Bieg w stronę eko
19 maja 2021 Bartłomiej Falkowski Lifestyle

Bieg w stronę eko


14 milionów ton mikroplastiku w oceanach, produkcja gazów cieplarnianych, rosnąca temperatura na Ziemi, zanieczyszczenia gleby, wód i wymieranie zwierząt. To wszystko dotyczy naszego świata. Biegacze to spora grupa, która również przez swoją pasję wytwarza wiele odpadów. Jednocześnie przez drobne zmiany możemy przyczynić się do tego, aby tego zła było mniej. 

Rejestrując się w aplikacji adidas Running i zbierając tam swoje kilometry od 28 maja do 8 czerwca możecie pomóc uprzątnąć oceany. Niemiecka marka wraz z organizacją Parley for the Oceans za każdy przebiegnięty kilometr w ramach Run for the Oceans zbiorą z plaż i nadbrzeżnych miejscowości równowartość dziesięciu plastikowych butelek.
Mimo że problem śmieci i ich sprzątania z plaż powinien być całorocznym procesem to nagłośniona akcja adidas i Parely ma jeden poważny plus. Run for the Oceans uświadamia i przybliża biegaczom problem zanieczyszczenia plastikiem wód na całej planecie robiąc to przy okazji aktywności fizycznej, która jednoczy i integruje w słusznej sprawie.

Jest jednak coś co sprawia, że działania firmy adidas mają jeszcze większy sens. Jest nim materiał Primeblue. To specjalna przędza, która w połowie składa się z plastiku sprzątniętego właśnie z plaż. Zakładając np. ULTRABOOST 21 masz na stopach materiał, który wyeliminował pewną pulę plastiku, a ta w przeciwnym razie mogłaby zanieczyszczać planetę. Wchodząc na stronę adidas.pl można wyszukać buty oraz ubrania wykonane właśnie z Primeblue. Realia rynku są twarde. Niewiele osób zdecyduje się na but tylko dlatego, że jest on wykonany bardziej ekologiczną metodą. Jednak, gdy mamy do wyboru dwa równorzędne modele, w podobnej cenie to właśnie ten czynnik powinien zdecydować o wyborze.

Run for the oceans

Adidas nie jest jedyną marką, która w swoje działania włącza zrównoważony rozwój. Niedawno z okazji Dnia Ziemi ASICS wypuścił serię butów i ubrań Earth Day Pack. Produkty są wykonane z materiałów pochodzących z recyklingu. Dodatkowo oszczędzono na barwieniu materiału co zredukowało zużycie wody oraz emisję dwutlenku węgla. Poza ubraniami dostępne są najpopularniejsze buty japońskiej marki, m.in. GEL-NIMBUS 23 i GLIDERIDE 2.

Buty Ekologiczne od asics

Podobne, a nawet daleko bardziej idące zmiany zapowiedziało Nike. Koncern ogłosił politykę Move to Zero. Amerykanie do 2025 roku zobowiązali się do zasilania swoich budynków energią z odnawialnych źródeł. Do 2030 roku planują o 30% zmniejszyć emisję CO2. Warto zaznaczyć, że obniżona ma być emisja całego łańcucha. Od siedzib zarządu, przez produkcję w Azji i transport. Standardowo Nike wykorzystuje już teraz materiały z recyklingu do produkcji odzieży i butów. Ambitne plany mówią, że nawet 99% obuwia ma być wykonane z przerobionych odpadów. 

Nowe ekologiczne buty od nike


Polskie firmy również widzą potrzebę ograniczenia plastiku i emisji dwutlenku węgla. Runo.Design specjalizuje się co prawda w odzieży kolarskiej, ale ma też coś co może zainteresować biegaczy. Jest to bidon wykonany w 95% z… cukru. Braskem, z którego wykonany jest bidon, jest materiałem produkowanym z trzciny cukrowej, dlatego jest to ekologiczna alternatywa dla tradycyjnych plastikowych bidonów, do produkcji których wykorzystuje się surowce kopalne, takie jak ropa naftowa lub gaz ziemny. W całym procesie trzcina cukrowa pochłania też dwutlenek węgla przyczyniając się do redukcji gazów cieplarnianych w atmosferze. 

