1 lutego 2009 Redakcja Bieganie.pl Lifestyle

Ula Trening


 

Mój Plan Treningowy

 

DataDzieńPlan (km)
Realizacja
24-stySo10Chyba nie było 10k, 55 minut i 8 przebieżek
25-styN12Około 13 km, razem z przebieżkami aż 1:40 na treningu
26-styPn Trochę ćwiczeń rozciągających
27-styWt640 minut biegu, fajnie mi się biegło, jakoś tak luźno i szybko
28-styŚr  
29-styCz6Trochę ponad 7 km z UrbanRunersami, był Przemek Babiarz.
30-styPt  
31-stySo12Sama po Wołominie, 3 kółka na mojej trasie, 1:34
01-lutN12Z dziećmi na Młocinach, ale tylko 8km zrobiłam bo maluchy nie dały więcej
02-lutPn Cały dzień z dziećmi
03-lutWt6Tak wyszło, że tylko 20 minut aerobiku zrobiłam
04-lutŚr Znowu cały dzień z dziećmi
05-lutCz8Za szybko zaczęłam i potem było ciężko ale dałam radę
06-lutPt przerwa techniczna 🙂
07-lutSo12Kabacka „dycha” w 1:02
08-lutN14Urodziny Gucia. Niestety nie poszłam biegać. Kurcze a czas ucieka.
09-lutPn Trochę ćwiczeń siłowych
10-lutWt68 km i sesja siłowa
11-lutŚr Słodkie lenistwo
12-lutCz8Godzina biegu z UrbanRunnersami
13-lutPt Luz blues
14-lutSo14Las Bielański, Młociny w śniegu, 1:36
15-lutN143xMłociny i do Lasu Bielańskiego: 15 km, 1:40. Trener mi mówi, że wyglądam na słabą i że musimy popracować nad siłą. 🙁
16-lutPn 30 min ćwiczeń głównie na brzuch i trochę rozciągania.
17-lutWt6Około 6km wolnym tempem, wyszło w sumie 49min. Było ślisko. Na trasie dużo psów i jeden rozebrany, sikający na środku chodnika mężczyzna.
18-lutŚr Nic
19-lutCz8Nie biegałam
20-lutPt Nic
21-lutSo1413,5 km, powoli z mocną jak na mnie końcówką z Lasu Bielańskiego na Młociny i z powrotem.
22-lutN1630 kółek czyli 12km na stadionie w Spale. Nie musze chyba tłumaczyć dlaczego nie 16km…… Na długo zapamiętam ten trening 🙂
23-lutPn  
24-lutWt8Miało być 8 i było 8km. Ciężko się biegło. Nie wiem czy dlatego, że ślisko i za ciepło sie ubrałam czy może dlatego, że za dużo zjadłam wczoraj naleśników?
25-lutŚr  
26-lutCz1010km ulicami Warszawy 1h, fajna trasa. Końcówka żwawa
27-lutPt Dzisiaj tylko ćwiczenia, 40min głównie na uda. Jutro zakwasy murowane.
28-lutSo1414km w 1: 34 po okolicach Wołomina w nowej kurtce:) Trener mówi, że widać postępy.
01-marN16Niestety nie biegałam. Majeczka córeczka zachorowała.
02-marPn Urodziny męża, a ja bez prezentu:(
03-marWt8Katastrofa, cała rodzina chora. Nie ma mowy o treningu.
04-marŚr  
05-marCz10Jestem bardzo osłabiona po chorobie, ale może po południu spróbuje wyjść na rozbieganie.
06-marPt  
07-marSo14Nie 14 a 10km ale za to bardzo szybko:)
08-marN18

Plan wykonany. Dałam radę! I ku mojemu zdziwieniu wcale nie
było to takie trudne.

09-marPn  
10-marWt6Nie biegam. Znowu choroba. Tym razem przeziębienie. Jak tak dalej pójdzie to….. ech szkoda gadać.
11-marŚr  
12-marCz8Zapalenie oskrzeli.
13-marPt  
14-marSo14Choroby ciąg dalszy:(
15-marN18Nic
16-marPn Już mi lepiej, ale nie wiem czy mogę trenować i czy ma to jeszcze sens?!
17-marWt8W końcu pierwszy bieg po chorobie. Do Zabrańca
18-marŚr Nadał się chora czuję
19-marCz10Po moich biegowych dziewiczych terenach – czyli po AWF wieczorem, 5 pętli i trochę ćwiczeń na nogi, 8 km wyszło.
20-marPt  
21-marSo16Ech….treningowo stracony czas. Ze 4 km po Zoo.
22-marN18Kampinos, 16 km plus kilka przebieżek Bardzo jestem słaba.
23-marPn  
24-marWt66km po Wołominie plus w pięknym stylu wykonana wywrotka:)
25-marŚr Mam dziś urodziny.
26-marCz66km plus 7 przebieżek. Bez upadku tym razem uff
27-marPt  
28-marSo230min po Nowym Świecie.
29-marN21,1Czas 2:25:38.