Chudy Wawrzyniec 2020 3
7 sierpnia 2020 Kuba Wiśniewski Sport

Chudy trochę chudy, ale mistrzowski


Mimo pandemii organizatorzy imprez stają na głowie, by nie zawieść uczestników kultowych zawodów i przetrwać na rynku. W najbliższą sobotę 8 sierpnia rozpocznie się, podzielony na etapy, festiwal trailu w Beskidzie Żywieckim – Chudy Wawrzyniec. W jego ramach rozegrane zostaną Mistrzostwa Polski w Biegu Górskim na Ultra Dystansie, na których start zapowiedzieli m.in. Bartosz Gorczyca, Kamil Leśniak, Dominika Stelmach i Edyta Lewandowska. My pytamy organizatorkę Justynę Grzywaczewską, jak robi się w czasach kryzysu imprezę na 1000 biegaczy.

Chudy Wawrzyniec to biegi w Beskidzie Żywieckim, które wpisały się na stałe do kalendarza imprez ultra. Kameralne z początku zawody rozrosły się do rywalizacji na 100, 80, 50 km oraz towarzyszącego biegu Mała Rycerzowa na 20 km. W tym roku festiwal został rozbity na trzy dni – 8, 9 i 15 sierpnia. W ramach wyścigu na 80 km odbędzie się walka o medale mistrzostw Polski na górskim dystansie ultra.

Pobiegnie na pamięć

– Mieszkam w pobliżu trasy Chudego, ale przyznam szczerze, że nie trenowałem na tych szlakach w tym roku. Nie jest mi to potrzebne, bo znam trasę na pamięć. Wiem, że formuła biegu z dwoma punktami odżywczymi jest trudna i jestem na to gotowy – powiedział Bartosz Gorczyca (na zdjęciu poniżej), dwukrotny zwycięzca Chudego, który ma na swoim koncie wiele trofeów z imprez mistrzowskich, a w tym sezonie choćby efektowną wygraną w niedawnym Gorce Ultra Trail.

Chudy Wawrzyniec 2020 2

Oprócz niego w rywalizacji o medale MP powinni się liczyć awizowani: Dominika Stelmach, Edyta Lewandowska, Ewa Majer, Paulina Tracz, Kamil Leśniak, Robert Faron, Rafał Kot oraz Sebastian Sikora. Uczestników wszystkich biegów będzie około tysiąca, co samo w sobie jest niezwykłym osiągnięciem, biorąc pod uwagę ograniczenia dotyczące organizacji imprez sportowych związane z epidemią koronawirusa i utrudnione przygotowania.

W tegorocznej edycji będzie jednak trochę mniej walki na łokcie – ze względu na pandemiczne obostrzenia starty zawodników będą odbywać się w interwałach czasowych. Stąd też dłuższy czas rozgrywania wyścigów.

Chudy i tak za gruby na normalną formułę

W całej Polsce twórcy eventów sportowych przeżywają bezsenne noce. Nowo powstały Związek Organizatorów Imprez Masowych lobbuje, by jak najszybciej odmrozić branżę i pozwolić na przeprowadzenie wielkich zawodów, choćby w ścisłym reżimie sanitarnym. Tymczasem biegi na łonie natury sobie jakoś radzą. O to, jak orgowie z Chudego Wawrzyńca przetrwali zamrożenie imprez, pytam Justynę Grzywaczewską.

– Przede wszystkim jesteśmy Fundacją, która profesjonalnie zajmuje się organizacją biegów – na stałe nad naszymi imprezami pracujemy w pięć osób. Mimo że od marca musieliśmy odwołać 30 imprez, można powiedzieć, że dotychczas było jako tako. Zorganizowaliśmy wirtualne edycje CITY TRAIL onTour oraz ultra w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym – TriCity Trail. Cały czas pracowaliśmy nad Chudym w zmienionej formule – licząc się jednak z tym, że będziemy musieli w ostatniej chwili odwołać również tę imprezę. Całe szczęście udało się i od wtorku jesteśmy w Beskidach, a od piątku 7 sierpnia spotykamy się z biegaczami – powiedziała przedstawicielka Fundacji Krok do Natury. –  Oczywiście skorzystaliśmy z tarczy antykryzysowej. Gdyby nie to, już teraz byłoby bardzo ciężko. A straty? Straciliśmy na pewno ponad 100 000 zł. Problem w tym, że najpewniej nie będziemy mogli ruszyć z kolejną edycją naszego największego projektu – czyli cyklu Grand Prix CITY TRAIL z Nationale-Nederlanden. Oczywiście mamy wstępny plan awaryjny, a w zasadzie kilka, ale jest za wcześnie, żeby o tym mówić. Pewne jest, że jeśli do końca wiosny 2021 nie wrócimy do jako takiej normalności w naszej branży, to będziemy mogli organizować biegi z pasji, czyli pewnie nie więcej niż 2-3 eventy w roku. Zawodowo będziemy musieli zająć się czymś innym.

Chudy Wawrzyniec 2020 5

Justyna nie ma złudzeń, że biegi wirtualne mogą na dłuższą metę zastąpić normalne imprezy. Starty indywidualne też są dla wielu uczestników nie do przyjęcia. Z tegorocznej edycji Chudego, która odbywa się w nietypowej formule – zrezygnowało ponad 20% zawodników. Pocieszające, że zdecydowana większość przepisała pakiety na kolejną edycję. Dodatkowo, już w lipcu, czyli po ogłoszeniu nowych zasad, zapisało się na wyścigi w Beskidzie Żywieckim ponad 150 osób.

– Pozytywne, ale i troszkę zaskakujące, że dostaliśmy olbrzymie wsparcie u lokalnych władz. Oczywiście bez różnych środków ostrożności impreza nie mogłaby się odbyć, ale formuła, jaką zaproponowaliśmy, została zaakceptowana bez problemów. Podkreślę jednak, że o „normalnej” formule nie było mowy. Chudy jest na to za duży. Musieliśmy imprezę podzielić i zrezygnować ze startu wspólnego, by zminimalizować kontakt między uczestnikami – podkreśliła Grzywaczewska.

Będziemy czekać na wieści z Rajczy i Ujsołów, w tym na rozstrzygnięcia kolejnych trailowych mistrzostw kraju. Ma być klimatycznie, choćby za sprawą młodych muzyków z Fundacji Braci Golec, wspierających uczestników w wybranych miejscach trasy. Jesteśmy ciekawi, czy nowa forma Chudego zabierze coś z jego starej atmosfery…

Chudy Wawrzyniec 2020 4

Więcej szczegółów o zawodach znajduje się na stronie www.chudywawrzyniec.pl. Informacje dotyczące biegu pojawiają się też regularnie na profilu imprezy na Facebooku. Zapisy na starty 9 i 15 sierpnia są nadal możliwe – w biurze zawodów. Organizatorem Chudego Wawrzyńca jest Fundacja Krok do Natury. Honorowy patronat nad imprezą objęli Marszałek Województwa Śląskiego i Starosta Żywiecki.

Fot. Piotr Oleszak

Kuba Wiśniewski
Kuba Wiśniewski

Pisząc coś o sobie zwykle popada w przesadę. Medalista mistrzostw Polski w biegach długich, specjalizujący się przez lata w biegu na 3000 m z przeszkodami, obecnie próbuje swoich sił w biegach ulicznych i ultra. Absolwent MISH oraz WDiNP UW, dziennikarz piszący, spiker, trener biegaczy i współtwórca Tatra Running.