NB 1080v12
 
28 października 2013 Redakcja Bieganie.pl Lifestyle

Nicka Symmondsa pomysł na uatrakcyjnienie lekkoatletyki


Nick Symmonds dołączył do grona lekkoatletów, którzy nie do końca są zadowoleni z tego jakim zainteresowaniem cieszy się lekkoatletyka. Wicemistrz świata z Moskwy twierdzi jednak, że można to zmienić wcielając w życie kilka jego pomysłów…

nick_symmonds.jpg

Pamiętacie nasz artykuł Jak uatrakcyjnić lekkoatletykę? Bazując na własnych przemyśleniach i opiniach zawodników przedstawiliśmy w nim kilka propozycji zmian, które mogłyby wpłynąć na wzrost zainteresowania Królową Sportu. Dziś chcielibyśmy do tej listy dodać kilka pomysłów, na które wpadł amerykański średniodystansowiec – Nick Symmonds. 

W rozmowie z dziennikarzami magazynu Spikes wicemistrz świata w biegu na 800 m wymienił pięć swoich propozycji. Oto one:

1. Alkohol dla kibica

Po pierwsze Symmonds twierdzi, że kibice lekkoatletyczni powinni mieć prawo do kupienia alkoholu na stadionie oraz możliwość wzięcia udziału w zakładach sportowych. 

– Nie mówię, że ludzie muszą się upijać, ale wypicie jednego lub dwóch piw na zawodach jest w porządku – mówi Nick. – Jeśli mógłbym mieć piwo w ręku i dodatkowo miał szansę postawić 20 dolarów na jakiś zakład śledziłbym wydarzenia na stadionie do końca emocjonując się każdą minutą. 

Amerykanin sądzi, że dzięki temu na stadionach pojawiłyby się nawet takie osoby, które na co dzień nie interesują się lekkoatletyką. Twierdzi, że możliwość kupienia piwa i wzięcia udziału w zakładach sprawiłaby, że wizyta na stadionie byłaby świetną rozrywką dla każdego.

2. Większa swoboda w kwestii umieszczania reklam

Amerykańska gwiazda biegów średnich wprowadziłaby także zmiany w reklamie. Mówiąc ściślej Nick zwiększyłby powierzchnię reklamową o… swoje ciało. 

Na taki pomysł Symmonds wpadł już w ubiegłym roku przed Igrzyskami Olimpijskimi w Londynie. Wówczas wystawił na aukcji internetowej miejsce reklamowe na swoim ramieniu. Niestety przepisy IAAF nie zezwoliły na pokazanie tej nietypowej reklamy, co wywołało oburzenie u Amerykanina. Sądzi on bowiem, że każdy zawodnik powinien mieć prawo do umieszczenia logotypów swoich sponsorów.

3. Wzbogacone transmisje telewizyjne

Trzecią sprawą są transmisje telewizyjne z zawodów lekkoatletycznych. Nick Symmonds uważa, że obecne relacje, nawet te z najważniejszych imprez, są nudne. Aby to zmienić amerykański biegacz proponuje wprowadzenie dodatkowych danych dla kibica wyświetlanych na ekranie telewizora. 

Pomysł ten inspirowany jest transmisjami z bardzo popularnych w USA zawodów NASCAR, gdzie widz cały czas informowany jest o różnych statystykach i informacjach na temat kierowców.

Jakie wiadomości mogłyby być wyświetlane przy transmisji lekkoatletycznej? Symmonds wspomina chociażby o wskaźnikach tętna, które mogłyby pomóc widzowi w ocenie aktualnego poziomu zmęczenia jego idola.

4. Lekkoatletyka poza stadionem

Kolejnym pomysłem, który swoją drogą jest coraz częściej wcielany w życie, jest tworzenie nietypowych wydarzeń i pojedynków w nietypowych miejscach. Zawody rozgrywane w mieście, na dworcu kolejowym, na plaży czy innych miejscach poza stadionem cieszą się dużym zainteresowaniem i z pewności zaciekawiają kibiców.

5. Wielki Szlem

Na koniec Symmonds wspomina o swojej wizji lekkoatletyki jako sportu podobnego do tenisa. Na czym miałoby polegać to podobieństwo? Piąty zawodnik ostatnich IO mówi, że w kalendarzu lekkoatletycznym powinny pojawić się cztery prestiżowe imprezy – tzw. Wielki Szlem, w których do wygrania byłyby bardzo atrakcyjne nagrody finansowe.

Chciałbym wybrać cztery miasta, które gościłyby najlepszych zawodników każdego roku, być może Melbourne, Eugene, Zurych i jakieś miasto w Azji – mówi Symmonds. – Za zwycięstwo zawodnik otrzymywałby np. 100 tysięcy dolarów, a prawo startu w finale miałby każdy kto przeszedłby eliminacje. Takie zawody mogłyby cieszyć się tak dużym zainteresowaniem jak np. mistrzostwa świata. 

Cały artykuł znajdziecie na: spikesmag.com

Redakcja Bieganie
Redakcja Bieganie.pl