Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij

„Polskie błoto" - odpowiedź PZLA

„Polskie błoto" - odpowiedź PZLA

W opublikowanym w czwartek (28.11) artykule „Polskie błoto – przełaje nikomu niepotrzebne?” staraliśmy się opisać specyfikę polskich biegów przełajowych w wyczynowym wydaniu. W tekście przywołaliśmy tło historyczne, zestawiając je z bieżącymi bolączkami rodzimych wyścigów krosowych na poziomie mistrzostw Polski. Przedstawiliśmy spojrzenie na sprawę zawodników oraz trenera przełajowego mistrza Polski. Do ukazania pełnego obrazu zabrakło jedynie odpowiedzi Polskiego Związku Lekkiej Atletyki.

Odpowiedź od związku, w osobie dyrektora sportowego PZLA Krzysztofa Kęckiego, nadeszła do redakcji dzisiaj. Choć na informację zwrotną trzeba było trochę poczekać, żywimy nadzieję, że związek rzeczywiście dostrzega problem braku seniorów w imprezach rangi mistrzostw Polski i ma zamiar wprowadzić swoisty plan naprawczy.

W piśmie do PZLA postawiliśmy zasadniczo trzy krótkie i konkretne pytania. Jednocześnie zaznaczyliśmy, że zdajemy sobie sprawę, że nie wszystko leży w gestii działaczy, a ostateczna decyzja o starcie należy do samych zawodników:

  1. Czy związek zauważa problem z frekwencją wśród seniorów w jesiennych przełajowych eliminacjach, kwalifikujących do mistrzostw Europy (w tym roku brak seniorek, trzech seniorów, w zeszłym roku cztery seniorki, dwóch seniorów)?
  2. Jeśli tak, to czy definiuje przyczynę takiego stanu rzeczy?
  3. Czy Polski Związek Lekkiej Atletyki zakłada zmiany w systemie kwalifikacji do przełajowych imprez mistrzowskich np. Mistrzostw Europy?

Związek nierychliwy, ale... 

Poniżej przedstawiamy pełną treść odpowiedzi.

Dzień dobry,

Polski Związek Lekkiej Atletyki przygotowuje zawodników do najważniejszych zawodów międzynarodowych takich jak Igrzyska Olimpijskie, mistrzostwa świata i mistrzostwa Europy. Starty w zawodach jak ME w biegach przełajowych są traktowane jako etap przygotowań do w/w imprez, jeśli zawodnik-trener zdecydują się na taki start.

Ze względu na zaistniałą sytuację braku udziału w kwalifikacjach zawodników kategorii senior, Związek będzie konsultował się z trenerami bloku wytrzymałości, aby wypracować wspólny model przygotowań do ME w biegach przełajowych.

Jedną z propozycji będzie organizacja cyklu zawodów Grand Prix PZLA w biegach przełajowych z finałem podczas MP w biegach przełajowych. Przy zagwarantowaniu w poszczególnych startach nagród finansowych, mamy nadzieję na zmianę tendencji wybierania biegów ulicznych zamiast biegów przełajowych.

Ale to już było

Przypomnijmy, że inicjatywa Grand Prix PZLA w biegach przełajowych nie jest nową ideą. Podobny cykl rywalizacji z krosem w tle funkcjonował jeszcze kilka lat temu. Ostatnią edycję rozegrano w sezonie 2015 (obejmowała między innymi słynny Cross Ostrzeszowski, zawody z ponad półwieczną historią). Pomysł nie zdał jednak na dłuższą metę egzaminu. Między innymi ze względu na swój niewielki zasięg i niejasny system bonifikat. Wyścigi w ramach GP PZLA organizowano głównie w okręgach dolnośląskim i małopolskim, z pojedynczymi wyjątkami w innych częściach Polski.

Wierzymy, ze crossy mogą podnosić poziom sportowy zawodnika i być nie tylko startem docelowym w sezonie, ale ważnym punktem przygotowań do innych konkurencji biegowych. Światowa czołówka częstokroć zaczyna kariery sportowe od krosów i regularnie sprawdza swoją formę poprzez starty w terenie. Na mistrzostwach Europy w przełajach wielokrotnie startowała cała trójka braci Ingebrigtsenów, czyli trzon średniodystansowej potęgi Starego Kontynentu. Świeżo upieczony rekordzista świata na 10 kilometrów, Joshua Cheptegei jest również tegorocznym przełajowym mistrzem świata z Aarhus - tych samych zawodów, w których nie wystawiliśmy żadnego seniora.