Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij
Tomek Walerowicz kończy z bieganiem?
Tomek Walerowicz, dwukrotny zwycięzca polskiej edycji WingsForLife WorldRun, Mistrz Polski na 100km, czwarty zawodnik Mistrzostw Świata postanowił zakończyć trenowanie  na wysokim poziomie i ogłosił na swoim profilu na FB:

„Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść…”. Wykorzystując słowa utworu Perfectu, chciałbym poinformować, iż podjąłem decyzję o zakończeniu biegania na „wyczynowym” poziomie. Jest to decyzja, która dojrzewała we mnie od kilku miesięcy, więc jest przemyślana i ostateczna. W mojej obecnej sytuacji rodzinnej i zawodowej nie mam wystarczająco dużo czasu, aby móc dalej godzić bieganie z życiem rodzinnym i pracą. Prędzej, czy później chcąc się dalej samorealizować w moim hobby, czyli bieganiu musiałbym zacząć zaniedbywać jedno lub drugie. To z kolei byłoby sprzeczne z wartościami jakimi się w życiu kieruję. Dynamiczny rozwój firmy, w której pracuje stawia przede mną nowe wyzwania, w realizacji których również czuję się spełniony, zapewniając przy okazji źródło utrzymania dla mojej rodziny. Jednak nowe zadania, nowe obiekty i coraz to większa liczba podległych mi pracowników, wymusza także ode mnie większego zaangażowania czasowego. Żona i dwójka moich małych dzieci nie mogą mnie widzieć, tylko przez chwilę przed zaśnięciem, kiedy wracam z wieczornego treningu.

Dzięki bieganiu miałem okazję poznać wielu wspaniałych ludzi, co jest dla mnie najważniejszym płynącym z niego zyskiem. Z nawiązką osiągnąłem wszystkie cele sportowe, jakie sobie w 2013 roku postawiłem. Odchodzę w momencie najwyższych swoich „osiągnięć”, co sprawia że pozostaną mi tylko dobre wspomnienia, bez poznania tej „gorszej” strony rywalizacji. Dlatego może jest mi łatwiej pogodzić się z odejściem, tym bardziej, że w wolnej chwili na pewno co jakiś czas udam się potruchtać, ale już tylko dla przyjemności.

To, że sam nie będę biegał nie oznacza, że z dnia na dzień przestanę się nim interesować. Wszyscy znajomi, którzy do tej pory zwracali się do mnie o różne porady mogą to robić dalej, a przewrotnie może się teraz okazać, że będę miał na to więcej czasu i cierpliwości. Przypominam jednak, że nie byłem i nie jestem trenerem i cała moja wiedza biegowa płynie tylko z moich subiektywnych doświadczeń, więc „korzystasz na własną odpowiedzialność” :)

W listopadzie będę gościem na „ I Opolskim Festiwalu Biegowym”, gdzie planuję m.in. opowiedzieć o perypetiach związanych z wyczynowym amatorskim bieganiem i moim sposobie na przygotowanie się do wyzwania jakim jest bieg "Wings For Life".

Adam Klein, Bieganie.pl: Myślę, że Tomek chciał zdjąć z siebie tą presję, że wszyscy oczekują czegoś od niego. Wiosną deklarował bieganie w "Biegu 7 Dolin", nie pobiegł, więc od razu pytania: "Co się stało". Musiał tłumaczyć, że praca, rodzina itd. Miał startować w przyszłorocznych Mistrzostwach Świata na 100km, wszyscy na pewno mocno mu kibicowali. Deklaracja, że  kończy z mocnym trenowaniem i startowaniem ułatwia mu życie, i mimo, że jestem pewien, że w tym momencie napisał to szczerze, to wróci do tego. Ma talent. :)