Bidony ekologiczne

Poza ruchami firm i związanymi z tym naszymi wyborami istnieje szereg innych działań, które mogą przyczynić się do zastopowania zmian klimatycznych. Na pewno jednym z pierwszych i bardzo łatwych wyborów jest picie wody z kranu. Sprawienie sobie bidonu (najlepiej z cukru od Runo.Design) i wlewanie tam wody z kranu będzie bardziej ekologiczną i decydowanie tańszą opcją niż kupowanie wody w plastikowych butelkach na każdy trening.

Innym pomysłem jest kupowanie suplementów w opakowaniu zbiorczym. Bardziej ekologiczne będzie kupienie dużej paczki napoju izotonicznego, albo opakowania witamin niż wybór popularnych na Instagramie witamin pakowanych na każdy dzień osobno.

Zdobywający popularność plogging to nic innego jak schylenie się po śmieć znaleziony na trasie naszego biegu. Oczywiście rozumiem, że ciężko poświęcać każdy trening na bieganie z torbą na śmieci. Podniesienie jednak butelki czy folii raz na jakiś czas podczas luźnego rozbiegania i wyrzucenie jej do śmietnika przy trasie biegu nie zniszczy naszych planów treningowych. Jednocześnie pozwoli to na trafienie odpadu do sortowni, a nie do gleby i wód powierzchniowych.

Zbieranie wody w butelki

Ostatnim i nieoczywistym sposobem jest wypełnianie ankiet, które wysyłają czasem organizatorzy biegu (lub jeśli czyta to organizator to zastanowienie się nad tym). Zanim 1387485623745 koszulka z biegu o puchar wójta trafi do twojej szafy musi:

  • powstać materiał (w zdecydowanej większości najtańszych koszulek trafiających do pakietu jest to syntetyczny materiał powstający ropy naftowej);
  • powstać farba i proces barwienia materiału;
  • „szczęśliwy” szwacz musi ją zszyć w Bangladeszu zużywając prąd;
  • koszulka trafia do Polski, ale jednak raczej nie siłą wiatru, a siłą silników spalinowych wielkich kontenerowców.

Po tym produkującym ogromne ilości CO2 i kosztującym litry wody procesie chowamy kolejną koszulkę do szafy, na której są znaki firmowe lokalnych przedsiębiorców i raczej nie wkładamy jej zbyt często, bo większość z nas i tak biega w kilku ulubionych. 

To samo dotyczy medali dawanych każdemu na mecie, stosie ulotek czy papierowemu biuletynowi, gdzie przeczytamy, że nieznany nikomu Kenijczyk jest rekordzistą trasy. Pisząc uwagi do organizatora poprzez ankietę warto wspomnieć, by nie produkował on nikomu niepotrzebnych śmieci. Jeden głos może nie zapalić lampki w głowach dyrektorów biegu, jednak gdy tych głosów będzie wiele to nie da się ich zbyć.

W komentarzach zachęcam do dzielenia się swoimi sposobami na bycie chociaż odrobinę bardziej przyjaznym dla Ziemi. Jednocześnie osoby twierdzące, że napełnianie bidonu wodą z kranu czy kupowanie ekologicznej koszulki nic nie zmienia, bo „w Chinach to robią co chcą”, o wyrażanie opinii na stronie forumplaskaziemia.pl

Bartłomiej Falkowski

Biegacz o wyczynowych aspiracjach, nauczyciel wychowania fizycznego i wielbiciel ciastek. Lubi podglądać zagranicznych biegaczy i wplatać ich metody treningowe do własnego biegania.