcie
medyczne, masaż raz dziennie, żeby poluzować, zrelaksować mięśnie.

Czytałem, że uważasz, że Europejczycy,
Brytyjczycy nie biegają tak jak Afrykańczycy bo nie decydują się aby
rzeczywiście poświęcić swoje życie treningowi.

Więcej mogę powiedzieć o
Brytyjczykach. 35 lat temu pobiegłem 10000m w 27:30, w tym roku mieliśmy tylko jednego zawodnika biegającego szybciej,
ale poza nim nikogo biegającego szybciej niż 28 minut. Kiedy biegałem 27:30,
było kolejnych 8 zawodników poniżej 28:00. Więc problem nie leży w tym, że nie
mogą pobić Afrykańczyków ale w tym, że nie mogą biegać tak szybko jak my 35 lat
temu. Czy są fizycznie słabsi, mniej utalentowani? Nie. Czy mają łatwiejsze
życie? Tak. Czy mają lepsze wsparcie? Tak. Więc co to może być? Nie trenują
wystarczająco ciężko.


Z czego żyłeś, z czego się w tamtych latach utrzymywałeś?

Przez większą część czasu, kiedy
wykonywałem ten trening, także pracowałem. Byłem przez pewien czas handlowcem w
fabryce papieru, a przez pewien czas nauczycielem wychowania fizycznego w
szkole.

daveb_5.jpg


Miałeś naprawdę czas i siły na wszystko?

Tak, tak robiliśmy wszyscy. Na przykład
ta godzina porannego biegu to był zazwyczaj bieg do szkoły. Potem biegałem w
przerwie na lunch, a potem jak wracałem ze szkoły.


Myślałem, że miałeś jakichś sponsorów lub byłeś choćby fikcyjnie
zatrudniony.

Nie i tak samo robili inni
zawodnicy, wszyscy Brytyjczycy pracowali. Ian Stewart (10km w 27:43) , Brendan Foster (10k 27:30, 5k 13:14), David
Black (10k 27:36), Dick Taylor (10k 28:06) mieli normalne prace.


Niezwykłe. W Polsce w tamtych latach zawodnicy mieli jednak spore
wsparcie państwa, w jakiejś postaci, choćby fikcyjnych etatów w fabrykach lub
wojsku.

Widzisz, bo to działa tak. Teraz,
jak zawodnik ma cały dzień na trening to co ma robić? Ja wychodziłem na
trening o 7 rano. A oni nie muszą tak wcześnie, więc wychodzą o 10:00. A sesje
popołudniową robią o 17:00. Więc w czym problem, nie potrzebują tych wszystkich
godzin.


daveb_6.jpg

W trakcie wywiadu


W swoich latach zawodniczych wywoływałeś wiele kontrowersji, nadal
budzisz emocje, choćby kiedy się przeczyta jakieś dyskusje na Twój temat,
zarzucają Ci arogancję. Zwłaszcza jeden przypadek wydaje się niezwykły i nie
wiem czy to jest prawda. Podobno kiedyś na konferencji przed Mistrzostwami
Europy w Helsinkach powiedziałeś, że nie wiesz kto to był Vaatainen. I trakcie
biegu przed ostatnim okrążeniem on Ci się przedstawił: „Jestem Vatainen” i Cię zostawił z tyłu.

Tak, to prawdziwa historia, nie
znałem go wcześniej. Ścigałem się z nim wprawdzie przed tym w trakcie moich
przygotowań do Mistrzostw Europy i w trakcie jakiegoś biegu na 5000m chyba w
Rzymie wygrałem z nim o 30 sekund. Więc kiedy pojechałem do Finlandii, nawet mi
do głowy nie przyszło, żeby to był ktoś, o kim należy poważnie myśleć. Więc
kiedy się mnie zapytali czy się go obawiam, powiedziałem że nie, że nie wiem,
kto to jest. I rzeczywiście on miał wtedy wielki występ. Ostatnie koło pobiegł
w 53,8 sekundy. A moja życiówka na 400 m to było 56 s. Więc co mogłem zrobić?


To teraz pytanie o maraton w Londynie. Nagrody finansowe są oficjalne,
tak? Jak są duże?

W Londynie mamy oficjalne nagrody
finansowe i bonusy za czas, także oficjalne. Ale poza tym płacimy gaże za sam
udział, zazwyczaj ustalane indywidualnie. I to jest ustalane tylko pomiędzy mną
i zawodnikiem. W tym roku wydamy na nagrody ponad 3 mln dolarów USA.

daveb_8.jpg
Komitet organizacyjny maratonu w Londynie oraz zwycięzcy edycji 2008.


Czy Pula Radcliffe będzie biegła w Londynie?

Nie wiem, słyszałem coś o jej
planach biegu w Nowym Jorku, ale nie wiem, czy to jest sprawdzone. Po tym co
widziałem na Olimpiadzie wydaje mi się, że powinna zrobić sobie przerwę, pewnie
widziałeś ten bieg? Skoro już o olimpiadzie rozmawiamy, to bieg męski był
prawdopodobnie najlepszym wyścigiem jaki w życiu widziałem. Fantastyczne, to
było niesamowite, wielka przyjemność z oglądania.


Kiedy przyjeżdżasz do Polski i masz oglądać tak mały w porównaniu z
Londynem maraton czy masz zamiar udzielić jakichś swoich rad, co zrobić aby ten
maraton był lepszy, większy?

Po pierwsze, to go jeszcze nie
widziałem. To, że robię wg mnie najlepszy maraton na świecie, nie daje mi prawa
do wymądrzania się i pouczania innych. Ale jeśli będę przez organizatora zapytany
o moje zdanie, to oczywiście się z nim podzielę opinią o tym, co bym zrobił
lepiej czy inaczej. Będę miał szanse oglądać maraton, jadąc samochodem z
czołówką, więc zobaczymy. Tak samo jeśli wasz dyrektor maratonu będzie chciał
przyjechać do Londynu, żeby obejrzeć od kuchni co i jak robimy, jest mile
widziany.


Dziękuję za rozmowę.

daveb_7.jpg

David Bedford i Adam Klein (bieganie.pl)

***

Dziękujemy zwłaszcza TIMEX Group Polska za umożliwienie i pomoc w przeprowadzeniu wywiadu
Redakcja Bieganie.pl