rollig cheese race
16 grudnia 2022 Bartłomiej Falkowski Lifestyle

Najdziwniejsze biegi na świecie


Biegacze często lubią przełamywać swoje słabości i walczyć o życiówki. Nawet w amatorskim świecie istnieje spora grupa biegaczy zwracająca uwagę na atesty, poziom trudności trasy i konkurencję w postaci innych zawodników na danych zawodach. Czasem warto jednak pobiec zawody dla zabawy. Dla odstresowania, zapomnienia o reżimie treningowym i spotkania się w miłym gronie. Taki luz na pewno zaprocentuje gdy znowu padnie pomysł walki na całego w bardziej poważnym biegu. Poniżej przedstawiamy wybrane zabawne, niecodzienne, zwariowane ale i szczytne biegi.

World Wife Carrying Championships

Czyli Mistrzostwa Świata w Biegu z Żoną na plecach. Na pomysł w 1994 roku wpadli Finowie. Następnie temat szybko pochwycili Amerykanie, Australijczycy czy Brytyjczycy. W Polsce również odbywają się podobne zawody, chociaż coraz częściej, na fali popularności biegów z przeszkodami, mężowie swoją wybrankę transportują na plecach po torze przeszkód. Takie zawody w tym roku odbyły się w Żorach i Warszawie. Najważniejsze w nich to zgranie pary, silne plecy męża i pamięć by żona raczej dbała o niskokaloryczną dietę w trakcie BPSu. Ale panowie! Nie dopuszczajcie do tego by żona się głodziła. Głodna żona to zła żona, a nie ma chyba bardziej ryzykownej czynności niż bieg z rozzłoszczoną żoną na plecach.

biegzzona

Marathon des Châteaux du Médoc

Zapomnij o izotonikach na punktach odżywczych. Bieg odbywa się w zachodniej Francji, w okręgu Bordeaux. Na punktach, które są naprawdę odżywcze, znajdziecie paszteciki, sery i całą gamę przekąsek pasujących do wina. Bieg odbywa się po okolicznych winnicach. Trwa tak długo, że każdy zdąży napić się i zjeść do syta. Dla każdego na mecie czeka zasłużona nagroda, czyli butelka Médoc.

medoc

Charytatywny Bieg z Butelką Mleka

Jak już o butelkach mowa. W Polsce odbywa się bieg, w którym zawodnicy trzymają butelkę mleka. Charakter biegu ma wydźwięk charytatywny, a część dochodu przeznaczony jest na pomoc potrzebującym. Zawodnicy ściągają się na dystansie 5, 10 i 21 km. Ale niech butelka w ręku was nie zwiedzie. Zwycięzcy biegów w tym roku pokonali swoje dystanse odpowiednio w 18:20, 37:59 i 1:16:32. Taki bieg to też dobry pomysł na spienienie mleka do kawy dla całej rodziny. Nie mamy nic do biegania z butelką mleka, ale trzymamy kciuki za to by odrodził się Lubuski maraton winny, czy bieg w małopolskich Janowicach, który także rozgrywał się w tamtejszych winnicach.

Piwna Mila

Jak widać nie tylko wino dobrze komponuje się z „bieganiem”. Piwna mila co jakiś czas pojawia się w kalendarzach biegowych. Jednak na własnym przykładzie mogę polecić, że najlepiej wychodzi wtedy gdy jest organizowana przez paczkę przyjaciół. Zasady są proste. Pijesz do dna piwo 330 ml, a następnie biegniesz 400 metrów i tak cztery razy. Możecie uwierzyć, że w tym wyzwaniu godnym herosów najtrudniejsze wcale nie jest bieganie… A, jeśli piwo się cofnie to jest karna butelka, więc lepiej uważajcie!

Piwna Mila

Pączek Run

Organizowany w Łodzi w okolicach tłustego czwartku bieg to idealny pomysł na zrobienie w brzuchu miejsca na pączka, który na mecie dostaje się zanim na szyję powędruje medal… oczywiście w kształcie pączka. Dla użytkowników Forum bieganie.pl będzie jasne dlaczego ten bieg jest bliski mojemu sercu.

Pack Burro Racing

W USA, co akurat niezbyt dziwi, że tam, odbywa się bieg z osłem. Biegacze są czasem uparci jak osły, biegają z kontuzjami, pomijają trening sprawności i permanentnie zaczynają zawody za szybkim tempem. Możliwe, że to sprawia, że człowiek biegacz świetnie dogaduje się z osłem biegaczem. Ważne, że w regulaminie widnieje zapisek mówiący, że biegacz może nieść osła, ale niestety nie może go dosiąść. Odradza się tez przywiązywania się uprzężą do osła. W sumie to całkiem dobra rada znając ośli temperament.

osiol

Bieg Wegański

Na koniec bieg może odbiegający konwencją od wyżej wymienionych imprez, jednak z ważnym przesłaniem. Co roku w Warszawie odbywa się bieg organizowany przez Fundację Run Vegan. Poza promowaniem roślinnego odżywiania popularyzowane jest także bieganie z psami. Na biegu pojawiają się też wolontariusze ze Schroniska na Paluchu z psami, które czekają na adopcję. Zgłaszając się odpowiednio wcześniej do schroniska istnieje możliwość startu z psem, dla którego będzie to świetne oderwanie od szarej, schroniskowej rzeczywistości. Sam miałem okazję biec w jednej edycji ze schroniskową Foxy, która mimo niedoborów zwykłych spacerów dzielnie walczyła z regularnie trenującymi psami stając potem na podium. 

Cheese-Rolling Race

Od ponad 200 lat w Gloucester w Anglii odbywa się Cooper’s Hill Cheese-Rolling and Wake. Uczestnicy ścigają się w dół ze wzgórza o długości 180 metrów po zrzuceniu z niego 3-kilogramowego sera Double Gloucester. Wydarzenie było tradycyjnie organizowane przez i dla ludzi mieszkających w lokalnej wiosce Brockworth, ale ze względu na rozgłos biorą w nim udział ludzie z całego świata. The Guardian nazwał to „wydarzeniem znanym na całym świecie”, a zwycięzcy pochodzili z Kanady, Australii, Nowej Zelandii i Nepalu.

Zawodnicy ścigają się w dół wzgórza goniąc kawałek sera, a pierwsza osoba, która przekroczy linię mety u podnóża wzgórza, wygrywa ser. Zawodnicy dążą do złapania sera, jednak ten potrafi rozpędzić się do prędkości 110 kilometrów na godzinę. W ciągu dnia odbywa się wiele wyścigów, z osobnymi biegami dla mężczyzn i kobiet. W konkursie w 2013 roku ze względów bezpieczeństwa ser zastąpiła replika pianki. Zwycięzcy otrzymali nagrody w postaci prawdziwych serów.

Treningowy reżim i skupienie na życiówkach potrafią wywoływać zmęczenie mentalne, które przekłada się na spadek zdolności fizycznych. Start w zabawnym, luźnym biegu, czy imprezie z charytatywnym wydźwiękiem pozwala zrobić trening regeneracyjny zarówno dla ciała jak i głowy.

Bartłomiej Falkowski
Bartłomiej Falkowski

Biegacz o wyczynowych aspiracjach, nauczyciel wychowania fizycznego i wielbiciel ciastek. Lubi podglądać zagranicznych biegaczy i wplatać ich metody treningowe do własnego biegania.