
materiał promujący parkrun
Marzec na trasach parkrun w Polsce pokazał jedno – ta formuła nie tylko trzyma poziom, ale wciąż przyciąga nowych uczestników i buduje wyjątkową społeczność. Liczby mówią same za siebie: aż 17 279 indywidualnych uczestników, 32 083 ukończenia tras i 6 659 wolontariatów w ciągu jednego miesiąca. Do tego 3 087 nowych rejestracji i 421 spotkań. To nie jest chwilowy trend, wysoka frekwencja w każdą sobotę jest dowodem na to, że ruch rośnie w siłę.
Niewiele brakowało do kolejnego rekordu frekwencji. 21 marca na trasach pojawiło się 7 898 biegaczy i 1 629 wolontariuszy, co dało czwartą najwyższą frekwencję w historii. Co więcej, tego dnia padł jeden z najciekawszych wyników sezonu – aż 624 debiutantów! parkrun nie tylko utrzymuje stałych uczestników, ale skutecznie przyciąga nowych.

Marzec był miesiącem czterech wyjątkowo mocnych sobót. Dwukrotnie liczba uczestników zbliżyła się do 10 tysięcy, dla porównania rekordowy wynik z 2025 roku było to 9 569 uczestników:
| Data | Liczba parkrunów | Biegacze | Wolontariusze | Uczestnicy (łącznie) |
|---|---|---|---|---|
| 07.03.2026 | 104 | 8119 | 1678 | 9797 |
| 14.03.2026 | 105 | 8168 | 1618 | 9786 |
| 21.03.2026 | 106 | 7898 | 1629 | 9527 |
Trend jest jasny – parkrun w Polsce rozwija się zarówno pod względem liczby lokalizacji (już ponad 100 wydarzeń), jak i frekwencji.
Już pierwsza sobota przyniosła przełom, ponad 10 000 uczestników jednej edycji (8 543 na trasie i 1 661 wolontariuszy). Symboliczna granica została przekroczona!
Statystyki to jedno. Ale odpowiedź na pytanie „co kręci biegaczy?” kryje się w samej idei parkrun.
„parkrun jest za darmo, dla wszystkich, na zawsze” – to zdanie najlepiej oddaje fundament całego ruchu. Brak opłat, brak limitów, brak selekcji. Każdy ma równe szanse, niezależnie od wieku, formy czy doświadczenia.
Równie ważna jest wolność uczestnictwa:
„Możesz przychodzić, kiedy chcesz – co tydzień lub raz w roku – jesteśmy tu dla Ciebie, kiedy tylko nas potrzebujesz.”
To zupełne przeciwieństwo wielu wydarzeń sportowych, gdzie trzeba planować, opłacać i zobowiązywać się z wyprzedzeniem.
Jednym z największych mitów, który parkrun skutecznie obala, jest przekonanie, że to wydarzenie tylko dla biegaczy.
„Nie musisz biegać wcale!” – podkreślają organizatorzy. Można iść, maszerować, uprawiać nordic walking. Zawsze na końcu jest wolontariusz zamykający stawkę, więc nikt nie zostaje ostatni.

To właśnie brak presji wynikowej sprawia, że ludzie wracają. Nie ma obowiązku rywalizacji, choć, jeśli ktoś chce, może ją znaleźć.
„parkrun to nie wyścig!” – to zdanie trafia w sedno. Przekonali się o tym również pracownicy PKO Banku Polskiego, którzy podczas marcowej edycji, licznie dołączyli do spotkań w całej Polsce. Docierające informacje np. z Kalisza wskazują na to, że obecność nowych uczestników spotkała się z bardzo pozytywnym odbiorem całej społeczności! ,,Bardzo miło było nam gościć liczne grupy przedstawicieli oddziałów PKO Banku Polskiego” – skomentowali stali bywalcy parkrun w Kaliszu.
Wielu debiutantów obawia się pierwszego kroku: „nie mam z kim iść”, „nie dam rady”, „ośmieszę się”.
Tymczasem rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej.
„Z całą pewnością szybko poczujesz się częścią grupy przeróżnych, sympatycznych ludzi.”
To właśnie społeczność jest jednym z najważniejszych elementów sukcesu parkrun. Wolontariusze, którzy (jak pokazują liczby) stanowią ogromną część wydarzenia (w marcu aż 3 375 osób), tworzą atmosferę wsparcia i bezpieczeństwa. Nie bez powodu wiele osób zaczyna od udziału… właśnie w wolontariacie.

W świecie pełnym skomplikowanych aplikacji, zapisów i regulaminów parkrun pozostaje banalnie prosty, wystarczy wiedzieć, że parkrun to:
– jednorazowa rejestracja,
– indywidualny kod uczestnika,
– zawsze sobota, zawsze godzina 9:00,
„Po prostu przyjdź ze swoim kodem uczestnika – to wszystko!” Ta prostota usuwa barierę wejścia niemal całkowicie. Nie trzeba planować tygodniami ani inwestować w sprzęt czy stroje.

Dla jednych parkrun to początek przygody z bieganiem. Dla innych to już stały element tygodnia. Jeszcze inni traktują go jako spacer, formę regeneracji lub spotkanie towarzyskie. To połączenie aktywności fizycznej i luzu jest unikalne. Nie ma tu jednego „właściwego” sposobu uczestnictwa. Można walczyć o życiówkę. Można rozmawiać przez całe 5 km. Można po prostu być.
Dajcie znać! Co Was, drodzy biegacze, najbardziej kręci w parkrun?
Źródła tekstowe parkrun: https://blog.parkrun.com/pl/2025/08/25/jak-zadebiutowac-w-parkrun-najczesciej-zadawane-pytania/ oraz https://blog.parkrun.com/pl/2025/08/19/rozwiewamy-5-obaw-parkrunowych-nowicjuszy/
Zdjęcie tytułowe: Fot. Asia Iwańczuk, parkrun Zielona Góra
materiał promujący parkrun
Bardzo cenna jednostka treningowa przy użyciu grupy.